Dragon Age II - recenzja

15.03.2011 14:03 | Autor: Paweł Borawski

Jedna z najistotniejszych erpegowych premier tego roku za nami. Czy jest tak ważna, jak próbowano nas przekonać? I czy faktycznie Dragon Age II to najlepsza produkcja studia BioWare? Pytań jest znacznie więcej.

Więcej na temat:
Dragon Age II

  • Developer: BioWare Corp.
  • Dystrybutor PL: Electronic Arts Polska
  • Premiera PL: 2011-03-11
  • Platformy: PC PS3 X360
  • przejdź do karty gry
Dragon Age II pozostawia człowieka z wątpliwościami nawet na długo po zakończeniu napisów końcowych. Nie jest sequelem rewolucyjnym, jak starano się wmówić nam podczas kampanii reklamowej. Nie jest diametralnie inną grą, która burzy wyobrażenie o serii. Jest za to pozycją dobrą, udanie czerpiącą z wykreowanych przez autorów realiów, a przy tym poprawiającą błędy poprzedniej odsłony, choć i wprowadzającą własną listę grzeszków i przewinień.

Podobnie jak Mass Effect 2, Dragon Age: Początek po pierwszych minutach gry wylądował na liście nielicznych tytułów, których światy urzekły mnie bez końca. BioWare może mieć różne potknięcia w swoich produkcjach, ale ekipa świetnie zna się na budowaniu własnych uniwersów od podstaw. W kontynuacji smoczej serii wykorzystano to perfekcyjnie, co w dużej mierze wpłynęło na taki, a nie inny odbiór gry, która niestety wymaga od nas zaufania w pewnych kwestiach.

Zobacz więcej obrazów z Dragon Age 2

Pierwsza część pozwalała graczom na wybór pochodzenia i tym samym większe spersonalizowanie tworzonej historii. „Dwójka” posiada jednego, sprecyzowanego bohatera, któremu określamy płeć, wygląd i klasę. Jest to Hawke, który w moim przypadku stał się z miejsca bardzo sarkastycznym magiem. Zaskakujące, ale pozytywnie, jest to, że wbrew wszelkim przesłankom i logicznym argumentom nie ogranicza to układania historii według własnego widzimisię – wojownik, łotrzyk czy wychowanek Kręgu, decyzje mogą być różne. Bo w ogólnym rozrachunku Dragon Age II to gra decyzji. Tak graczy, jak i autorów.

Zawód odczują osoby nastawione na kolejne epickie ratowanie świata, z heroicznym zabijaniem arcydemona na oczach ścierających się wojsk. Sequel to opowieść o ludzkich wyborach, o konfliktach rasowych, rozważaniach religijnych i systemie wartości. To jedno z nielicznych RPG w ostatnich latach, które nie informuje gracza krzykliwymi zadaniami głównymi, że za 30 godzin będzie walczył z takim a takim przeciwnikiem, stając się tym samym zbawcą wszystkiego co żywe. Uniwersum Thedas to nie tylko miejsce starć z Plagą i właśnie z tego bogactwa wątków zdecydowano się tym razem skorzystać.
dodaj swoją opinię

Opinie (20):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Jerry (Gość) 2012-02-17 01:30:37

Przebrnąwszy przez początek stwierdziłem że jest to jedna z tych gier od których nie mogłem się odkleić. Strasznie mi się spodobała i gorąco polecam. Uważam że jest to jedna z najlepszych gier (pod względem grywalności i tego jak wciąga) w jaką miałem szczęście grać. Dla mnie 10 / 10

Zgłoś do moderacji

moond (Gość) 2011-10-10 14:16:05

Ałć, ludzie?!
To jest niedorobiony klon Wiedźmina we wszystkich najważniejszych sprawach konstrukcji bohatera czy świata. Sam bohater - Geralt po świńskiej grypie. Świat pełen rasizmu - ściągawka z Sapkowskiego. Już nawet kompan Hawke'a to trochę przerobiony Zoltan Chiavay. Ktoś tu napisał, że to wyciąganie kasy z frajerów i miał rację. Kanadyjczykom się po prostu wydawało, że skopiują Wiedźmina i sprzedadzą ten chłam w Ameryce, do której gra z małej Polski leżącej na końcu świata pewnie nie dojdzie. Pomylili się tylko częściowo.

Zgłoś do moderacji

PW$$44 (Gość) 2011-07-16 00:27:18

Ludzie to jest gra komputerowa.... przyjemna lekka i powabna.... Widze tu zblazowane toważystwo "znafców". Mi sie tam podoba do jedynki jej daleko ale płakac nie bede. A wracajac do piewców Baldura - no ok gra była kozak - ale 10 lat temu dziekuje i żegnam

Zgłoś do moderacji

Filip z konopi (Gość) 2011-05-25 08:45:40

Epicka gra DA II pusty śmiech na sali gdzie ta epickość jak w zadym elemencie gry nei ma nawiązać do części pierwszej i dokonanych tam wyborów. Oooo przepraszam buhahah raz w czasie całej gry jaka IV rzedną postać nawiązać ze man dialog na temat wyboru jaki dokonałem w części I. Ahaha i kuźwa po co ja się mordowałem ze smoczyca Flemeth żeby ja ubić jak mi tu wiedźma wraca żywa i nawet bez jednej szramy??:)

Zgłoś do moderacji

ishar69 (Gość) 2011-05-25 08:33:41

Dzieciaki nie siedzieć na PC i konsolach i grac w durackie DA II tylko rower wsiąść i piłkę i na podwórko. Prawda jest taka ze DA II to takie ładne mydlenie oczu by wyciągnąć kasę od naiwnych frajerów. Dac 130 zl by bawić się pól dnia to przesada. Lepiej wypić kilka piw kapsle w kieszeń i iść do piaskownicy i w nie zagrać Kto wygra stawia kolejkę. Kilku smutnych panów programistów stwierdziło ze na micie DA I da się jeszcze wyciągnąć trochej kasy od naiwnych szczeniaków dla których liczy się tylko ładne buzie piersiastych elfek w niewydekoltowanych wdziankach. Pusty śmiech mnie ogrania jak widzę oceny gry w branżowych pismach 9/10. Ale widocznie takie czasy ze łatwo zrobić z ludzi kretynów

Zgłoś do moderacji

Erevain (Gość) 2011-04-28 14:53:08

Szanowni Państwo,
jeżeli chcecie znowu narzekać że DA jest beznadziejne i koszmarne, a BG było cudne, fantastyczne i bez skazy, to proszę, pamiętajcie o pewnej rzeczy. DA TO NIE BALDUR, NIE JEST TEŻ JEGO SEQUELEM, REMAKIEM, PREQUELEM I NIE PRZYPOMINA WASZEJ UKOCHANEJ PRODUKCJI. JEST INNE. Więc gadanie w stylu "Dragon Age to kaszana, BG było sto razy lepsze", jest jak smęcenie, że święta 10 lat temu miały w sobie więcej magii. Nie twierdzę, że BG było złe, wręcz przeciwnie, też uwielbiam tę grę, ale nie mam zamiaru przeżywać tego, że kolejne produkcje kanadyjskiego studia to nie to samo. Jasne że nie, w końcu tamto było ładnych parę lat temu. I Wy wtedy też patrzyliście na to w zupełnie inny sposób, a na ocenę starych gier nakładają się też sentymenty, kiedy od nowych wymagamy by były takie jak wcześniejsze, ale lepsze. ;)
Wygląda na to, że jestem wśród fanów gatunku wyjątkiem, bo nie mam tej grze aż tak wiele do zarzucenia. Że brzydka grafika? Cóż, poprzednie RPG Bioware'u też nie grzeszyły urodą. Monotonne zadania typu: przynieś, zabij, znajdź, uratuj, etc? A w którym RPG tego nie ma? Tutaj chociaż mogłam decydować czy po odnalezieniu zaginionego ładunku, który okazuje się być trucizną, przymknąć oko na los innych i oddać go kupcowi, czy też zniszczyć paskudztwo. Nudna i nieciekawa? Kwestia sporna, ja na przykład zasypiałam przy jedynce, padając xxx poziom Deep Roads czy przebijając się przez niezmiernie irytujący Fade, a tutaj pierwszy rozdział zleciał mi jak z bicza strzelił. Więc pod tym względem - co kto lubi. Nierówny poziom klas, jak twierdzi Wii? Nie wiem, mnie udało się przejść do 3 aktu drużyną składającą się z 3 magów i wojownika, i to bez specjalnych problemów, na poziomie hard. Przeciwnicy pojawiający się z powietrza? Tu jak najbardziej dołączam do protestujących. Tak samo jeśli chodzi o wykorzystywanie tych samych modeli pomieszczeń i jaskiń.
Za to jak dla mnie, DA ll miało sporo zalet w stosunku do DA:O. Walki stały się bardziej żywiołowe, a podziwianie akrobacji jakie wyczyniają bohaterowie samo w sobie jest całkiem przyjemne. Było sporo ciekawych zadań, konsekwencje wyborów, niezłe dialogi, ale przede wszystkim, niebanalne postacie. W "jedynce" większość towarzyszy wydawała mi się raczej nudna i nieciekawa, a nawet jeśli sami w sobie byli interesującym pomysłem, to kiepsko rozwinięto ich wątek (np: Sten). Była nawrócona łotrzyca, "jara" staruszka, wiecznie pijany i brudny krasnolud, wesołkowaty książę bękart oraz wredna, sarkastyczna wiedźma. Psa nie liczę, bo niezbyt się udzielał w ogólnych dialogach. W "dwójce" jest pod tym względem ciekawiej, nie można już podzielić bohaterów na "złych" (Morrigan, Sten i Oghren), "dobrych" (Alistair, Lelianna, Wynne) i takich, którzy mają twoje decyzje głęboko gdzieś (Zevran i pies). Do poglądów moralnych towarzyszy dochodzi też ich pozycja w konflikcie magowie-templariusze i indywidualne kaprysy. Romanse są dłuższe i nieco bardziej wymagające, nie da się już zaciągnąć danej postaci do łóżka w ciągu jednego wieczoru, zasypując ją/jego podarkami i czułymi słówkami. A skoro już jesteśmy w tym temacie, to zdecydowanie poprawiono jakość wszelkich cut-scenek. Paskudna, domyślna animacja z jedynki(taka sama dla wszystki "opcji", co w wypadku romansu żeńskiego NPC i Lelianny nasuwała myśli w stylu "ale jak to możliwe?") przypominała kiepskie porno i ,przynajmniej we mnie, budziła po prostu niesmak.
Jednym słowem, DA to nie BG, i jak każda gram ma swoje wady oraz zalety, więc nie wart w kółko jęczeć, że "to już nie to samo";p

Zgłoś do moderacji

xx (Gość) 2011-03-16 15:33:37

Słaba gra. Jedynka znaczni lepsza. Minusy - zgadzam się z tatanką. Dla mnie fabuła ok. , ale zadania mało urozmaicone, robione bez pomysłu. 35h? Nie wiem czemu aż tyle ci zajęło przejście gry :P Chyba, że robiłeś grę na 100%, all zadania poboczne, oglądanie każdego filmiku + doliczanie czasu za jakąś przekąske przed kompem :). Ja gre całą ukończyłem w ponad 13h. Jedynke natomiast pod 30h. Gra jest mierna, rzeczywiście była robiona tylko na kabze z pośpiechem, jadąc na sławie jedynki. Jedynka znacznieeeeeeeeeeeeee lepsza. Moja ocena 6-/10. Zawiodłem się, a liczyłem na porządny rpg.

Zgłoś do moderacji

Tatanka (Gość) 2011-03-16 14:42:35

przeszedłem wczoraj i oceniam 7/10.
plusy - ciekawa fabuła i zadania poboczne,dosyć długa rozgrywka ok 35 H.
minusy - ograniczenia w ekwipowaniu postaci,przeciętna grafika,mała ilość lokacji i słabe ich zróżnicowanie,mało przedmiotów do zbierania.
w sumie wygląda na to że gra była robiona w pośpiechu oraz głównie po to żeby nabić kabzę jadąc na sławie poprzednika.niestety 1 wg mnie była dużo lepsza.

Zgłoś do moderacji

starjacker0 (Gość) 2011-03-16 12:33:00

Jezeli pelna wersja jest zblizona do dema, to gra totalna kicha. To juz wole ME1, czy NWN1. A jezeli chodzi o ID, czy BG, to im do piet nie siega ta gra.

Zgłoś do moderacji

raddam (Gość) 2011-03-16 11:02:39

Sorry, ale ten sequel byl chyba jak najszybciej klepany przez malpy w zoo a nie powaznych tworcow. Zenujaca ubogie lokacje poza miastem (nie mowiac o odwiedzaniu tych samych miejsc z kazdym kolejnym rokiem), monotonne do bolu questy. Gra rogalem byla niesamowicie zmudna, nie czulem 'wartkosci' jakiej sie spodziewalem po tej klasie - animacje do assassination czy dual fangs sa za dlugie (w czasie gdy ja obejrzalem jak zabijam jednego przeciwnika inni w druzynie ubijali cale grupy). Walka z koncowym bossem byla niesamowicie banalna, niejedna inna walka z pomniejszymi bossami byla ciezsza. Gra max na 1-2 razy (zeby zobaczyc inna klase i ukonczyc gre w inny sposob).

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (20)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...