Alan Wake - recenzja

11.05.2010 17:05 | Autor: Dominik Gąska

5 lat produkcji i jak zwykle w takich przypadkach olbrzymie oczekiwania, dodatkowo wzmagane przez intensywną kampanię marketingową. Czy Alan Wake rzeczywiście jest tak dobry, jak byśmy chcieli?

Więcej na temat:
Alan Wake

  • Developer: Remedy Entertainment
  • Dystrybutor PL: Microsoft Polska
  • Premiera PL: 2010-05-14
  • Platformy: X360
  • przejdź do karty gry
Nietrudno polubić Alana Wake'a – przynajmniej grę, jeśli nie postać borykającego się z kryzysem twórczym i trochę ponurego pisarza. Choćby dlatego, że w końcu wyszła, co po tak długim procesie produkcji wcale nie musiało się zdarzyć, i nawet jeżeli nie spełni wszystkich pokładanych w niej nadziei, to nie powinna nikogo specjalnie rozczarować (chyba że uwierzył we wszystkie obietnice twórców, no ale to już problem innego sortu). Nie jest też specjalnie ciężko docenić Alana Wake'a za to, co próbuje zrobić – opowiedzieć intrygującą historię w oryginalny sposób, nawet jeżeli nie zawsze udaje się to w pełni. Łatwo natomiast – co chyba najważniejsze – wyciągnąć z tej gry kilkanaście godzin naprawdę solidnej rozrywki. Przy tym wszystkim jednak może być problem z tym, by się w niej zakochać.

To, co najbardziej uderza w pierwszych godzinach zabawy, to to jak bardzo ta gra przypomina wcześniejsze produkcje zespołu Remedy, czyli obie części Maksa Payne'a (i jest to pochwała!). Zarówno mroczny, trochę schizofreniczny klimat, kojarzący się z sekwencjami snów czy narkotycznych wizji nowojorskiego gliniarza, konstrukcja fabularna, jak i sama rozgrywka przywołują mocno pozytywne wspomnienia. Jest tu wszystko, by fani Maksa mogli podskakiwać z radości, łącznie z otwierającymi się w dwie strony drzwiami, miniserialem możliwym do oglądania w telewizorach w grze czy wręcz z pewnym fragmentem powieści Alana, wyraźnie nawiązującym do wydarzeń z MP.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)


Może być to o tyle zaskakujące, że Alan Wake zapowiadany był jako survival horror, gatunek przecież całkowicie odmienny od reprezentowanej przez Maksa Payne'a strzelanki z ambicjami. Jako taki nie sprawdza się najlepiej – element survivalu w zasadzie nie występuje (przynajmniej na normalnym poziomie trudności, nad wyraz łatwym), a i atmosferę horroru udaje się uzyskać tylko częściowo. Na plus można zaliczyć to, że gra nie próbuje uciekać się do tanich sztuczek w rodzaju wyskakujących z szaf potworów czy duchów, wrzeszczących nam do ucha „BUU!”. Problem tylko w tym, że jeżeli chodzi o straszenie, to nie ma też do zaoferowania jakiejś efektywnej alternatywy. Zamiast tego ogranicza się do mrocznego klimatu, wszechobecnej ciemności i wiary, że to wystarczy, by wywołać strach. Nie pomaga też specjalnie fakt, że głównym źródłem zagrożenia jest tu mroczna siła, będąca czymś w rodzaju „ucieleśnionego lęku”. Sprawia to trochę wrażenie, jakby gra mówiła nam „bój się tego, to jest straszne, bo jest i już!” i uznawała, że to wystarczy.
dodaj swoją opinię

Opinie (19):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Cannibal Mercenary (Gość) 2010-06-14 14:37:40

Hmm mam problem z tym Alanem. Z jednej strony jest to średnia strzelanka (patrząc na poprzednie gry tej ekipy można było w tej kwestii spodziewać się czegoś lepszego), a zarazem średni horror. W kwestii strachu przestałem ją brać na poważnie w momencie zebrania 1 termosu z kawą ;];] tak tak nie ma jak pozbierać pare termosów z kawą dla otuchy, szkoda gadać. Poza tym sam las mimo że mroczny, to nie straszy nawet w połowie jak las z Blair Witch vol 1 Rustin Parr. Grafa ładna choć alan sztywny jak pal, dźwięk dobry. Niestety troche sie zawiodłem bo jako fan horroru spodziewałem sie strachu a nie dostałem go praktycznie wcale, już taki Dead Space pod tym względem wypada okazalej. Cóż najlepszym "growym" horrorem jak dla mnie pozostanie Blair Witch Project Vol 1 Rustin Parr. Grze wystawił bym max 8 ale tylko za jej wartość produkcyjną. Ide jakieś Pinku obejrzeć. Nara

Zgłoś do moderacji

fanka reza (Gość) 2010-05-18 07:31:00

Ej no nie zapominajcie o resident evil 4 ta gra również wymiata. Co do Alana zawiodłam się że nie będzie na PC

Zgłoś do moderacji

polander (Gość) 2010-05-17 12:21:41

mi też brakuje gier typu RE 1 i RE 2 włóż dopasuj znajdź. Podczas spokojnego biegania i szukania rozwiązania wyskakują psy, ptaki tłuką okno. Nie zapomnę jak grając w nocy w RE 2 włączałem sobie normalną muzę bo mi psycha siadała. W dźwięku 5.1 robiło to niesamowite wrażenie. Klepanie łapami za plecami w kanałach, biegające po sufitach stworki których nie widać a słychać. Przejście tamtych gier to za pierwszym razem jakieś 10-15 h a za drugim 2-4h. Przypomnę jeszcze gierkę D kombinowanie na całego. Gra zajmowała po pierwszym razie jakieś 1-2h max. Klimacik natomiast był zajebiaszczy. AW zrobił nieśmiały krok w tamtym kierunku ale to jeszcze nie to. Jak do tej pory najbardziej pikawa mi skakała w Resistance 2.
el dupa powinieneś sobie spróbować gry Resistance 2. Do ciemności dołącza jeszcze woda. W piwnicy w ciemności spadają zwłoki ze schodów, a przeciwnicy jak Ciebie zobaczą to sprintem lecą w Twoją stronę. Niby FPS ale pewne lokalizacje są rodem z SH i RE. Jednak bez odpowiedniego sprzętu do dźwięku może to nie robić takiego wrażenia -tego nie wiem. Świetnie też można doświadczyć tych niewidzialnych potworków rodem z Predatora , w szczególności na bagnach lub lesie. Dźwięk jaki wydają jest zabójczy dla psychy :D POLECAM warto przeżyć single w tej grze

Zgłoś do moderacji

el dupa (Gość) 2010-05-17 10:34:35

Zależy co kto oczekuje. Ja chcę gier oddziałujących na emocje i dające ucztę intelektualną (te fragmenty maszynopisu i narracja) niż kolejnego slashera czy strzelaninki jak Uncharted.
Mnie właśnie takie gry akcji znudziły. Teraz wolę zabić 3 przeciwników na 10 minut, ale przeciwników inspirujacych, mrocznych i zachodzących mnie z różnych stron.

W uncharted czy Gearsach byłem madafaką co wszystkich i wszystko rozwalało, tak samo slashowanie klawiszy w Gowach.
Brakowało mi zaś spokojnej gry dającej doznania estetyczne.
Tak wiem, heavy rain, grałem u kolego 2 h i fajnie było, ale nie było tam strachu i mroku.

A co do fabuły Alana to jest swietna. Kazdy się boi ciemności/ mroku, a tautaj stał się on osobową złą mocą. Lepszy pomysł niż opętane silent hill moim zdaniem!

Zgłoś do moderacji

polander (Gość) 2010-05-17 09:56:58

el dupa najlepszą grą w tym roku jest Settlers 7 po nim GOW3 niestety moje pierwsze spotkanie z AW nie jest zbyt pozytywne. Gra tak zapowiadana hucznie a tu.... trzeba zaznaczyć że grafika mocno bije po oczach która nawet nie zbliżyła się nawet do najnowszej odsłony RE. Wiem, że grafika to nie wszystko ale można to jakoś pogodzić. Osobiście dałbym ocenę 6-7/10 jak jest jakiś zwrot akcji na koniec gierki to może 8/10. Jak ktoś napisał schematyczność bije po oczach i to strasznie. Grałem 1h może 2h gry jako nowości bym nie kupił ale jako używkę za 60-70zł już tak.

Zgłoś do moderacji

el dupa (Gość) 2010-05-17 08:56:52

Gra jest jedną z najlepszych pozycji w jaką grałem od 5 lat.
Jest co najmniej tak dobra jak Resident Evil 4 w momencie swojej premiery.

Gra potrafi straszyć, zwłaszcza jak Cię zajdą ze wszystkich stron przeciwnicy i jak zboczysz ze ścieszki i się robi ciemno i mocno mroczny wiatr wieje.

No i autentycznie wychodząc z lasu człowiek czuje ulgę widząc domki i światła, czuje się bezpieczniej. W tej grze nie jesteś madafaka i amunicji nie jest w brud jak pisze domosław. Niekiedy zostajesz z jednym magazynkiem w środku lasu.
Przeciwnicy są zaś niesamowicie klimatyczni i szybcy. Uciec im się praktycznie nie da. Zaczają się i bedą na ciebie czekać, a ty nerwowo będziesz obracał kamerą z myślami "gdzie oni k... są" a palce na padzie bedą się pocic.

To jest WRESZCIE godny kontynuuator Silent Hill i jest w nim jak marzyłem więcej silent hilla niż w nowych silent hillach.

Nie żałuję tych 170 zł. Do końca roku do kina na nic nie pójdę, ale nie ma co żałować tej kasy. TO JEST NAJLEPSZA GRA jaka wyszła w tym roku!

Zgłoś do moderacji

napoleon (Gość) 2010-05-14 18:50:01

Ta gra jest bardzo schematyczna - idź tu, idź tam i tak w kółko. Za każdym razem jest ten sam schemat i te same skcje.
Bardzo przeciętna gra.

Zgłoś do moderacji

mate (Gość) 2010-05-14 13:41:17

Hmm.. premiera dopiero dzisiaj a co niektorzy gre poprzechodzili na dziesiec sposobow, heh...
Za grosz przyzwoitosci, wiem, wiem na torrentach jest od przynajmniej tygodnia-co nie znaczy ze trzeba sie tym afiszowac. c'nie?

Zgłoś do moderacji

sds (Gość) 2010-05-13 14:30:23

Dzieci z roczników po 90' wy chyba czytać ze zrozumieniem się jeszcze nie nauczyliście ? Widać internet obecnie górą nad logicyzm myśleniem. Ta gra to nie Survival-Horror

Zgłoś do moderacji

derty (Gość) 2010-05-13 10:29:36

graficzne nieporozumienie. Marketing niesamowity a gra tylko przeciętna zresztą tak jak SC. Tyle lat pracy nad grą a efekt końcowy można uznać za porażkę. Nowy gatunek??? Jaki nowy gatunek. Po premierze HR czerpali ile tylko mogli. Prace nad killzone 2 kilka lat efek znakomity

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (19)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...