Wybór gier platformowych na
peceta, przeznaczonych stricte dla dzieci, jest praktycznie
znikomy. Tym bardziej trudno zrozumieć tę sytuację, kiedy weźmie
się pod uwagę, jak duża jest liczba potencjalnych odbiorców
tego typu programów. Cóż, chyba jednak nic się nie zmieni i będzie
podobnie jak z bijatykami: są takowe, ale tylko na konsole. Dlatego
też z radością przyjąłem fakt dostarczenia mi do recenzji
gry Croc 2, trójwymiarowego platformera. Nowy Croc
jest następcą jednej z pierwszych platformówek 3D na peceta, i
o ile w pierwszej części mieliśmy małe plansze, zaś gra nie
obsługiwała większości akceleratorów, o tyle C2
to prawdziwy skok w przód i profesjonalne rozwinięcie tematu.
Storyline
Pewnego dnia mały krokodylek bawił się
ze swoimi przyjaciółmi na plaży, gdy nagle zauważył zakopaną
w piasku butelkę. Jak wiadomo, takie butelki wyrzucane przez
morze mają zazwyczaj w sobie jakieś listy. Tak było i teraz, a
co ważniejsze, wiadomość pochodziła od rodziców Croca.
Krokodylek, nie zastanawiając się długo, postanowił wystrzelić
się w kierunku najbliższej wyspy, skąd prawdopodobnie pochodziła
butelka. Tak rozpoczyna się wielka przygoda małego Croca...
Przed nami stoi otworem kilka krain, każda z nich zamieszkana
przez inne plemię gobbo (to małe stworki, którym po drodze
pomaga nasz bohater), w sumie ponad dwadzieścia poziomów pełnych
ekscytującej zabawy.
Rozgrywka
Croc 2 , jak już wspomniałem, jest wpełni
trójwymiarową grą platformową. Co ważne, jego wymagania sprzętowe
są wyjątkowo niskie, tak że na każdym przeciętnym komputerze
z akceleratorem 3D gra będzie śmigać, aż miło. Sterowanie
jest bardzo proste i intuicyjne. Możemy skakać, strafe'ować, a
także rozwalać drewniane skrzynie skacząc na nie. Nasze jedyne
"uzbrojenie" stanowi ogon Croca. Jest to, jak widać,
bardzo pacyfistyczna broń, dlatego też w Croc 2
nie zaznamy ani kropli krwi, zaś pokonani wrogowie po prostu
znikają. Za ciekawostkę uznaję fakt posiadania lornetki, przez
którą możemy przyglądać się obiektom znajdujących się w
większej odległości. Tyle w kwesti obsługi naszego bohatera.
Sama gra to bardzo przyjemna platformówka, z dużą ilością
skakania i jeszcze większą ilością przeciwników. Jeśli
jesteśmy już przy naszych growych wrogach, należy zauważyć,
iż są to w głównej mierze wszelakiego rodzaju owady i zwierzęta
(np. pszczoły, szkielety, mięsożerne rośliny i inne utrudniające
życie stworki). W Crocu, tak jak w każdej porządnej
platformówce, możemy zbierać także różnego rodzaju kryształki
i inne bonusy, które później możemy wymienić na coś
przydatnego w sklepie. Przygody naszego bohatera urozmaicane są
także różnego rodzaju przerywnikami w odpowiednich miejscach
gry (możemy chociażby popływać sobie motorówką). Etapy
zawarte w Croc 2 zbudowane są z rozmysłem i zarazem prostotą,
są także o wiele większe od tych dostępnych w pierwszej częsci
gry. Robią bardzo dobre wrażenie i są odpowiednie tak dla młodszego,
jak i dla starszego gracza. Niestety, jako że gra jest
konwersją z konsoli, nie ma możliwości zapisu stanu w czasie
etapu. Może to trochę obniżać radość z grania, aczkolwiek
poziomy do trudnych nie należą, więc nie ma co narzekać.
Grafika
W tym aspekcie Croc 2
bardzo pozytywnie mnie rozczarował, zwłaszcza gdy wspomnę moje
próby odpalenia jego pierwszej cześci z jakimkolwiek rozmyciem.
Dzięki zaimplementowaniu obsługi DirectX (nareszcie!), gra
praktycznie bezproblemowo działa w każdym z akceleratorów.
Tyle od strony technicznej. Grafika, mimo upływu czasu (1999),
nadal trzyma się bardzo dobrze. Etapy są bajecznie kolorowe, miłe
dla oka i sympatyczne. Oprawa jest cukierkowa i śliczna zarazem.
Dlatego powinna się spodobać i przyciągnać na dłuższy czas
młodszego odbiorcę. Od strony technicznej w trybie nie-software'owym
wszystko jest ładnie rozmyte, występują animowane tekstury,
efekt prześwitania i wiele pomniejszych smaczków. Oczywiście,
oprawa wizualna nie wygląda tak świetnie jak chociażby screeny
z zapowiedzi Shrek'a na XBOXa, ale trzyma odpowiedni poziom dla
tego rodzaju gry. Warto jeszcze dodać fakt bardzo dobrego
designu postaci, ich kolorystyki i złożoności.
SFX
Muzyczka rozbrzmiewająca w czasie gry
jest przyjemna i sielankowa, idealnie dopasowuje się do klimatu,
tworząc z nim nierozerwalną całość. Nie można jej niczego
zarzucić, dobra robota. Efekty dźwiękowe także nie odbiegają
od normy swoją jakością. Reasumując oprawa audio trzyma się
dość mocno i przypada do gustu.
Summa sumarum
W dzisiejszych czasach, kiedy
praktycznie brak sensownych gier przeznaczonych dla młodego
gracza, dodajmy, że nie ociekających krwią czy wulgarnością,
taki produkt jak Croc 2 to idealne wyjście dla rodziców chcących
zająć czymś swoje dzieci, jednocześnie chcących mieć pewność,
iż nic złego nie stanie się z ich (dzieci) młodymi psychikami.
Dlatego gra ta jest warta polecania młodszym graczom oraz
wielbicielom gier platformowych, gdyż łączy w sobie wiele
pozytywnych cech. Jest ładna, sterowanie jest intuicyjne,
rozgrywka wciąga i przyciąga na dłużej do ekranu. Po prostu
dobra robota




