Armorines - Project SWARM

10.10.2001 00:10 | Autor: Hubert Kowalski

      Od stuleci rasa ludzka patrzyła w gwiazdy i od stuleci parę pytań pozostawało bez odpowiedzi. Czy jesteśmy sami we wszechświecie? A jeżeli nie, to czy nasi międzygwiezdni sąsiedzi będą mądrzy, pokojowo nastawieni i życzliwi? Czy może będą zwykłymi wrogo nastawionymi, drapieżnymi dzikusami? Czy przyniosą ze sobą wiedzę i nadzieję naszemu światu, czy może śmierć i zniszczenie?       Kiedy ludzkość...

Więcej na temat:
Armorines - Project SWARM

     
Od stuleci rasa ludzka patrzyła w gwiazdy i od stuleci parę pytań pozostawało bez odpowiedzi. Czy jesteśmy sami we wszechświecie? A jeżeli nie, to czy nasi międzygwiezdni sąsiedzi będą mądrzy, pokojowo nastawieni i życzliwi? Czy może będą zwykłymi wrogo nastawionymi, drapieżnymi dzikusami? Czy przyniosą ze sobą wiedzę i nadzieję naszemu światu, czy może śmierć i zniszczenie?

      Kiedy ludzkość wchodziła w trzecie milenium, te pytania nadal pozostawały bez wyjaśnienia i nikt nie spodziewał się uzyskać tak szybkiej odpowiedzi, jaka przyszła na nasza planetę w postaci deszczu. Deszczu robali.

      Wszyscy ci co marzyli o obcych, którzy przyniosą zaawansowana technikę w celu rozwinięcia naszej kultury i dalszego dzięki temu jej rozwojowi ucichli. Pozaziemskie życie, jakie zjawiło się w czterech miejscach na ziemi, jedyne co ze sobą przyniosło to krwawy chaos, który był połączeniem ze sobą zaawansowanej techniki (niestety nie sprowadzonej dla nas) z brakiem jakiejkolwiek chęci do porozumienia. Co oznaczało ni mniej ni więcej tylko chęć zagłady rasy ludzkiej, przez hordę robaków.

      Baza wojskowa na Syberii, świątynia w Południowej Ameryce, wulkaniczna wyspa na Pacyfiku i pustynia w Egipcie stały się pierwszymi celami najeźdźców. Szybko zajęte, stały się miejscami wypadowymi dla krewnych robactwa. Przy technologii jak posiadały robale nikt nie był w stanie się im przeciwstawić. Walka o Ziemię z góry była skazana na niepowodzenie. I prawdopodobnie los naszej kuli byłby skazany, gdyby ktoś w porę sobie nie przypomniał o niesamowitym prototypie broni, która miała być zastosowana tylko w razie konfliktu nuklearnego. Chodzi o nic innego jak Armorines - super, super, super kombinezon stworzony, ażeby oszukać śmierć i spojrzeć jej prosto w oczy.

      Dalej oczywiście łatwo sobie dopowiedzieć. Wybraniec plus kombinezon równa się rozwiązanie konfliktu.

      W sumie wszystko co ma do zaoferowania gra Armorines - Project SWARM, to niegłupi scenariusz.

      Po za tym jest cienką strzelaniną oprawioną cienkimi odgłosami i cienką grafiką. W dodatku wymyślne sterowanie w tej grze sprawia dosyć przykre wrażenie podczas poruszania się w środowisku 3D.

      Na miejscu wszystkich chętnych omijałbym ja w sklepie szerokim łukiem. No może nie strasznie szerokim, ale przynajmniej umiarkowanym.






dodaj swoją opinię

Opinie (0):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Ten materiał nie ma jeszcze opini. Masz okazję by Twój głos pojawił sie tutaj jako
pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

przejdź do forum wszystkie opinie (0)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...