Scrollowane shootery to gatunek, który święcił triumfy pod koniec lat osiemdziesiątych. Niestety, dziś należy już do przeszłości. Współcześni gracze kochają trójwymiarową grafikę, bawią ich platformówki, zręcznościówki TPP i shootery FPP. Produkcje, w której płaski jak deska gracz wędruje bez przerwy w jedną stronę, zbywają drwiącym uśmieszkiem.
Kiedyś było inaczej. Uridium, Who Dares Wins, R-Type czy Green Beret przyciągały do automatów bądź komputerów prawdziwe tłumy. Szybka, wymagająca refleksu akcja oraz efektowna jak na tamte czasy grafika (często z efektem paralaksy) czyniły z tych pozycji wielkie przeboje. Do dziś klony tych pozycji można znaleźć na stronach takich jak newgrounds.com, gromadzących najciekawsze produkcje zrealizowane w technologii flash. Stronę tą podaję zresztą nie bez przyczyny. W 2002 roku pojawiła się na niej gra Alien Hominid. Bardzo szybko dołączyła do najpopularniejszych tytułów serwisu i wówczas O3 Entertainment podjął decyzję o przeniesieniu jej na konsole.
Akcja programu rozpoczyna się wraz z nieszczęśliwym wypadkiem. Statek kosmiczny obcych rozbija się na Ziemi. Zniszczoną jednostką od razu zaciekawiają się smutni faceci w czarnych garniturach. Pojazd trafia do laboratorium FBI i tam zostaje poddany badaniom. Jeden z rozbitków unika wpadnięcia w łapy tych oprychów. Chłopak nazywa się Alien Hominid, jest całkowicie żółty i lekko zdeprawowany. W dodatku jest jednym z tych UFOków, którzy nie dają sobie w trąbę dmuchać. Niemal od razu wyrusza na krucjatę przeciwko Ziemianom, pragnąc odzyskać swoją własność, naprawić ją i wrócić do domu. Towarzyszy mu zaś gracz...
Gra jest bardzo klasycznym scrollowanym shooterem, wykonanym zgodnie z konwencją gatunku. Bohater wlecze się przed siebie i sieka przeciwników. Dużo skacze, jeszcze więcej biega, zbiera bonusy i unika ran postrzałowych (np. kryjąc się pod ziemią). Na szczęście żółtek nie wydaje się być skazanym na przegraną. Wśród power-upów znajdują się bowiem nowoczesne karabiny rozpylające, działka laserowe, bojowe gazy w spray’u, ogniste kule, zmrażacze, a także śmiercionośne granaty. Każda z tych broni skutecznie i efektownie przenosi wrogów na łono Abrahama. Animacje w Alien Hominid są naprawdę fajne! Przeciwnik zamrożony to przeciwnik, którego można rozkruszyć. Gość spalony to pacjent wyglądający niczym czarna skwarka. Gość skoszony serią... wiadomo, masakra. Ten program na pewno nie jest przeznaczony dla małych dzieci!
Recenzja
- Alien Hominid
- XBOX
Alien Hominid
22.09.2006 00:09
Scrollowane shootery to gatunek, który święcił triumfy pod koniec lat osiemdziesiątych. Niestety, dziś należy już do przeszłości. Współcześni gracze kochają trójwymiarową grafikę, bawią ich platformówki, zręcznościówki TPP i shootery FPP. Produkcje, w której płaski jak deska gracz wędruje bez przerwy w jedną stronę, zbywają drwiącym uśmieszkiem.
Kiedyś było inaczej. Uridium, Who Dares Wins, R-Type...
