Recenzja
- Alicja: W pogoni za marzeniami
- PC
Alicja: W pogoni za marzeniami
11.06.2007 00:06
Można by nawet powiedzieć nieprzystojnie „przelatywania” Alicji, ponieważ cała gra pęka w maksymalnie dwie godziny, a więc w tempie ekspresowym. Nawet zaliczenie wszystkich pułapek, które zastawili na nieostrożnych graczy autorzy nie wydłuża czasu spędzonego z Alicją ponad magiczne sto dwadzieścia minut. Kluczowym w trakcie obcowania z grą jest jednak zapisywanie jej stanu, ponieważ rozgrywka została zaplanowana w taki sposób, że jak najszybsze pakowanie się dziewczynom do majtek wcale, ale to wcale nie prowadzi do wygranej.
A teraz coś z zupełnie innej beczki! Gry erotyczne – oprócz funkcji podniecającej – prowokują też do różnych obserwacji socjologicznych, o co w przypadku Alicji nie trudno, bowiem czasem w trakcie dłużyzn w sesjach striptizu człowiek nie ma zwyczajnie na czym zawiesić oka. Oto co udało mi się więc zauważyć podczas radosnego zbijania bąków z Alicją:
- rosyjskie akademiki mają dużo wyższy standard niż akademiki polskie i przypominają trzygwiazdkowe hotele (alternatywnie: autorzy gry nigdy nie byli w akademiku),
- bez względu na standard akademika łazienka zawsze jest jedna na całym piętrze,
- w polskich akademikach nie ma sauny,
- dziewczyny muszą dorabiać jako pielęgniarki, ponieważ ich pokoje są sterylnie czyste,
- w tym sezonie modnie jest posiadać tatuaż na plecach, kolczyk w piersi lub przynajmniej bransoletkę na nodze,
- nie wszystkie słowiańskie dziewczyny są ładne,
- kobiety w akademikach dzielą się na twarde sztuki, sztuki nie potrafiące obsługiwać komputera i spędzające cały dzień na czatach oraz sztuki, które chcą się umyć, ale nie potrafią wymienić żarówki pod prysznicem,
- jeśli ma się fart, można też w akademiku napotkać sztuki parające się czarną magią i namawiające bogu ducha winne koleżanki do grzechu,
- złe duchy atakują w noc świętojańską (zwaną za wschodnią granicą świętem wianków), toteż w tym dniu nie należy pływać na golasa w basenie, szczególnie jeśli jest się kobietą,
- każdej kobiecie można powtarzać to samo tak długo, aż wpuści nas do pokoju albo nam się to znudzi, ponieważ kobiety nie posiadają pamięci krótkotrwałej,
- bajer, zwany też flirtem, polega na wygłaszaniu niezbyt przemyślanych i dosyć tandetnych tekstów związanych z wymianą żarówek w ciemnych pomieszczeniach, poszukiwaniu Jasia czy przygotowywaniu sobie karteluszek z pozapisywanymi komplementami,
- wszystko w życiu się powtarza, także motywy muzyczne, jakkolwiek nudne by nie były, a przynajmniej to zdają się sugerować autorzy gry.
Jak by jednak nie kpić, Alicja: W pogoni za marzeniami to całkiem przyzwoita fabularna gra erotyczna, przy której można się przez te dwie godziny całkiem miło bawić w myśl zasady, że na bezrybiu i rak ryba. Nawet, jeśli ryba bardzo przaśna.
Ocena redakcji: jak oceniamy gry
Plusy:
- Nagie kobiety
- Przaśny i niezamierzony humor
Minusy:
- Gra nie odpala na niektórych konfiguracjach komputera
- Zapętlona muzyka i filmy
- Chwilami wieje nudą…
- …i tandetą




