gry
newsy
gry Top MMO

Colin McRae Rally 3.0

27.11.2002 00:11 | Autor: Oskar Nowak

TOCA: Race Driver, choć była czymś znacznie więcej, niż zwykłym średniakiem, nawet w najmniejszym stopniu nie zaspokoiła rozbudzonych apetytów graczy, którzy po produkcie sygnowanym logo firmy Codemasters spodziewali się o wiele wyższej klasy. Tą ostatnią jednak chyba tym razem zarezerwowali dla swej kolejnej produkcji. Ich polityka wydawnicza jest jak najbardziej zrozumiała - gdyby wydali najpierw CMR3.0, TOCA nie sprzedałaby się wcale. Można powiedzieć, że była ona swego rodzaju testem - rozgrzewką przed prawdziwie ostrą jazdą.

Więcej na temat:
Colin McRae Rally 3.0

  • Developer: Codemasters
  • Dystrybutor PL: CD Projekt
  • Premiera PL: 0000-00-00
  • Platformy: PC PS2 XBOX
  • przejdź do karty gry
TOCA: Race Driver,
choć była czymś znacznie więcej, niż zwykłym średniakiem, nawet w
najmniejszym stopniu nie zaspokoiła rozbudzonych apetytów graczy, którzy po
produkcie sygnowanym logo firmy Codemasters spodziewali się o wiele wyższej
klasy. Tą ostatnią jednak chyba tym razem zarezerwowali dla swej kolejnej
produkcji. Ich polityka wydawnicza jest jak najbardziej zrozumiała - gdyby
wydali najpierw CMR3.0, TOCA nie sprzedałaby się
wcale. Można powiedzieć, że była ona swego rodzaju testem - rozgrzewką
przed prawdziwie ostrą jazdą.



Pod względem wizualnym nowy
produkt Codemasters prezentuje się znacznie lepiej niż TOCA.
I choć nadal nie może równać się z graficzną doskonałością Gran
Turismo
, można powiedzieć, że łączy w sobie najlepsze cechy właśnie
tego tytułu i obfitującej w zniszczone i koziołkujące samochody TOKI.
Wyraźnie widać urywające się zderzaki, pękające szyby, gniecioną karoserię,
różnokolorowy kurz osiadający na naszej maszynie, elementy klatki wbudowanej
wewnątrz samochodu, Colina zmagającego się z kierownicą na kolejnych zakrętach,
jego pilota oraz szereg naprawdę miłych dla oka detali, które decydują o
realizmie rozgrywki. Tła również mają się lepiej niż w TOCA,
aczkolwiek nadal zostało bardzo dużo do poprawienia - bitmapowa publiczność
podczas wyścigu, rachityczne drzewka zdolne zatrzymać rozpędzony samochód
czy krzaki złożone z dwóch bitmap na krzyż. Do tego należy dodać, iż
otoczenie prezentuje się dosyć ubogo. Pamiętacie wszystkie części Ridge
Racera
? Unoszący się w powietrzu helikopter, przelatujący samolot,
wzburzoną wodę wodospadu, wszechobecne reklamy i migające bilboardy,
malownicze krajobrazy potrafiące przykuć uwagę do tego stopnia, że
zapominaliśmy o całym wyścigu? Niestety, w CMR3.0 czegoś takiego nie uświadczycie; wszystko jest dosyć sterylne – komuś zabrakło po prostu wyobraźni, albo chęci do pracy. Można tłumaczyć zaistniałą sytuację bardzo dobrym wykonaniem samochodów - to na nich bowiem skupia się uwaga gracza podczas jazdy. Nie jest to jednak żadnym usprawiedliwieniem, gdyż nieciekawy wygląd otoczenia skutecznie (ujemnie) rzutuje na estetykę całego produktu. Podsumowując akapit, dodam, iż zawodom towarzyszą całkiem ładne sceny przerywnikowe ukazujące nasze pojazdy podczas postoju między kolejnymi etapami wyścigu, gdzie mechanicy i obsługa grzebią
przy furach, a hostessy biją brawo naszym dzielnym kierowcom.



Menu gry nie przedstawia się
obiecująco - do wyboru dwie opcje rozgrywki - Championship oraz Stages. Kiedy
do powyższego faktu dodamy kolejny nieciekawy motyw, zaczyna to zakrawać na
kpinę z graczy. Mianowicie, w pierwszym trybie do wyboru mamy... Zaraz! Jakiego
wyboru? Jesteśmy zmuszeni do jazdy Fordem Focusem po z góry ustalonych trasach
wyścigu. Ja rozumiem - realizm. Rozumiem - wcielamy się w Colina McRae, który
jeździ Focusem. OK. Ale ludzie - to jest gra wideo i powinna posiadać nieco więcej
elastyczności! Na szczęście po ukończeniu Championshipu nieszczęsnym
Fordem, w drugim trybie (i tylko w nim – w pierwszym zostaje tylko Ford!!!) będziemy mieli do wyboru sporo nowych pojazdów, a również liczba opcji tuningowych
wzrośnie - nowe rodzaje opon to dopiero początek. Przyjdzie nam grzebać się
za sprawą naszych mechaników w bardzo drobiazgowych ustawieniach naszego
pojazdu. Szybko okaże się, iż kluczem do sukcesu jest właściwy tuning, co
czyni z CMR3.0 kolejną, po Gran Turismo, pozycję
dla fanów dłubania pod wirtualną maską.


dodaj swoją opinię

Opinie (0):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Ten materiał nie ma jeszcze opini. Masz okazję by Twój głos pojawił sie tutaj jako
pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

przejdź do forum wszystkie opinie (0)
obrazek
Copyright © 1995-2013 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...