{ PC }Pop Idol

6.5 Daje radę

„Śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej...” Wiem. Macie już dość. I ja się wcale nie dziwię. Ów cytat używany był już bowiem we wszelkich możliwych kombinacjach, parafrazowano go setki, tysiące razy, a i w oryginale często pobrzmiewał nie tylko na naszych stronach, ale i we wszelkich możliwych polskich publikacjach.
recenzja

Inne platformy: { PS2 } 

Recenzje

Pop Idol

Frankenstain | 14 kwietnia 2004

„Śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej...” Wiem. Macie już dość. I ja się wcale nie dziwię. Ów cytat używany był już bowiem we wszelkich możliwych kombinacjach, parafrazowano go setki, tysiące razy, a i w oryginale często pobrzmiewał nie tylko na naszych stronach, ale i we wszelkich możliwych polskich publikacjach. Nie ma się jednak co dziwić, w końcu każdy człowiek niemal wszystko może, problemem jest tylko to, jak mu dana rzecz wychodzi.

Tak czy inaczej nadeszła wreszcie chwila, gdy nasze oczy ujrzały program stworzony na bazie niezwykle popularnego show, nadawanego również w naszej polskiej telewizji. Mowa oczywiście o Idolu znanym w Ameryce jako Pop Idol, gdzie ogromne wręcz ilości ludzi starają się zdobyć sławę używając do tego celu swojego głosu. Do samego Idola mam swoisty sentyment, a to wszystko przez pewnego jurora. Co bardziej spostrzegawczy zauważyli zapewne, że moje nazwisko jest zbieżne z „kubusiowym”, przez co swoją drogą różnie układały się moje przejścia we wszelakich miejscach, gdzie wymagano ode mnie przedstawienia dokumentu tożsamości bądź podania nazwiska.

W każdym razie dość już tych osobistych wycieczek, mamy wreszcie wspomnianą grę. Jako że nie ukazała się jeszcze na polskim rynku i prawdopodobnym jest, że się nie ukaże, jej tytuł brzmi w iście amerykański sposób – Pop Idol. Jeśli jednak już teraz zacieracie ręce i wydaje Wam się, że aplikacja ta pozwoli na ocenę Waszych umiejętności wokalnych, to bardzo grubo się mylicie. Pop Idol jest bowiem grą stricte zręcznościową. Wszystkim niedowiarkom już spieszę wyjaśnić zasady zabawy.

Z chwilą rozpoczęcia gry wybieramy płeć postaci, która będzie nas reprezentować, określamy jej wygląd i, co ważniejsze w przypadku tego typu produkcji, brzmienie głosu. Chwilę później ubieramy naszego wokalistę lub wokalistkę i wysyłamy na pierwszy casting, dobrze zapewne znany stałym widzom Polsatu.

W grze, podobnie jak i w rzeczywistości, gracz przechodzi przez kilka kolejnych etapów, by ostatecznie zająć miejsce na tronie z podpisem: Idol. Eliminacje miejskie, teatr, klub – wszystko to czeka gracza także w elektronicznej wersji zmagań z sędziami. Wciąż jednak nie ma w tym tekście odpowiedzi na pytanie: jak śpiewamy?

To bardzo proste. Gdy rozpoczyna się utwór, na samym środku ekranu pojawia się krzyż z okręgiem, a ze wszystkich stron zaczynają napływać symbole poszczególnych kursorów. Gdy ikona dotrze do centrum, należy nacisnąć odpowiedni przycisk i... to wszystko. W zależności od tego, jak idealnie będzie wpasowana ikona w okrąg w momencie naciśnięcia klawisza, tak zostanie oceniony dany fragment piosenki. Jeśli nie uda nam się wcisnąć odpowiedniego klawisza bądź zrobimy to za późno, wykonawca po prostu bezlitośnie zafałszuje. A to, jak wiadomo, nie spotyka się z sympatią jurorów.

Po każdym występie należy z pokorą oczekiwać na werdykt. O ile można by się spodziewać, że ocena będzie dość obiektywna i sprawiedliwa, tak najczęściej jurorzy w postaci znanego z amerykańskiego Idola Simona i dwóch innych osób, rzucają ocenami wziętymi z powietrza. Niezależnie od tego, w jaki sposób postać wydobędzie z siebie przeróżne dźwięki, ocena i tak jest z góry zaplanowana. Nie można oczywiście popadać w skrajność, beznadziejne wykonanie zawsze spotka się z niezbyt ciepłym przyjęciem, choć często zdarza się także, że choć jeden z jurorów będzie na tak. Być może pozostaje pod wrażeniem naszej aparycji.

Rzecz, która bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie podczas zabawy, to spora ilość dostępnych utworów. Najważniejszym jest jednak fakt, że wykonano je profesjonalnie, co dla niektórych może być minusem, ale w grze sprawdza się idealnie. Piosenki bez linii melodycznej pozwalają dokładnie wychwycić każdy fałsz naszej postaci, a po odpowiednim treningu po prostu wsłuchiwać się w bezbłędnie wykonywany utwór.

Grafika produktu nie przypadła mi niestety do gustu. Zawiodłam się tym bardziej, że na screenach przedstawiających grę postaci, jak i miejsca, w których przyszło im się znajdować, wyglądało wszystko o niebo lepiej. Strona wizualna gry stworzona została w iście kreskówkowy sposób, same postaci wyglądają jak trolle bądź hobbici (których to darzę ogromną sympatią, ale nie chciałabym ich oglądać w telewizji jako pop idoli) i ogólnie rzecz ujmując po prostu nie ma na czym zawiesić oka. Jedyny pozytywny aspekt wyglądu gry to zdaje się fakt, iż jest niezwykle wręcz barwna.

Zabawa z POP Idolem może zawieść wszystkich fanów tego muzycznego konkursu. Program jest najlepszym przykładem na to, że i z gry dźwiękowej można zrobić zręcznościówkę. Pop Idol pozwala niestety jedynie na krótką i stanowiącą niewielkie wyzwanie zabawę.

Podsumowanie ogólne

6.5 Daje radę
Frankenstain - awatar imperialisty Frankenstain

  • Plusy
  • Świetne udźwiękowienie
  • Przez jakiś czas nawet wciągająca
  • Minusy
  • Brzydka oprawa graficzna
  • Na dłuższą metę nudna

Rekomendacja

twoja ocena:
0
1
2
3
4
5
rekomendowana:
0

Opinie: dodaj swoją opinię

Ten materiał nie ma jeszcze opini. Masz okazję by Twój głos pojawił sie tutaj jako
pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

Nick:*
Treść:*
akceptuję regulamin

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Masz swoje zdanie? Przedstaw je!
Więcej różnych opini i komentarzy znajdziesz na forum.wp.pl

obrazek
Proszę czekać - trwa ładowanie treści