Czesc chopy
Jak zwylke po 5 browarach 6 sie konczy chcialbym oznajmic wszystkim ze jestescie fajne chlopaki (jestem hetero) chcialbym was zapytac czy moglibyscie czy myslicie o tym jak urozmaicic wasz podcast ? jest fajnie bardzo dobrze sie przy nim bawie ale raz na 50 odcinkow odwalcie cos zaje..tego.Tylko prosze nie czytajcie juz Mickiewicza.Nara Pozdrawiam
Zgłoś do moderacji
Dzięki za koszulkę Skyrim'a kto adresował przesyłkę? Wytnę sobie część z moimi danymi z koperty, oprawię i powieszę nad łóżkiem. Takim fanem jestem :P Chociaż lepsze byłyby autografy waszej trójki :D (no może plus Pavela :) )
Zgłoś do moderacji
Zacznę od tego że hejta swojego wyraziłem na temat gry i pokazania ile posiada ona błędów, starałem się to zrobić w miarę żartobliwy sposób, na co Ty chyba poczułeś się wezwany do tablicy i urządziłeś sobie flame do mojej wypowiedzi, bo hejtem nazwać tego nie można.
Ani flejm ani hejt to nie był, a żartobliwość w pełni wyszła Tobie w momencie flamestartera 'wojna pc vs. konsole'. Grats :)
Radzę przeczytać jeszcze raz co napisałem w pierwszym poście, a nie brać (personalnie jak widzę) do siebie. Oprócz problemów z samą grą, których nie negowałem (skrypty, brak klimatu gry), wypunktowałeś czysto subiektywne (muzyka, -załóżenia gry-), oraz niezwiązane z grą (choćby problemy dźwiękowe), które zaliczasz do jednego worka. To jest raczej szukanie dziury w całym, co też opisałem, ale widzę, że to dla Ciebie jest słaby argument, a ja jestem trollem i ignorantem, bo mam za mało doświadczenia i się nie zgadzam. Życie :) Nadmieniam tylko, że Twórcy LA nie czytają/słuchają NZ (choć nigdy nie wiadomo... ;)
Gra ma swoje plusy i ma duże minusy. Tyle. Nic nie jest czarno-białe. Wyciągnąłeś z gry w większości techniczne bugi i tylko dzięki temu oceniłeś grę. Ja określiłem grę jako całość pokazując też pozytywy. Kupiłem ją na pc, pożyczyłem od kumpla na ps3 i mi starczy. Bawić się bawiłem średnio ale nie była to jakaś straszna masakra tego roku. Bywały gorsze (Duke, hello~~).
Odnośnie spojlerów - tylko w tym odcinku podcasta, Tomek nadmienił, że jeszcze nie skończył gry, a Domek nawet nie zaczął.
@sajet1
Trzymałem się tematu rozmowy jak mogłem, bo jest ciekawy i kontrowersyjny (jakim sposobem ta gra odnosi takie sukcesy). Wycieczki osobiste zbiłem, bo ani to ciekawe, ani adekwatne do tematu.
Peace :)
Zgłoś do moderacji
konstruktor & mosq
Fajnie się czytało tą waszą dyskusje na temat LANoire ,do momentu kiedy zaczęliście sie pouczać i sprawdzać bicepsy :P
A co do doświadczenia w graniu: jeśli ktoś pracuje 30 lat w fabryce ,może wiedzieć dużo ,ale dyrektor nie jest w stanie ogarnąć mechaniki jakiegoś sprzętu ,a sprzątaczka decyzji biznesowcych :P
Zgłoś do moderacji
@mosq, napiszę Ci tak bo widzę że polemika z Tobą odbywa się na zasadzie ignorancji argumentów które podaje a jedynie twoje wypowiedzi trzeszczą jak stara zdarta płyta, która się zacięła.
Zacznę od tego że hejta swojego wyraziłem na temat gry i pokazania ile posiada ona błędów, starałem się to zrobić w miarę żartobliwy sposób, na co Ty chyba poczułeś się wezwany do tablicy i urządziłeś sobie flame do mojej wypowiedzi, bo hejtem nazwać tego nie można. Pisząc o porcie na konsole pisałem to jako sarkazm którego ty nie załapałeś i zacząłeś pisać "jakie to konsole są super". Mnie osobiście śmieszy ta cała wojenka "konsola vs PC" ponieważ ja się cieszę że konsole zatrzymały proces technologiczny dzięki czemu od 4 lat nie muszę modernizować kompa i nadal mogę się cieszyć graniem w full detalach bez przycinek, gdzie wcześniej nie nadążałem z modernizacją kompa by gry działały w miarę płynnie. Nie ważne co piszą autorzy z perspektywy gracza gra jest sandboxem ponieważ masz zamknięte miasto po którym się poruszasz i w którym dzieje się cała interakcja. Nie jest ona takim samym sandboxem jak GTA ale nadal nim jest, to że autorzy nie dali możliwości atakowania przechodniów czy strzelania do nich (co akurat można robić jak się wie jak) nie ujmuje grze tego że by nie być sandboxem. Nie masz w tej grze ładowania co jakiś czas nowych poziomów tylko wszystko dzieje się w zamkniętym świecie (mieście), nie jesteś ograniczony że musisz jeździć od punktu A do punktu B bo możesz robić co chcesz. Poza tym gdybyś czytał dokładnie moje wypowiedzi to wiedziałbyś że da się rozjeżdżać ludzi jest to trudne ale nie wykonalne, chodź dzięki bugowi dość często po uderzeniu w przechodnia, ten zamiast szybować z ptakami stoi przed maska kiedy my pędzimy. W końcu na coś masz na końcu każdej misji podsumowanie strat, w tym zadanych obrażeń.
L.A. Noir jest na rynku od maja a ty się martwisz o spoilery? Ja jako chyba niedobitek gram w tą grę tak późno. Poza tym na pierwszej lepszej stronie znajdziesz mnóstwo spojlerów, które są jeszcze bardziej opisane. Odnośnie bugów o których toczy się dyskusja to niestety ale trzeba o nich pisać i mówić, po to żeby zmobilizować wydawców żeby nie tylko zgarniali kasę za gry, ale żeby się przykładali. Więc skoro kupuje grę i wydaje pieniądze na taki produkt, to oczekuje że gra będzie oferowała mi rozgrywkę na poziomie a nie coś minimalnie lepszego od akceptowalnego poziomu błędów. Zapewne jak bym spiracił grę to też miałbym w dupie to że są bugi i też zapewne bym się świetnie bawił nie zwracając na to uwagi, bo po ukończeniu gry usunął bym ją z dysku zapominając że w taki tytuł grałem. Poza tym sam uważasz że gra jest kiepska ale mi starasz się wmówić że nie jest tak źle :D Jest więcej przeciw niż za żeby nazwać ten tytuł dobrym.
Jeżeli dla Ciebie prawie 30 letnie doświadczenie w grach jest nie istotne to dla mnie jesteś zwykłym ignorantem dla którego nie warto tracić więcej czasu na jakąkolwiek polemikę na temat gier. Poza tym ja się nie urodziłem w latach 80-tych tylko w latach 70-tych a to dość duża różnica. Nie uważam się też za człowieka nieomylnego tylko bronie swojego zdania które poddałeś krytyce nie mając w większości na to żadnych argumentów. Po prostu stwierdziłeś że pociśniesz mi a ja pozostawię to bez komentarza. Możesz sobie teraz pisać co chcesz, dla mnie temat zostaje zamknięty bo nie zamierzam dyskutować z kimś kto nie potrafi podać kontrargumentów tylko bije bezsensownie pianę. A to że napisałem o swoim doświadczaniu w grach wychodzi z tego że takowe posiadam i na nim opieram swoje tezy, nie opieram się na wypowiedziach innych ludzi i nimi się nie podpieram jak to się dość często zdarza w internecie, ale nie oznacza to że uważam się za kogoś lepszego.
Zgłoś do moderacji
Rzucam wam wyzwanie. Epic Fail miał odcinek, w którym przeprowadzali wywiad z kimś bardzo bardzo, ale to bardzo ważnaym - animatorem z BioWare. Pobijcie ich ^^
Zgłoś do moderacji
Nie wiem jaki masz sprzęt dźwiękowy podłączony do konsoli czy kompa
Słuchawki do kompa i 2.1 do TV. Działało bez zastrzeżeń.
I zapewne jesteś jedną z tych osób która porównuje cała moc obliczeniową konsoli do samej karty graficznej PC, po to tylko żeby się dowartościować.
Nie. Konsole od zawsze były do gier, PC do pracy. Fakt, że PC przejęły w pewnym momencie pałeczkę wcale nie świadczy o tym, że docelowo były/są robione do gier.
Gram na obu, żeby nie było.
Jeżeli dla Ciebie normalną sytuacją jest że wpadając na chodnik z pełną prędkością ludzie zdążą uciec z przed maski a ten któremu się nie udało stoi Ci przed maską przez kolejne 2 skrzyżowania po czym przesuwa się na bok nie polerując maski to......... nie dziwię się że ta gra ma tyle bugów.
LA Noir nigdy nie miało być sandboxem na ramach GTA czy innego Saints Row. R* informowało przed wypuszczeniem gry, że nie będzie takich możliwości w grze jak rozjeżdżanie ludzi, gdyż nie ma być ona nastawiona na czysto sandboxowy typ tylko na fabułę i zagadki. Dlatego już przed wyjściem gry na rynek było wiadomo, że nie można będzie być złym gliną. Dlatego to nie jest błąd tylko zamierzony cel, by w tej grze nie ginęły osoby prócz wątku fabularnego. Wykonanie to zupełnie inna kwestia - nie starczyło najwidoczniej i na to czasu.
Słabo bo zapomniałem rzucić gdzieniegdzie wulgaryzmem? Uważasz że ścieżka dźwiękowa czy inaczej muzyka jest na wysokim poziomie? Gdzie radio nadaje zazwyczaj 3 kawałki na krzyż, a podczas pościgów odgrywana jest ta sama muzyka, to dla Ciebie jest super? Klimat którego nie ma nazywasz przyjemnym, fabuła która jest przewidująca do tego stopnia że po spotkaniu drugi raz barmana który pracował na pół etatu, już wiedziałem że on będzie stał za wszystkimi tymi morderstwami?............. po prostu no comment.
Ścieżka dźwiękowa składa się z 32 utworów dobranych wg czasu powstania i nadawania. Idealnie wpasowują się w grę przez co jest to dla mnie chyba najlepszy punkt tej gry. Nie brakuje mi 100 kawałków z GTA, z czego słuchało się raptem 15, gdyż ilość nie ma wpływu na jakość.
I czytaj ze zrozumieniem - klimat miasta nie ma nic wspólnego z klimatem gry.
Odnośnie spojlera, który zarzuciłeś - ładne podejście. Pomyślałeś chodź chwilkę, że niektórzy tu zaglądający mogli nie skończyć tej gry?
Wulgaryzmy zostaw sobie dla ludzi, których znasz, a nie na sieć. Trzymaj poziom rozmowy.
Ale widać że mało Ci więc dorzucę Ci kolejne bugi:...
I większości osób te bugi nie przeszkadzały w grze (o dziwo). Mi przy pierwszym podejściu również, gdyż starałem się jeszcze interesować fabułą więc guzik mnie obchodziło nieistotne jeżdżenie po ludziach czy bycie złym gliną.
Gra jest słaba co już stwierdziłem wcześniej ale nie będę toczyć krucjaty przeciwko wszystkim, którzy myślą inaczej. Niektórzy przymykają oko na te niedoróbki i bawią się przednio - ich sprawa. Jednak swoje plusy też ma (muzyka, klimat miasta) więc bez przesadyzmu w potępianiu.
Następnym razem jak chcesz hejterzyć moje posty miej poważne kontrargumenty. A nie wybierasz się z psikawką na wojnę przeciw prawie 30-letniemu doświadczeniu w grach.
Twoje doświadczenie jest nieistotne dla nikogo. Nie jesteś jedynym tutaj, który urodził się w latach 80tych. Nie jesteś również nieomylny. Twoje argumenty były momentami mocno naciągane (muzyka, rozjeżdżanie) do czego się odniosłem ale najwidoczniej nie umiesz tego zaakceptować, bo wyskakujesz z prywatą, spojlerami z gier, wulgaryzmami z powietrza i "doświadczeniem w grach". Trochę kultury jest wymagane gdy nie wiesz z kim rozmawiasz.
Zgłoś do moderacji
Szczerze, ukończyłem na pc i na konsoli i takich problemów nie miałem. PC mój to leciwy sprzęt.
Nie wiem jaki masz sprzęt dźwiękowy podłączony do konsoli czy kompa ale u mnie na kinie domowym 5+1 bywa tak że muzyka wbija na wszystkie kanały przez co nie da się czasami wysłuchać dialogów, a bywa tak że dzieje się tak samo na cuscenkach. Na słuchawkach czy tv gdzie jest tylko stereo jest ok.
Chciałem nadmienić, że to jest port właśnie NA pseudo urządzenia do grania jakimi są PC. Zawsze były, zawsze będą :)
I zapewne jesteś jedną z tych osób która porównuje cała moc obliczeniową konsoli do samej karty graficznej PC, po to tylko żeby się dowartościować.
Ja mam wrażenie, że ta gra jest zrobiona dla osób jak Michał - amerykanistów, którzy będą "fapać" do takiej gratki jaką jest niewątpliwie tak szczegółowo odwzorowane miasto. Miasto ma potencjał i ma klimat. Niestety faktycznie sama gra jest spłycona do \\'idź, szukaj wibracji, strzelaj z wyborami, amen\\'.
Nie do końca się z tym zgodzę ponieważ przy ostatniej misji w wydziale zabójstw trzeba się na główkować żeby odszyfrować zagadki, zwłaszcza jak się nie zna literatury. Faktem jest że wystarczy pojeździć chwilę po mieście by po czasie postać sama wpadła co i jak.
To chyba jest Twój problem nie gry, nie sądzisz?:) To jakby narzekać, że symulator wyścigów BMX\\'ow nie pozwala dorzuć \\'turbo\\', bo w NFS/GT/Forzie się da.
Jeżeli dla Ciebie normalną sytuacją jest że wpadając na chodnik z pełną prędkością ludzie zdążą uciec z przed maski a ten któremu się nie udało stoi Ci przed maską przez kolejne 2 skrzyżowania po czym przesuwa się na bok nie polerując maski to......... nie dziwię się że ta gra ma tyle bugów.
Ja dlatego dałem sobie spokój za pierwszym razem gdzieś w połowie gry z logicznym podejściem do spraw. Za drugim razem, idąc już na konsoli i wg zakładanych poprawnych odpowiedzi, okazało się, że momentami jest to głupsze niż logika by wskazywała.
Dlatego takie rzeczy nazywa się bugami czy błędami gry ponieważ jeśli tworzy się taki rozbudowany system wypadało by żeby działał on poprawnie.
To ci słabe wytłumaczenie wyszło :) Dla mnie to jest interaktywny tour po dawnym Los Angeles, ze świetną muzą w tle i przyjemnym klimatem, przeplatany miejscami fabułą, jak filmy w tv reklamami.
Słabo bo zapomniałem rzucić gdzieniegdzie wulgaryzmem? Uważasz że ścieżka dźwiękowa czy inaczej muzyka jest na wysokim poziomie? Gdzie radio nadaje zazwyczaj 3 kawałki na krzyż, a podczas pościgów odgrywana jest ta sama muzyka, to dla Ciebie jest super? Klimat którego nie ma nazywasz przyjemnym, fabuła która jest przewidująca do tego stopnia że po spotkaniu drugi raz barmana który pracował na pół etatu, już wiedziałem że on będzie stał za wszystkimi tymi morderstwami?............. po prostu no comment.
Ale widać że mało Ci więc dorzucę Ci kolejne bugi:
- zmienianie broni w cutscenkach, gdzie podczas strzelaniny używałem shtguna a na cutscence widać zwykły policyjny pistolet,
- dalej zamiana pojazdu na właściwy pojazd naszego partnera na cutscenkach gdzie wcześniej dojeżdżało się w ciężarówce wypchanej beczkami bo pędząc suką na sygnale przywaliłem w debila który zatrzymał się na środku skrzyżowania blokując je, bo skrypt odpowiadający za ruch uliczny uznał że tak powinno być,
- dodawania i zamienianie pojazdu po cutscenkach na "właściwy" naszego partnera.
- następne, jeżeli podczas pościgów z bronią zabijesz zbyt wcześnie zbiega którego gonisz gra uzna to za porażkę, ale jeżeli zabijesz go w momencie kiedy dobiegnie do celu i weźmie zakładnika to jest ok,
- ciężarówki które są wypchane po sufit podczas pościgu poruszają się szybciej niż Twój sportowy wóz, czyli jest to durne dostosowanie prędkości pojazdów do działania skryptu,
- niewidzialne ściany i "zakonspirowane" drzwi które bronią niedostępne terytorium :D
Mamy 2012 rok i prawda jest taka że wiele gier wydanych przed L.A. Noire zawiera dużo mniejszą i akceptowalną ilość bugów, i takie są fakty.
Następnym razem jak chcesz hejterzyć moje posty miej poważne kontrargumenty. A nie wybierasz się z psikawką na wojnę przeciw prawie 30-letniemu doświadczeniu w grach.
Zgłoś do moderacji
baton-m (Gość)
2012-01-27 12:42:26
Skoro temat się rozwinął to... Niestety L.A. Noire to imho porażka. To nie jest nawet gra - bo nie zawiera elementów gry. Miasto istnieje bez sensu. Gra mogłaby się bez niego obyć bez większych strat. Poza durnymi nie pasującymi do klimatu pościgami i odkrywaniem ciekawych miejsc - nic nie daje. W tym zakresie jest aplikacja do zwiedzania wirtualnego miasta - czyli nie jest to gra. Szukanie dowodów pochodzi na czysto z najgorszej tradycji gierek point&click - durne łażenie po planszy i szukanie kiedy wskaźnik zmieni swój kształt - pokazując gdzie jest jakiś obiekt, przedmiot interakcji. To jest taki growy element, że ręce opadają - ani nie testuje inteligencji, ani zręczności, ani spostrzegawczości - jedynie cierpliwość. Gry zazwyczaj testują inne cechy. Przesłuchania także są spieprzone. Mimika twarzy jest zrobiona dobrze - w większości przypadków, z mniejszym lub większym trudem jestem w stanie danego rozmówcę rozszyfrować (choć powinna istnieć możliwość zadania kilku pytań testowych, niekoniecznie związanych ze śledztwem). Problem w tym, że całe przesłuchanie skupia się na znajdowaniu alogicznych związków między wcześniejszymi ustaleniami śledztwa a tym co stwierdza dana postać - żeby zarzucić jej kłamstwo. To jest jakiś absurd - bo te dowody kłamstwa zostały przez autorów dobrane zupełnie przypadkowo. W szczytowych poziomach głupoty kłamstwo udowadniał np. wyłącznie czek potwierdzający szantaż, a zeznania innej osoby - już nie. Gra na rynku w trzy karty, to nie jest gra - pewien poziom uczciwości powinien być zachowany.
Nie wiem za co te ubóstwienie i nagrody .... dla mnie to spektakularna klapa.
Zgłoś do moderacji