Recenzja
- Chrome
- PC
Chrome
19.06.2003 00:06
Plusy i minusy oprawy graficznej....
Podczas gry przypatrywaliśmy się różnym elementom, ale jako pierwsza „pod nóż” poszła oprawa graficzna. Nie ukrywajmy, grafika w Chrome szokuje, bardzo pozytywnie zaskakuje i śmiało może konkurować z zachodnimi tytułami, w niektórych przypadkach deklasując je. Oprócz wspomnianej, bogato urozmaiconej scenerii na pochwałę zasługują obiekty, a właściwie poziom ich detali i ich dopracowanie. Wprawdzie, obiekty lubią się powtarzać, tak jak np. wieże z ulokowanymi na nich snajperami, to jednak szybko o tym fakcie zapominamy. Wszystko to dlatego, że napotykamy na swojej drodze inne, czasami ogromne fragmenty baz przeciwnika, stacje radarowe, fortyfikacje, generatory prądu, działa, pojazdy, jednostki wolnobieżne i inne. Ogólnie, szczegółów w Chrome, nie brakuje i jest to poważny atut tej gry.
Swojego czasu słyszałem dosyć niepochlebne opinie nt. obrotowej trawy prezentowanej w grze. Szczerze mówiąc, nam ten efekt przypadł do gustu, w redakcji nie mamy nic przeciwko wybranej technice prezentowania roślinności. Pragnę zauważyć, że drzewa, krzaki są już w pełni trójwymiarowe i opatrzone doskonałymi teksturami.
Pośród tych wszystkich „zachwytów” jest także uczucie niedosytu, a raczej zawiedzenia. Podczas testów napotkaliśmy na trochę błędów, nad którymi już dzisiaj autorzy pracują.
Wygląd twarzy postaci podczas filmów zastanawia, pojawiają się myśli w stylu: „Czy człowiek faktycznie pochodzi od małpy?” Twarze są nieco kwadratowe, pozbawione wyraźnej mimiki, a co gorsze, wypowiadane słowa nie są zsynchronizowane z ruchem ust i mięśni twarzy. Szczególnie widoczne jest to na licu naszego bohatera, Logana.
Wykonanie broni pozostawia również trochę do życzenia. Sprawiają wrażenie nieco sztucznych. Pierwszy karabin, który mamy do dyspozycji wygląda jak olbrzymia, lśniąca stalówka. Dobrze, że kolejne bronie prezentują się znacznie lepiej, po prostu bardziej naturalnie.
Z kolei zastanawia kompletny brak możliwości zniszczenia ciała przeciwnika przy użyciu granatu – nadal korpusik, rączki, nóżki i główka stanowią jedność, a otoczenie jak i „całość” nie nosi śladu ani jednej kropli krwi. Zaskakujące – prawda?
Największym mankamentem jest jednak zupełnie inny element tytułu, który znacznie wpływa na jego grywalność. Żeby było jasne – gra była testowana na 3 komputerach i za każdym razem otrzymywaliśmy podobne wyniki. Konfiguracją testową był komputer z: INTEL Pentium IV 2,4 GHz, 512 MB DDR RAM i kartą graficzną z GPU GeForce 4 Ti4200 64 MB RAM. Niestety – przy maksymalnych szczegółach w rozdzielczości 1024x768 z wykorzystaniem 32-bitowej palety kolorów gra nie utrzymywała wysokiej ilości wyświetlanych klatek. Dopiero redukcja do 16-bitowej palety barw oraz po wyłączeniu niektórych szczegółów gra przyspieszyła. Nadal jednak zdarzały się momenty, w których ilość klatek spadała do ok.10 na sekundę. Najczęściej problemy pojawiały się podczas wychodzenia z pomieszczeń na otwarte tereny – program zatrzymywał się na chwilę, żeby dograć scenerię. Podobnie miała się rzecz ze zmianą broni – tutaj znowu można zauważyć podobny efekt.
W momencie gdy na mapie znajduje się duża ilość przeciwników, czy też ruchomych detali, gra zwalnia do niemiłosiernej ilości wyświetlanych ramek. Szkoda, gdyż w takich momentach potrzebujemy dużej płynności, która pomaga nam realizować nasze zamierzenia.
Udźwiękowienie
Na warstwę dźwiękową składają się nie tylko odgłosy generowane podczas interakcji z otoczeniem, czyli takie czynności jak: bieganie, strzelanie, skakanie, ale także doskonała muzyka. Najważniejszymi efektami są te przypisane do broni. Każdy pistolet, karabin czy granat, który wybucha ma profesjonalne udźwiękowienie i nie możemy się do niczego przyczepić. Za to efekty specjalne, które towarzyszą czynności popularnie zwanej “bieganiem” mogą zemdlić każdego gracza. Całe szczęście, że uwzględniono zmianę podłoża, po którym się poruszamy, inaczej bylibyśmy zmuszeni do słuchania stale powtarzających się sampli, które są mało zróżnicowane.
Podczas testu polskiej wersji językowej zadziwił nas również inny fakt. Odgłosy wydawane przez naszych przeciwników są w języku... angielskim! Stąd usłyszymy okrzyki “Granade” - w momencie, gdy rzucimy w ich kierunku granat. Innym przykładem jest rozkaz “Stop right there”, który niby ma nas przywołać do poddania się. Mam nadzieję, że to uchybienie zostanie poprawione w przygotowywanym patchu.
Natomiast muzyka stanowi prawdziwe arcydzieło. Podczas misji słyszymy zmieniające się motywy, które akcentują zwrot w akcji. Gra dzięki temu nabiera większej dynamiki, a u gracza powoduje przyspieszone bicie serca. To kolejny atut programu.
Podsumowanie
I tak oto dotarliśmy do końca. O grze Chrome można pisać jeszcze długo, gdyż posiada ona mnóstwo szczegółów, zwłaszcza tych do odkrycia. Z pewnością zauważyliście, że nie poruszyłem sprawy rozgrywki w sieci. Niestety, na dzień dzisiejszy trudno jest zagrać w Chrome w ten sposób, w więcej niż 3 osoby (gra dopiero pojawiła się na rynku). Ale z naszych pierwszych obserwacji wynika, że ten element prezentuje się obiecująco.
Gra zrobiła na nas duże wrażenie. Oddzielając sentyment, z uwagi, iż jest to polska produkcja, należy powiedzieć, że może śmiało konkurować z zachodnimi rywalami. Gra łączy w sobie takie najważniejsze cechy jak:
- doskonały pomysł na fabułę,
- bardzo dobra grafika – otwarte przestrzenie, wykonanie budynków, modeli pojazdów
- dobre udźwiękowienie
- dobrze wyposażony arsenał – sporo broni i wyposażenia dodatkowego
- zastosowanie implantów
- wysoki poziom trudności
- w miarę nieograniczone pole działania.
To cechy, które stanowią o wysokiej wartości gry i stawiają ją na wysokiej półce. Z drugiej strony martwią niedopracowane elementy, z których najpoważniejszym jest niska wydajność silnika “Chrome”. Grając, doświadczamy przykrych momentów, w których nasz komputer po prostu wstrzymuje na chwilę wyświetlanie grafiki (jakby się zastanawiał nad kolejnymi wydarzeniami, które ma wylosować). Szkoda, że produkt takiej klasy - w który włożono tyle pracy - nie został doszlifowany.
Jedno jest pewne. Dzięki Chrome, Polacy wreszcie mają szansę pokazać, że my także potrafimy tworzyć gry na światowym poziomie. Równocześnie liczymy na to, że już wkrótce pojawi się kolejna łatka (pierwsza z numerem 1.0.1 jest już dostępna), która usunie napotkane błędy. W momencie, gdy patch ujrzy światło dzienne, powrócimy do gry ponownie i sprawdzimy, co zostało poprawione.
Ocena redakcji: jak oceniamy gry
Plusy:
Minusy:
