Chcecie obejrzeć dobry film o pirackich przygodach? – Idźcie do kina na drugą część przygód Jacka Sparrowa. Natomiast jeśli chcecie samodzielnie wcielić się w postać pirata i we własnej skórze grabić, niszczyć, plądrować i brać udział w bitwach morskich – w żadnym wypadku nie liczcie na Jacka! Jeśli musicie wybrać, wybierzcie Age of Pirates: Opowieści z Karaibów.
Tak jak w pozostałych grach o tematyce piracko-karaibskiej, tak i w recenzowanym tytule, czas upływa na typowo pirackim życiu. Może nie jest to do końca trafne porównanie (bo nie porównuje się zwykle mercedesa z polonezem), ale Age of Pirates ma w sobie pewne cechy serii GTA. Chodzi tu głównie o samą rozgrywkę, która jak na grę o nieporównywalnie niższym budżecie, opiera się na trochę podobnej konstrukcji związanej z eksploracją terenu oraz swobodą działania i podejmowania decyzji. Na początku jednak trzeba zadać sobie pytanie: czego tak naprawdę oczekujemy po Age of Pirates? Jeśli – powiedzmy sobie szczerze - pragniemy ogólnie średniej jakości produktu, który nas uwiedzie ulubioną piracką tematyką za dobrą cenę – podejście jak najbardziej logiczne i zdrowe – to ok. Jeżeli natomiast oczekujemy grafiki i fizyki rodem z Call of Juarez, grywalności Just Cuse oraz elementów RPG z Diablo, a to wszystko za niecałe 30 zł, cóż… - przyznacie – to brzmi co najmniej dziwnie. Dlatego opiszę produkt mając w głowie to pierwsze, bardziej racjonalne podejście.
Instalując Age of Pirates: Opowieści z Karaibów. zastanawiałem się, czym nasi rosyjscy przyjaciele ze studia Akella zaskoczą nas tym razem? Okazało się jednak, że nie zaskoczyli raczej niczym, ponieważ gra korzysta z trików i pomysłów wcześniej sprawdzonych tytułów: Piraci z Karaibów czy choćby Sea Dogs. Po dość długiej instalacji mój niepokój wzbudził widok wolnego miejsca na twardzielu, którego pojemność uszczupliła się aż o 4 GB (!), co w moim przypadku zaowocowało koniecznością zainstalowania gry na nowo, tym razem na innym dysku o dużo większym wolnym obszarze. Następnie po niedługim czasie od kliknięcia na ikonkę skrótu gry, zobaczyłem całkiem ładne menu, którego tłem był animowany widok przystani z mewami i falami, delikatnie bujającymi zacumowanym statkiem. Po standardowym ustawieniu podstawowych opcji grafiki i dźwięku, które w grze możemy zmieniać dowolnie, przystąpiłem do poszukiwania opcji samouczka. I niestety - nie znalazłem. Lekko zdziwiony kliknąłem więc na kampanię, której rozpoczęcie jednak miło mnie zaskoczyło. Otóż dane mi było wybrać jedną z dwóch postaci, w którą wcielę się „zwiedzając” Karaiby. Wybór padł na rudowłosą Beatrice, choć w zanadrzu miałem jeszcze przystojnego, dobrze zbudowanego blondyna. Niestety mój entuzjazm szybko się skończył, gdy bezskutecznie próbowałem zmienić ustawienia cech charakteru i umiejętności bohaterki. Okazało się, że doświadczenie i zdolności nasi bohaterowie rozwijają w miarę biegnącej się akcji, natomiast na początku są raczej nieudolni, o czym przekonałem się chwilę później. W tym miejscu wspomnę jeszcze o sprawdzeniu dokonanego przeze mnie wyboru. Otóż testując grę, nie mogłem nie wypróbować umiejętności drugiej postaci. I tu kolejny zawód. Początkowy wybór postaci nie ma zupełnie wpływu na rozgrywkę. Wybierając więc piękną Beatrice, przynajmniej mamy satysfakcję, bo zawsze lepiej popatrzeć na płeć piękną niż brzydką, prawda?
Recenzja
- Age of Pirates: Opowieści z Karaibów
- PC
Age of Pirates: Opowieści z Karaibów
28.09.2006 00:09 |
Chcecie obejrzeć dobry film o pirackich przygodach? – Idźcie do kina na drugą część przygód Jacka Sparrowa. Natomiast jeśli chcecie samodzielnie wcielić się w postać pirata i we własnej skórze grabić, niszczyć, plądrować i brać udział w bitwach morskich – w żadnym wypadku nie liczcie na Jacka! Jeśli musicie wybrać, wybierzcie Age of Pirates: Opowieści z Karaibów.
Tak jak w pozostałych...
Więcej na temat:
Age of Pirates: Opowieści z Karaibów
- Developer: Akella
- Dystrybutor PL: Cenega Poland
- Premiera PL: 2007-01-26
- Platformy: PC
- przejdź do karty gry





