Aliens vs. Predator - recenzja

19.02.2010 17:02 | Autor: Maciej Smoliński

Przystawka przed Colonial Marines

Więcej na temat:
Aliens vs. Predator

  • Developer: Rebellion
  • Dystrybutor PL: CD Projekt
  • Premiera PL: 2010-02-19
  • Platformy: PC PS3 X360
  • przejdź do karty gry
Można powiedzieć, że po ponad piętnastu latach historia zatoczyła koło. Brytyjskie studio Rebellion, które stworzyło serię Alien versus Predator najpierw na Jaguara, potem na peceta, powraca w szesnaście lat później z kolejną odsłoną walki Obcych z Predatorami oraz szwendających się Marines – mięs armatnich. Sprawdzony pomysł, rozgrzany pulse cannon, biegający po ścianach Obcy i najlepszy łowca we wszechświecie plus sprawdzony pomysł trzech gier – trzech kampanii, jak widać, Rebellion ma po swej stronie wszystkie atuty, by tworzyć gry idealne. Ma także wyraźną tendencję zniżkową w miodności swoich produkcji, bowiem każdą z nich zabija wtórność i brak ciekawych pomysłów.

Niestety, już od pierwszych minut obcowania z AvP możemy mieć wrażenie deja vu. Nie zaskakuje fabuła – jesteśmy zrzuceni ma planetę BG-386, gdzie Weyland-Yutani Corporations otworzyło starą piramidę, w której została zamknięta królowa Obcych i zaczęło eksperymentować. Jak zawsze coś poszło nie tak, pełzaki wydostały się z pułapki, uwalniając królową, Marines na czas nie zapanowali nad sytuacją, na co musieli zareagować zarówno właściciele piramidy, jak i hodowanych wewnątrz istotek. Widzieliśmy i czytaliśmy to wiele razy? Nieważne, wszakże opieranie się na sprawdzonych pomysłach jest najmniej ryzykowane i wymaga najmniej wysiłku od twórców. Podobnie zresztą jak powrót do tradycji wyboru trzech toczących się paralelnie kampanii, gdzie w każdej z nich wcielamy się w przedstawiciela innego gatunku. Każda jest specyficzna, unikalna i każda kieruje się schematami ustalonymi w poprzednich częściach, łączących człowieka z survival horrorem, Obcego z zabawą perspektywą, a Predatora z rzeźnią połączoną ze stealth killerem.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)


Większość graczy, domyślam się, rozpocznie swoją przygodę z AvP jako Marine – i jest to jak najbardziej słuszna decyzja. Pierwszy etap, choć oparty na klasycznych schematach, to jest straszeniu obecnością potwora, ale niepokazywaniu go graczowi, robi naprawdę świetne wrażenie. Bo co z tego, że jak zwykle prowadzi nas głos innego żołnierza, który doskonale wie, co robimy i co mamy zrobić, co z tego, że wokół jest ciemno jak w środku nocy, a cały czas słyszymy bipanie czujnika ruchu, kiedy klimat tego zaszczucia pozwala poczuć się jak w pierwszej części filmu Obcy? Chociaż warto wspomnieć, że twórcy zrobili wszystko, by tenże klimat zepsuć, rozrzucając wszędzie apteczki (to jeszcze jest to praktykowane w shooterach?), amunicję i dorzucając zapas niekończących się flar. Dodatkowo szybko wychodzimy na powierzchnię i uzbrojeni w takie cudeńka jak miotacz ognia, snajperka czy smart gun robimy rzeź Obcym. Wtedy też gra zostaje odarta z szat, niczym wolność niosąca lud na barykady w obrazie Delacroixa.

dodaj swoją opinię

Opinie (38):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

D A R K S T A R (Gość) 2010-12-07 21:27:02

Póki co AVP 2 w multplayerze to najlepsza gra z związana z filmami aliens i predator .Spędziłem nad nią setki godzin jeżeli nie tysiące (Multiplayer oczywiście).To co mi się w niej podobało to 3 proste rzeczy :zabawa w chowanego w survivalu , ganianka w detmeczu i ogólnie klimat .Mankamentami były słabe mapy i liniowość singla . Grałbym pewnie w to dalej tylko że mi się coś schrzaniłoi nie działa mi już multiplayer .Grałem w to nowe avp i jakoś mi nie podeszło jakaś taka drętwa ta gra . Mam nadzieję że aliens colonial marines będzie o wiele lepsze od tego nowego AvP bo 2 to raczej dorónwać ciężko będzie...

Zgłoś do moderacji

james733 (Gość) 2010-07-27 15:19:01

Nie zgodzę się w 100% z autorem recenzji. Gra mi się bardzo podobała. Była emocjonująca, bardzo krwawa, a grafika mnie po prostu zachwyciła (lepsza niż w Doomie 3 i Quake 4). Było wiele nowych rozwiązań jak np. "specjalny sposób dobijania ogłuszonej ofiary" czy też ograniczona liczba apteczek u marine i predatora (w AvP2 Predator mógł się sam leczyć i odnawiać energię w nieskończoność). Zadziwiła mnie też zmniejszona liczba broni u człowieka i łowcy (o pistolecie plazmowych czy minigunie nie ma co marzyć), co oznaczało dla mnie, że autorzy gry stawiali na myślenie, kombinowanie, oszczędność amunicji i ucieczkę, a nie na totalną rozwałkę. W poprzednich częściach predator używał działka plazmowego zarówno na pojedyncze ofiary jak i na grupy. W drugiej części można było walić z tej plazmy na grupę kilkunastu obcych, bo była silną bronią, oszczędną i jeszcze naprowadzała. W AvP3 używa się tej broni sporadycznie, bo naładowany pocisk plazmy zdolny zabić np. człowieka, zabiera nam na początku prawie połowę energii. Stawia to na nowy sposób walki, a nie łatwe zabijanie z dystansu. Moim największym zastrzeżeniem co do gry jest jej krótkość (Już chyba w AvP1 grałem dłużej). Ledwo co zdążyłem się wczuć i nacieszyć, to kampania się kończyła. Fabuła nie jest wcale taka nudna i liniowa, choć przez swoją krótkość nie jest zbyt rozbudowana. Oprócz tego minusu brakowało mi trybu widzenia w ciemności u obcego (powszechnego w poprzednich częściach), trybu predtech u predatora i kucania. Sposób poruszania się ksenomorfa (chodzenie po ścianach, skoki, a nawet atak) jest trochę niewygodny.

Ogólnie gra mi się podobała/podoba (nie grałem jeszcze w sieci) i mogę ją śmiało polecić wszystkim fanom serii i filmów :). Czekam na możliwy dodatek i dalsze części. Pozdrawiam wszystkich!

Zgłoś do moderacji

julietta2006 2010-03-24 00:51:41

@stwor napisał:
"...no i w koncu ze to AvP nasz pecetowy noworodek ..."

Och słodka niewiedzo! Jak miło krzyczeć nie znając historii....
Czy kolega stwor wie, że pierwszy Alien vs. Predator pojawił sie na konsoli Atari Jaguar w 1994 roku? A dopiero pięć lat później na blaszaku?
Widzisz, gdyby nie te "magnetowidy", to nigdy nie grałbyś w AvsP.

Nie wiesz, że ta gra ma korzenie konsolowe, nie wiesz, że konsole są specjalnie dedykowanymi urządzeniami do grania właśnie, czego jeszcze nie wiesz?
Wiedzę o grach masz taką, jak kangur o zakupach: niby coś wspólnego ma, ale właściwie to nic.

Zgłoś do moderacji

Luke (Gość) 2010-03-23 23:40:41

Zgadzam się w zupełności z recenzentem oraz stworem i damnfool. Ta gra to porażka. Jeszcze przed kupnem łudziłem się, że prezentowane filmy są konsolowe i że w PC grafa będzie lepsza. Niestety, to się nie stało. Gra wygląda faktycznie jak zrobiona najmniej 4 lata temu. Twarze ludzi, tekstury i ogólnie wygląd postaci kompletnie prymitywny. Wszystko wygląda zbyt kreskówkowo i nienaturalnie. Daleko im do 3 letniego Crysisa. Najlepiej mimo wszystko wyszedł pred. Kampanie SP są krótkie, beznadziejnie łatwe i nudne. Odnoszę wrażenie, że autorzy gry na siłę próbowali stworzyć coś nowego i przeeksperymentowali z nowym sposobem poruszania się postaci. Niestety nie wyszło. Oczywiście dotyczy to głównie predatora i obcego. Obsługa tych postaci wymaga zbyt wielu klawiszy, a zarazem zapomniano o tak podstawowych rzeczach jak kucanie czy czołganie. Skok predem i cała animacja z nim związana czyni nas kompletnie bezbronnymi w tym momencie. Jedno trzeba im przyznać, postaci są zbalansowane ale to jest właśnie podstawowy mankament. Jako stary fan AvP2 wiem, że było to przedmiotem największych utyskiwań ale przy zastosowaniu class weapon i banowania niektórych broni na serwerach dało się wszystko w miarę wywarzyć. Wybaczcie ale sytuacja, gdy w AvP3 pred ginie po krótkiej serii z pulse rifle jest po prostu żałosna. A trophy kill to rzecz kompletnie zbędna i żenująco głupia i wprowadzająca brak równowagi pomiędzy postaciami. Jeśli chodzi o MP - brak słów. Czekanie w poczekalni na odpowiednią ilość graczy by wejść na serwer to pomyłka. W większości przypadków każdy sie zwija po paru minutach. O wiele przyjemniej byłoby wejść na mapkę samemu i spożytkować ten czas na zapoznanie się z nią zanim ktoś dołączy. Sam fakt, że serwer dedykowany po miesiącu od wydania gry jest wciąż w fazie beta świadczy o podejściu Rebeliona do graczy pecetowych. Ta gra jest po prostu zrobiona pod konsole, a jej wydanie na PC jest tylko dodatkiem mającym zwiększyć zyski. Aha i zapomniałem o Steamie. Konieczność instalowania tego beznadziejnie kretyńskiego i zasobożernego "komunikatora" żeby zagrać legalnie w grę to kolejna rzecz przemawiająca na niekorzyść AVP3. Mógłbym pisać jeszcze długo o wszystkich błędach tej gry ale mi się nie chce. Podsumowując - gra zrobiona po łebkach, wykorzystano stary, chwytliwy temat i rzesze niecierpliwych fanów poprzednich wersji gry. Wszystko po to by zarobić szybko i pewnie jak najmniejszym wysiłkiem.

Zgłoś do moderacji

stwor (Gość) 2010-03-09 05:58:00

Recenzja i tak slabo ujela to o czym zaraz napisze, a mianowicie,W stary tytul nigdy nie gralem, wiec tym bardziej zywilem nadzieje do dobrej zabawy,nakrecilem sie dodatkowo scenami z predatora,odswiezylem sobie filmy AVP i zasiadlem z kawka w klimacie do relaksujacej masakry,oczywiscie na PC,bo na magnetowidach nie gram. Jak bylo? a no zajebiscie,gra sie topornie i kiepsko, grafika wyglada gorzej niz w doom 3,a przeciez mamy 2010 rok,co z tego ze sa swiatla i promien latarki rownie dobry jak w HL2,teraz to chyba standard kurde.Tak wiec Alieny atakuja wedlug tego samego losowego schematu,podbiegna po scianie,zatrzymaja sie na suficie po czym zbiegaja na podloge i biegna zygzakiem w naszym kierunku i tak prawie zawsze. Strzelanie to jakas parodia,postacie sztywne i glupie. Obiekty nie proporcjonalne,myslalem ze robie jakis tutorial chodzac po korytarzach marinsem,fakt taki wrzut odrazu w akcje jest dobry,ale nie w tym stylu, gdzie wszystko jest przewidywalne jak w polskich serialach,generalnie mozna biec po linii bo i tak gra nam powie kiedy za rogiem mozemy spodziewac sie wroga,a to muzyczka sie podkreci, a to przez radio nam kolezanka powie o wzroscie aktywnosci w danym obszarze,nom. Po 15 min. grania marines przelaczylem w tryb predka ( Chyba kazdy tak robi w koncu predzej czy pozniej ) majac nadzieje na inna gre,bylo lepiej, ale nie na tyle by sie nie wkurw..,ograniczone i liniowe pole manewru,a powinna byc skradanka chociaz taka jak w Crysis,wiecej lasu,zachodzenie od tylca, co kolwiek,a nie jakies czerwone sprezynki do skakania w te i spowrotem jak pierdolo... gumis ze skalki na skalke, z galazki na galazke.Juz dobra tam z grafika i ta dzungla jak z Tropico,ale chociaz wiecej swobody!,gowno nie powiodlo im sie,odinstalowalem,strata pieniedzy,czasu i pradu na wysuniecie szufladki dvd. Nikomu nie polecam,nawet jesli mysli, ze jest sprytniejszy madrzejszy i cwanszy odemnie, bo sie wielce nastawi i pogra wieczorem,na sile oszukujac mozg,ze jest niby fajnie,mrocznie i dynamicznie, i ze grales w gorsze gry,a ta jest super,no i w koncu ze to AvP nasz pecetowy noworodek ktory wlasnie obchodzi kolejne urodziny wiec zwyczajem jest go przygarnac.

Zgłoś do moderacji

ghost (Gość) 2010-02-25 14:20:51

Ocena przynajmniej powinna sięgać 4 ale oczywiście to jest zjebany portal

Zgłoś do moderacji

damnfool (Gość) 2010-02-25 10:16:38

Kupiłem i żałuję. Grałem marinem i alienem. Każda z kampanii na hardzie to 4-5 godzin grania. Recnenzja jest jak najbardziej trafna. Jesli ktoś nigdy nie grał w takie gry to może będzie miał chwile fanu, ale generalnie barany położyli grę totanie. Odradzam zakup. Gra jest tak lame jak film.

Zgłoś do moderacji

xyz (Gość) 2010-02-25 01:11:08

Zgadzam się z poprzednikami... recenzja wygląda na taką jakby recenzent wogóle nie grał w grę , może to i dziwne ale to aż bije w oczy...
Szczególnie poraził mnie text o "słabej walce wręcz" a co ty byś chciał walkę wręcz jak w Condemned? to zupełnie inna para kaloszy , jak dla mnie walka wręcz jest naprawdę świetna , w sumie nawet nie wiem jak w przypadku Obcego i Predatora można by było ją jakoś lepiej zaprojektować?

Grafika moim zdaniem jest naprawdę dobra , wiadomo nie jest to Crysis , może "buźki" nie są jakieś uber-realistyczne ale jak dla mnie nie można dać grafice notkę nizszą niż dobra (w porywach do bardzo dobra) np. efekt kamuflażu Predatora jest naprawdę świetny może wygląda nawet lepiej niż w filmach...

Fabuła zgadzam się jest totalnie bzdurna i w zasadzie jej nie ma (trudno połapać się o co chodzi z racji jej olbrzymiej głupkowatości) ogólnie od początku do końca traktowałem tą grę jako "grę bez fabuły".

Rozgrywka jest wtórna ale MEGA MIODNA Kampania Predatora nie nudzi się nawet po 3 przejściach , szczególnie na trybach wyzszych niż normal jest naprawdę miód i orzeszki , Fatality to mega zaje.isty zabieg (BTW chyba jest to pierwszy FPS z takim elementem).

Niestety gra jest MEGA ZABUGOWANA , bug na bugu i obok jeszcze parę bugów... mocowałem się z nią parę godzin aż wkońcu przeczytałem na necie że należy zmienić w ustawieniach dźwiękówki próbkowanie EEEE? pomogło ale pierwszy raz w mojej dosyć długiej "karierze" spotkałem się z tak "Durnym" bugiem...

Ogólnie widać od początku do końca że AvP 2010 nie był robiony z myślą o epickiej koontuacji jedynki i dwójki tylko po prostu jako "odstresowująca gierka z fajerwerkami i smaczkiem" BTW nie dziwię się że w tytule nie ma cyferki 3 bo zapewne AvP 3 z krwi i kości jeszcze u nas zagości.

Ogólnie za miodność dałbym tej grze 9/10 włączając w to postac Predatora 10/10

Ale z racji naszpikowania bugami , prostoty i "głupoty" tej gry daje 7/10.

Zgłoś do moderacji

jaro111123 (Gość) 2010-02-22 22:44:37

recenzent do bani, znajdzcie innego bo ten plecie brednie, jakby fcale nie widział tej gry. straszny patafian z tego waszego recenzenta!!!

Zgłoś do moderacji

grzegorzantosiewic 2010-02-22 12:52:16

Uła :) ile opinii i jaka gorąca dyskusja :) Ciekawe czemu nikt nie zauważył że ta gra to totalna kopia tego co było w AVP2, jest piękniejsza grafika, ten sam klimat, te same cele misji, nawet mniej jest gadania z NPC, nawet jest ten sam zwrot akcji kiedy odkrywamy co kombinuje korporacja WY. Broni w stosunku do poprzedniej części jest mniej, etapy są dużo krótsze, audiologi to żadne novum, w AVP2 też można było od czasu do czasu przeczytać coś, a nawet można było więcej, był cykl rozwojowy aliena, kamery, ciekawe gadżety dla marine takie jak sterowany mech. Jedyne plusy to walka wręcz, klimat, brutalne fatality, grafika. Najpoważniejsze wady to strasznie krótkie i luźno powiązane ze sobą etapy, chciałoby się aby fabuła była ciekawsza (sama końcówka i początek to za mało), chciało by się by marine współpracował z innymi kolegami a nie tylko patrzył jak giną (tutaj nawet npc z quake4 są lepsi) ta gra była robiona na konsole i dla każdego gracza, a nie tylko dla fanów AVP/fps'ów.

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (38)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...