Po pierwszych minutach obcowania z Codename: Outbreak nabrałem
niewyobrażalnej sympatii do tego tytułu. Gra wręcz zachwyciła
mnie dokładnością wykonania, którego brakuje większości produkcji
na rynku. Nie spodziewałem się, że nasi bracia z Kijowa potrafią
robić porządne gry, dlatego po pozytywnych opiniach znajomych
z większym zainteresowaniem sięgnąłem po ten produkt. Ale może
od początku.
Fabuła
Otóż któregoś pięknego dnia do władz naszego świata doszła
przerażająca wiadomość - w kierunku naszej planety z ogromną
prędkością zbliża się kometa, która bardziej niż na pewno rozbije
się na Ziemi, a my poznamy na własnej skórze, jak czuły się
dinozaury. Na szczęście kometa w niewytłumaczalny sposób zmieniła
swój kurs lotu i minimalnie otarła się o naszą planetę. Traf
tak chciał, że z komety posypały się zarodniki obcej cywilizacji,
która zapragnęła zająć naszą planetę i tu się gościć. Ludzkość
- rzecz jasna - nie pozostała obojętna na ten incydent i wysłała
czym prędzej siły zdolne przeciwstawić się armii ufoków. Właśnie
w tym momencie do akcji wstępujesz Ty, graczu, i zaczynasz dowodzić
dwuosobową drużyną, powołaną tylko do jednego celu - oczyścić
tereny zajęte przez przybyszów z kosmosu. Wszystko niby proste,
ale co my, z przestarzałą technologią, możemy zdziałać? Wbrew
pozorom bardzo dużo.
Tak jak wspomniałem wcześniej, obejmujemy rządy nad dwoma żołnierzami.
Nasza postać jest odpowiedzialna za rozkazy i ataki, a kompan
osłania nam plecy przed atakiem kosmitów. Trzeba przyznać, że
nasz pomocnik bardzo inteligentnie podchodzi do wszystkich spraw
związanych z ochroną naszego życia i świetnie sprawuje się w
tej funkcji. Podczas wykonywania misji, polegających głównie
na oczyszczaniu terenu z niechcianych gości, zapoznamy się z
czternastoma bardzo ładnie przedstawionymi lokacjami. Z każdą
lokacją nasze stroje będą się odpowiednio zmieniały, dzięki
czemu możemy łatwiej zgrać się z przyrodą, która stanie się
przydatna podczas eliminowania przeciwników. Ci są bardzo przebiegli
i potrafią na milę wyczuć, że coś jest nie tak. Ale o nich za
chwile. Możemy wykorzystać praktycznie każdą nierówność terenu,
każdy kamień, trawę czy drzewo, żeby obserwować przeciwnika
i jednocześnie schować się przed nim. Na reszcie pojawiła się
kolejna po Operation Flashpoint: Cold War Crisis produkcja mająca
zmusić nas do myślenia przed każdym posunięciem, a nie do strzelania
we wszystko, co się rusza. Skoro rozpocząłem temat przeciwników,
to należy im poświęcić trochę uwagi. Otóż oni tak jakby żyją
własnym życiem, w dosłownym znaczeniu tego słowa. Na przykład
byłem świadkiem, jak grupka kosmitów przechadzała się beztrosko
po wąwozie, gwiżdżąc sobie znane melodie. Co pewien czas zatrzymywali
się i rozglądali wkoło, sprawdzając, czy wszystko jest w porządku.
W tym momencie, kiedy zacząłem robić zbyt dużo hałasu, owi kosmici
zaczęli się powoli skradać, a gdy mnie ujrzeli, oddali serię
strzałów i schowali się w pobliskie lasy. Tam bez problemu mnie
załatwili, wykorzystując fakt, że byli schowani - ja nie. W
Codename: Outbreak trzeba mieć oczy wokół głowy, by ujść z życiem
i wykonać powierzona misję. Każdy błędny ruch, szelest czy strzał
spowoduje wszczęcie alarmu przez przeciwników, a tego na pewno
nie chcemy. Kosmici posiadają też na swoim wyposażeniu pojazdy
wojenne, na przykład czołgi, które są prawdziwą zmorą. Oczywiście
nie jesteśmy tak bezbronni, jak się wydaje, gdyż na wyposażeniu
mamy bardzo fajną, wielofunkcyjną broń, która może robić za
karabin, snajperkę czy wyrzutnię rakiet. Dzięki takiemu arsenałowi
oraz umiejętnemu posługiwaniu się darami przyrody możemy stanowić
naprawdę poważnego przeciwnika dla przybyszów. Codename: Outbreak
ma też wartą uwagi cechę, dzięki której może przyciągnąć większe
grono odbiorców. Mianowicie posiada dwa rodzaje kamery, dające
nam możliwość obserwowania akcji zza pleców bohatera oraz z
perspektywy pierwszej osoby. Uważam, że to bardzo pożyteczne
opcja.
Grafika i Muzyka
Szata graficzna w Codename: Outbreak nie odbiega jakością od
większości produkcji, dzięki czemu możemy być pewni, że nie
zawiedzie naszych oczekiwań. Jest bardzo szczegółowa, staranie
wykonana oraz miła dla oka. Posiadacze mocniejszych komputerów
będą mogli ją podrasować, poprzez zwiększenie rozdzielczości
z 640x480x16 do 2048x1536x32, gdzie prezentuje się wręcz olśniewająco.
Ścieżce dźwiękowej także niczego nie brakuje. Muzyka została
odpowiednio skomponowana i dodatkowo zmienia się w bardziej
dynamiczną podczas akcji. Odgłosy pojazdów, broni itp. też nie
zasługują na żadne negatywne komentarze..
Podsumowując
Codename: Outbreak jest pozycją godną polecenia, tym bardziej,
że dystrybutor (Manta) sprzedaje ją po bardzo niskiej cenie.
Zdecydowanie powinniście sięgnąć po tę grę i delektować się
wyśmienitą zabawą.
Recenzja
- Codename: Outbreak
- PC
Codename: Outbreak
11.04.2002 00:04
Więcej na temat:
Codename: Outbreak
- Developer: GSC Game World
- Dystrybutor PL: Manta
- Premiera PL: 0000-00-00
- Platformy: PC
- przejdź do karty gry
Ocena redakcji: jak oceniamy gry
Plusy:
Minusy:




