W stosunku do pierwszej części nowej odnogi serii „... Hero” mam dość specyficzne odczucia. Wszystko dlatego, że moje gusta od zawsze kierowały się bardziej w stronę rockowo-bluesowych klimatów, a jednocześnie ominął mnie szał na wszelkie Guitar Hero i konkurencyjne Rock Bandy. Choć zagrałem w kilka z nich, nigdy nie czułem potrzeby posiadania plastikowego instrumentu, zdecydowanie bardziej wolę sięgnąć po tradycyjną gitarę. Jednak DJ Hero to inna bajka.
Oryginalną grę odebrałem niezwykle pozytywnie, głównie chyba dlatego, że daje ona nieco złudne, ale niesamowicie ciekawe uczucie „tworzenia muzyki z muzyki”. To już nie stanie z kawałkiem plastiku i elektroniki i odgrywanie słyszanych dziesiątki razy kawałków. To zabawa dźwiękiem i wykonywanie utworów, które nie dość, że powstały w drodze połączenia dwóch innych, to jeszcze zostały przygotowane specjalnie na potrzeby produkcji studia Freestyle Games. Działa to identycznie w przypadku „dwójki”.
Wracając do postawionego na wstępie pytania – DJ Hero 2 warto kupić, nawet jeśli posiadamy część pierwszą. Druga odsłona (pod)serii kierowana jest do nieco szerszej, a jednocześnie bardziej klubowej publiczności. Jeżeli rok temu świetnie bawili się ludzie, którzy z klubami mają niewiele wspólnego, teraz stykamy się z większością topowych wykonawców.
To kwestia gustu, którą ze ścieżek dźwiękowych uznamy za lepszą. Sam skłaniam się do tej z pierwowzoru, tym bardziej więc boli mnie, że autorzy nie przewidzieli możliwości importu miksów z poprzedniej gry. Nie zmienia to faktu, że dostajemy równie pokaźną, bo składającą się z blisko stu piosenek, listę, na której czeka ponad 80 miksów. Bardzo silny nacisk położono na hip-hop i rap, choć zadowoleni będą też miłośnicy dance'u, a nawet popu.




