Dwa lata trwały prace nad Chrome. Przez ten czas producent i wydawca tytułu w Polsce – firma Techland, co jakiś czas odsłaniała kolejne rąbki tajemnicy związanej z produkcją gry. Najpierw pojawiły się pierwsze screeny, później światło dzienne ujrzał pierwszy trailer. Przyszły targi ECTS 2002, niedawno targi E3 2003 (i kolejny trailer) – momenty, które developer postanowił wykorzystać do aktywnej promocji tytułu... Nie można pominąć także 2 etapów BETA TESTÓW, które przyczyniły się do dzisiejszej kondycji produktu.
Nadszedł również dzień 13 czerwiec 2003 r., w którym to gra została rozesłana do sklepów. Teraz, gdy oficjalnie miała swoją premierę i można ją nabyć, czas napisać o efekcie i wrażeniach, jakie zrobiła na nas gra Chrome. Zapraszamy wszystkich do przeczytania recenzji gry.
Chrome... a dlaczego nie miedź ?
Wcielamy się w bohatera o imieniu Logan. Bynajmniej, nie jest on postacią bezbarwną. Z przeszłością łączą go związki z Korpusem Ekspedycyjnym, i z elitarną armią SpecForce, w których służył. Później postanowił oddać się całkowicie pracy w charakterze najemnika, spędził przy tym spory kawał czasu, aż do pewnego wypadku na Heliosie... Po tamtych wydarzeniach zdecydował się uciec – z dala od wspomnień i miejsc które znał jak własną kieszeń. Doskonałym wydaje się być zapomniany system Valkyria. Zapomniany? Niestety nie przez wszystkich. Tajemnicze planety w tym układzie kryją w swym wnętrzu pierwiastek zwany chromem. Konkurencja wydobycia i pozyskania go jest tak duża, że korporacje często sięgają po nielegalne metody przyspieszające gromadzenie tego surowca.
Logan na swej drodze spotyka Carrie, która podobnie jak on jest najemnikiem. Od chwili spotkania łączą ich wspólne interesy; stanowią udany zespół, który uzupełnia się i wspólnie przygotowuje plany operacyjne do kolejnych zleceń. Również podczas misji utrzymują ze sobą kontakt i prowadzą aktywną współpracę.
Zatem widzicie... pierwiastek – chrom - ma w tej grze ogromne znaczenie, bowiem stanowi punkt zapalny dla rozwoju akcji gry.
Engine „chrome” - grafika godna uwagi
Przez cały okres produkcji gracze byli „karmieni” informacjami nt. specjalnie opracowywanego silnika „Chrome”, który miał wnieść zupełnie nową jakość w dziedzinie gier FPP. Nowe możliwości, efekty oraz wydajność – to główne atuty, które miały przemawiać na korzyść engine opracowywanego przez „chromowych kolegów” z Wrocławia. Zresztą już prezentowane screeny z okresu produkcji wyglądały całkiem nieźle, zatem oczekiwania były ogromne. Powiedzmy szczerze, Chrome jako jedyna polska gra z gatunku FPP miała pokazać, że „Polacy nie gęsi i też potrafią tworzyć gry”. No dobrze, przejdźmy do konkretów – o grze można napisać naprawdę sporo i to nie tylko dlatego, że charakteryzuje się rozległymi obszarami działania.
Przed uruchomieniem lepiej upewnić się, czy nasz system operacyjny jest zaopatrzony w sprawdzone (certyfikowane) i świeże sterowniki do karty graficznej. Posiadając stare, miałem problemy z uzyskaniem poprawnie wyświetlanej grafiki. No cóż, gra jest czuła na tym punkcie.
Po uruchomieniu nasz obszar operacyjny sprowadza się do kokpitu statku kosmicznego. Na tym etapie możemy zmienić parametry wyświetlanej grafiki (rozdzielczość, głębia kolorów, filtrowanie, jakość cieni, ilość i jakość szczegółów), słyszanej muzyki a także zmienić ustawienia klawiszy.
Rozgrywkę można prowadzić na dwa sposoby: pierwszy to single player, gdzie wcielamy się w rolę wspomnianego głównego bohatera Logana, drugi tryb to multiplayer, czyli wieloosobowa rozgrywka w sieci lokalnej (LAN) bądź w Internecie.
Recenzja
- Chrome
- PC
Chrome
19.06.2003 00:06
2 lata trwały prace nad Chrome. Przez ten czas producent i wydawca tytułu w Polsce – firma Techland, co jakiś czas odsłaniała kolejne rąbki tajemnicy związanej z produkcją gry. Najpierw pojawiły się pierwsze screeny, później światło dzienne ujrzał pierwszy trailer.
Więcej na temat:
Chrome
- Developer: Techland
- Dystrybutor PL: Techland
- Premiera PL: 0000-00-00
- Platformy: PC
- przejdź do karty gry
