Niestety w trybie dla jednego gracza dodatek wypada bardzo słabo, bo zabawa została ograbiona z jej najważniejszego elementu, czyli nowej kampanii. Co mamy w zamian? Piętnaście całkowicie świeżych scenariuszy, w których możemy sprawdzić się jako pirat, poszukiwacz artefaktów, twórca raju na ziemi, król żebraków czy negocjator. Cóż, piętnaście scenariuszy, poniekąd nawet ciekawych i na niezłym poziomie trudności, nie jest jednak w stanie w pełni zrekompensować braku kampanii, przez co miłośnicy gry w trybie single, w tym i ja, mogą poczuć się zawiedzeni tym, co przygotowali dla nich autorzy Anno 1404: Wenecja.
Oprócz tego mamy do dyspozycji kilka innych nowości, z których najciekawiej prezentuje się zdobywanie wpływów w radzie miejskiej innego gracza, dzięki czemu możemy bezboleśnie zdobyć jego miasto. Podobnie interesująco wygląda budowanie baz wypadkowych, szkolenie szpiegów i wrzucanie ich do wrogich miast celem przeprowadzania akcji dywersyjnych, takich jak pożar w odległych placówkach czy próby doprowadzenia do wybuchu epidemii. Mamy też nowy budynek (Baliwat – zmniejszający koszt utrzymania innych budynków na wyspie oraz informujący, iloma zarządzamy budynkami), mamy nową postać, Giacomo Garibaldiego, mamy dwa nowe statki transportowe (w tym jeden opancerzony) jako prezent od wspomnianego panicza Garibaldiego, mamy wreszcie nowe wyspy – wulkaniczne, będące dla nas kopalnią złóż i minerałów oraz takie drobiazgi jak nieznane wcześniej medale i przedmioty.
I tak naprawdę to wszystko, co oferuje najnowszy dodatek do Anno 1404. Oprócz rozbudowanej gry sieciowej oraz implementacji kilku mniejszych zmian, takich jak wprowadzenie rady miasta czy możliwości wykorzystania szpiegów, reszta pozostała nietknięta, poczynając od rozgrywki ekonomiczno-bitewno-eksploracyjnej, a na uszczegółowionej, wolno starzejącej się grafice kończąc. Czy to dobrze dla graczy? Cóż, jeżeli kochacie Anno, jesteście miłośnikami gier sieciowych, a przy tym nie możecie doczekać się przetestowania piętnastu nowych scenariuszy, możecie spokojnie kupować Wenecję. Jeżeli jednak multi nie ma dla Was znaczenia, a po dodatku spodziewaliście się co najmniej jednej czy dwu nowych kampanii, darujcie sobie – ta gra nie zawiera niczego, co mogło by Was pozytywnie zaskoczyć.




