Aliens versus Predator: Extinction

16.01.2004 00:01 | Autor: Marek Pluta

Świat Obcych i Predatorów jest eksploatowany przez twórców komiksów i producentów gier praktycznie do granic możliwości. Także producenci filmowi nie próżnowali, kręcąc cztery części Obcego i dwie części Predatora, a wkrótce powstać ma film Aliens Vs Predator.

Więcej na temat:
Aliens versus Predator: Extinction

  • Developer: FOX Interactive
  • Dystrybutor PL: EA Polska
  • Premiera PL: 0000-00-00
  • Platformy: PS2
  • przejdź do karty gry
Świat Obcych i Predatorów jest eksploatowany przez twórców komiksów i producentów gier praktycznie do granic możliwości. Także producenci filmowi nie próżnowali, kręcąc cztery części Obcego i dwie części Predatora, a wkrótce powstać ma film Aliens Vs Predator.
Jeśli jednak mówimy o developerach, to oferowali nam oni do tej pory wyłącznie strzelanki, w których mieliśmy okazję wcielić się w przedstawicieli obu ras, a także mięso armatnie w postaci żołnierzy Marines, próbujących stawiać czoła kosmicznym stworom. Przyznam szczerze, że gry o których mowa były moim ulubionym gatunkiem jeszcze od czasów konsoli PSX, dlatego ucieszyłem się, gdy naczelny zaproponował mi zrecenzowanie gry Aliens Vs Predator: Extinctions, wydanej niedawno na konsolę PS2 oraz Xbox'a przez Electronic Arts. Jej autorem zaś jest raczej mało znana na rynku firma Zono. Poniższy tekst dotyczy wersji na PS2.
Byłem pewny, że postrzelam sobie do Obcych, lub też Predatorów. Niestety wcześniej nie interesowałem się tym tytułem, więc tym większe było moje zaskoczenie, bowiem gra okazała się RTS'em. Najwidoczniej producenci postanowili wprowadzić powiew świeżości do skostniałej serii i zamiast kolejnego shootera stworzyli strategię.

Przede wszystkim mamy do wyboru trzy doskonale znane strony konfliktu, przy czym każda posiada atuty i wady. Możemy więc wcielić się w Obcych, Predatorów bądź znacznie nam bliższych kolonialnych Marines. Każda rasa ma do wykonania siedem mało skomplikowanych misji.

Gra oferuje tryb treningu, ucząc nas sterowania każdą rasą i muszę przyznać, że wprawka ta niezwykle się przydaje. Dzięki temu poznajemy sposoby prowadzenia jednostek, walki, a także rozbudowy naszych sił.

Początkowo obawiałem się, że sterowanie będzie niezwykle trudne, wiadomo przecież, że w tego typu grach mamy sporo funkcji, przydałaby się więc klawiatura. Okazało się jednak, że niepotrzebnie się martwiłem, bowiem autorom udało się całkiem dobrze to rozwiązać i nie mamy w tej kwestii najmniejszych problemów. Ciekawie pomyślano sposób zaznaczania jednostek. W RTS'ach na pecety zwykle musimy zaznaczyć myszą konkretne jednostki i rozciągnąć to zaznaczenie na odpowiednią ich ilość. W omawianej grze wystarczy, że naciśniemy i przytrzymamy klawisz X, wtedy pojawia się okrąg, który się rozszerza zaznaczając tym samym jednostki. Jeszcze bardziej się zdziwiłem, gdy dowiedziałem się, iż można je pogrupować przy pomocy pada kierunkowego. Co prawda tylko na cztery grupy (przypisujemy je do konkretnych klawiszy), ale zawsze to coś.
Jak już wspomniałem, każda rasa musi wykonać siedem misji, co nie jest ilością dużą i sprawia, że zabawa staje się bardzo krótka. Początkowe zadania są czymś w rodzaju wprowadzenia, bowiem ich stopień skomplikowania jest na tyle niski, iż pozwala nam zaznajomić się z grą czy sprawdzić się w akcji. Później jest nieco trudniej, jednak nie na tyle, by sprawić jakieś większe kłopoty średnio doświadczonemu graczowi. Np. misje Marines to głównie penetracja i szukanie ocalałych ludzi, natomiast zadania Predatorów, jak przystało na łowców, to zbieranie trofeów po poległych wrogach (w tym wypadku czaszek)

Każda rasa ma swoje mocne i słabe strony, a także posiada specjalistyczne jednostki. Na przykład oddziały Marines są naprawdę dobre w walce na duże odległości. Początkowo zwykli żołnierze, później wojacy z miotaczami ognia lub tzw. Smart Gunners czy Syntetic (a także stacjonarne działka przez nich stawiane) nie pozwalają wrogom podejść bliżej i błyskawicznie ich anihilują. Natomiast Predatorzy są bardzo dobrzy w walce wręcz, dysponują bowiem tarczami sprawiającymi, iż mogą stawać się niewidzialni. Dzięki temu podchodzą niezauważeni i mogą atakować z bezpośredniej odległości. Podobnie działają Obcy, jednak ci wręcz błyskawicznie dopadają przeciwnika i atakują go pazurami, szczękami czy ogonem.
dodaj swoją opinię

Opinie (0):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Ten materiał nie ma jeszcze opini. Masz okazję by Twój głos pojawił sie tutaj jako
pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

przejdź do forum wszystkie opinie (0)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...