Karta gry
- PC
- PS3
- X360
Lost: Via Domus
- Developer: Ubisoft Montreal
- Dystrybutor PL: CD Projekt
- Premiera: 2008-02-03
- Premiera PL: 2008-03-06
- Gatunek: Akcja
- PEGI: (A co to?)
Jeżeli jesteś zagorzałym fanem Zagubionych, to wirtualna wersja popularnego serialu okaże się dla Ciebie wyjątkowa.
komentarze: 132.4 GHZ, 1 GB RAM, GRAFIKA: 128 MB
Artykuł | 22.09.2008
Recenzja | 12.03.2008
Artykuł | 02.10.2007
Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut
Po obejrzeniu serialu "Lost: Zagubieni", od razu zabralem sie za gre. Pomimo bardzo zlych ocen "Lost: Via Domus" (w Europie znana jako Lost: The Video Game", za wszelka cene chcialem móc pozostac w swiecie znanym z serialu. Mialem tez nadzieje na jakies oddzielne watki. W tym przypadku grywalnosc nie miala dla mnie wiekszego znaczenia.
Zaczne od tego, gra powstala w trakcie trwania serialu, tak wiec twórcy mieli ograniczone pole manewru, jesli chodzi o zdradzenie fabuly serialu. Kilkanascie lat grania na komputerze nauczylo mnie podejrzliwosci w stosunku do tytulów wydawanych na licencji filmów. Gry takie powstaja niemal zawsze w duzym pospiechu, co - nie wdajac sie w szczególy - zwykle oznacza problemy. W tym przypadku nie mamy do czynienia z wiekszymi wpadkami, ale z jakoscia produktu. O tym troche pózniej, teraz napisze nieco o fabule.
Jak gra ma sie do serialu? Otóz zamiast grac postacia znana z serialu, wcielamy sie w nowa postac, której istnienie w jakis sposób moze byc uzasadnione - w koncu w serialu rezyserowie skupiali sie na glównych postaciac, a o wiekszosci rozbitkach nie mielismy wiele informacji. Fabula podzielona jest na siedem epizodów, które zostaly zaprezentowane jak epizody w TV. Grajac w gre naprawde ma sie wrazenie, jakbysmy ogladali "Zagubiojnych". Z pewnoscia gra przeznaczona jest tylko dla fanów serialu i tym wlasnie osobom takie zagrania powinny sie spodobac. Jeszcze lepiej, ze przed kazdym epizodem mamy znane nam z przypomnienie - "Previously in Lost..." i streszczenie poprzednich odcinków. Takich elementów jest wiecej.
Wracajac do glównej postaci, Elliott Maslow budzi sie na wyspie w ten sam sposób co Jack i uczestniczy w tych samych wydarzeniach co bohaterowie serialu, wiec mamy okazje byc uczestnikami katastrofu samolotu i wydarzen po niej nastepujacych. Wlasnie dla takich momentów w grze warto bylo zobaczyc "Lost: Via Domus". Niby znamy wydarzenia z serialu, tak wiec nie jestesmy calkowicie zaskoczeni tym co sie dzieje na ekranie, ale w koncu musimy rozwiazac nowa zagadke - wlasnej tozsamosci. Te rozwiazujemy za pomoca tzw. "flashbacków", czyli wspomnien, przeblysków. Twórcy wpadli na pomysl, ze droga do odkrycia wlasnej przeszlosci bedzie robienie zdjec we wlasnych wspomnieniach (wracamy sie do minuty z przeszlosci i mamy odrobine czasu do rozejrzenia sie po okolicy, zeby sobie pare rzeczy przypomniec). Niektórym wyda sie to bardzo irytujace, bowiem te sama scene nalezy czasami powtarzac wieolokrotnie, az do momentu uchwycenia prawidlowego kadru i dobrej ostrosci. Ponadto robiac zdjecia przedmiotom na wyspie, odblokowujemy dodatki w menu glównym - szkice z gry. Od siebie moge napisac, ze o ile watek Maslowa nie wciagnal mnie za bardzo, na koncu wszystko okazalo sie byc warte swieczki, bowiem zakonczenie gry wydalo mi sie nawet lepsze niz zakonczenie serialu. Szczerze mówiac, to wlasnie na takie zakonczenie serialu liczylem...
Twórcom gry udalo sie stworzyc postac, jaka jest Elliott Maslow (oraz pare innych postaci), przy jednoczesnym nienaruszaniu logiki fabuly i czasu w serialu. Ten element byl naistotniejszy dla fanów "Lost", do których takze ja siebie zaliczam. Jestem tez fanem "Star Wars" (tak jak Hurley) i wiem, jak bardzo irytujace sa sprzecznosci fabularne pomiedzy grami i filmami (nawet te drobne). Wystarczy wyobrazic sobie, co by bylo gdyby Tolkien pomylil sie w tworzeniu kalendarza Sródziemia - ludzie nie zachwycaliby sie tak bardzo zlozonoscia swiata Tolkiena i róznymi detali wplywajacymi na jego ogromna atrakcyjnosc i wiarygodnosc.
Mamy wiec paru nowych bohaterów i interakcje z dobrze znanymi postaciami z serialu. Gdzie wiec mozemy doswiadczyc zawodu? Mozemy sie na przyklad zawiesc na znanych nam postaciach z uwielbianego serialu. Moim zdaniem postacie te zostaly odwzorowane niemal perfekcyjnie. Wizualnie wygladaja fantastycznie, choc nie oczekiwalbym od nich naturalnosci - w koncu to gra komputerowa a nie interaktywny film. Jednak jako fan mam prawo przyczepic sie do braku oryginalnego dubbingu. Twórcy powinni wiedziec, ze wydajac gre na licencji telewizji abc i sprzedajac ja w cenie porównywalnej do innych tytulów na konsole i PC, podkladajac nieznane glosy postaciom wielbionym przez miliony, narazaja sie na wielka krytyke. Tak tez sie stalo.
Kolejna wada gry jest czas wymagany do jej ukonczenia. Osobiscie lubie krótkie gry, ale wiem, ze wiekszosc graczy mocno zawiodla sie na krótkim czasie rozgrywki. Tak wiec mamy juz dwa powody, dla których "Lost: Via Domus" nie powinna byc sprzedawana w normalnej cenie, ale nizszej. Do tego dochodzi irytujacy brak mozliwosci pomijania tzw. "cut-scenek" i nieznosne czekanie w palmach na to, az czarny dym raczy sobie odejsc (tyczy sie to dwóch etapów gry, za to bardzo irytgujacych). Schrzaniono równiez celowanie z pistoletu, ale tego elementu wiele razy w grze nie uraczymy. Jesli ktos lubi matematyke, spodobaja mu sie zagadki, które wystepuja w grze najczesciej - mam na mysli ustawianie przelaczników na tablicy z obwodami elektrycznymi. Gdybym kochal matematyke, pewnie bylby zachwycony, a tak to gdyby nie solucja w Internecie, odinstalowalbym gre, bo nie cierpie liczyc.
Gramy z perspektywy trzeciej osoby, jednak nie mamy do czynienia z gra czysto zrecznosciowa, a raczej z gra przygodowa. Musimy chodzic z jednego konca wyspy na drugi i znajdowac osoby i przedmioty. Pomiedzy tymi zadaniami mozemy handlowac z mieszkancami wyspy (jednak jest to bardzo ograniczona opcja), a od czasu do czasu musimy rozruszac kciuki i pobiegac - tudziez postrzelac. Szukanie psa bylo ciekawe, ale juz na przyklad gubienie sie w jaskiniach - niespecjalnie. Takze chowanie sie w bambusach przed czarnym dymem bylo dla mnie zbyt irytujace, glównie ze wzgledu na dlugosc czekania na wyjscie stamtad. Jednak najwieksza radoscia okazalo sie byc dla mnie bieganie, podskakiwanie i wslizgi w celu unikania przeszkód - szczególnie emocjonujaca jest sama koncówka gry, kiedy ma sie wrazenie uczestniczenia w kinie akcji. Jednak to za malo dla fanów gier komputerowych. Wydaje sie, ze gre stworzono w pospiechu, póki jeszcze popularnosc serialu nie byla zagrozona.
Z jednej strony to dobrze, ze wiekszosc gry jest latwa i moga w nia zagrac nie tyle gracze co fani serialu. Z drugiej strony gra jest miejscami uciazliwie trudna i to wystarczy, zeby takowych zniechecic. Nie da sie jej latwo ocenic, bowiem mamy do czynienia z produktem dla konkretnej grupy odbiorców, którymi sa fani serialu, a ci powinni sie cieszyc, ze maja mozliwosc zobaczenia tak dobrze znanych z "Lost" miejsc i postaci. Fani dobrej rozgrywki beda zawiedzeni, ta gra nie broni sie jako oddzielny produkt, zdaje sie byc tylko dodatkiem do serialu - pewnie stad bardzo zle recenzje.
Muzyka jest wspaniala i od razu kojarzy sie z seria "Lost" (choc zabraklo paru charakterystycznych motywów). Grafika jest bardzo przyzwoita. Osobiscie nie moge dodac, ze nie gralem w lepsza graficznie produkcje, bowiem zwykle grywam w stare gry, tak wiec bylem zachwycony, miejscami nie moglem oderwac wzroku od pieknych lokacji. Filmiki bedace przerywnikami w grze stoja na wysokim poziomie. Sterowanie domyslne na na padzie Logitecha bylo doskonale, tak wiec czulem sie jakbym gral na konsoli do gier a nie na PC.
Nie bede nikomu polecal "Lost: Via Domus", jednakze jesli ktos jest wielkim fanem serii "Lost: Zagubieni", chyba powinien ukonczyc gre, zeby móc cieszyc sie jej interaktywnoscia, tj. jeszcze bardziej zglebic sekrety wyspy i samemu odkryc pare nowych rzeczy, których nie mielismy okazji zoaczyc w samym serialu.
może ktoś wie jak przejść moment w którym trzeba robić zdjęcia i wszystko jest na szaro. Proszę o szybką odpowiedź
proszę o pomoc jak przejść zadanie pt. zbadaj jaskinie w odcinku 3 proszę o odpowiedz
może wam się wyda to dziwne ... ale nigdy serialu nie oglądałem więc w gierke grało się mi się super.... jedna rzecz faktycznie jest krutka bardzo... mysle i czekam na cześć II
Ubisoft przechodzi już same siebie.. bardziej skomercjalizowanej firmy jeszcze nie spotkałem.
Za przeproszeniem, walą wszystkich... jadą na marce i renomie (łał! LOST, a to pewnie będzie ciekawa gra, tak jak serial!- ludzie myślą)
Ta gra to żałość.. i pod względem optymalizacji (jak na tak słabą grafikę), ale też na liniowość i długość samej gry. Najlepsze jest ograniczenie wiekowe- od 16 lat. Eee.. sorry, jak to jest od 16 lat, to ładnie obniżył się poziom intelektualny na naszej planecie...
(bo przecież i ta gra nie jest brutalna, ani nie ma jako-takich wulgaryzmów, to chyba właśnie przez trudność tych zagadek! hah! które nie są dla byle kogo.. ojj nie ;>)
Świetne motywy są z niewidzialnymi ścianami, albo z tym, że nie można skakać (czyżby na wyspie panowała g_gravity "0")? I co najlepsze, to mi się najbardziej podoba! można zbierać kokosy, butelki i takie tam podobne! hura, zawsze o tym marzyłem! :] Ale w końcu dobre i to, można otworzyć mały bazar i sprzedawać za kasę nasze trofea. W końcu pieniądze na bezludnej wyspie to bardzo wartościowa rzecz...
Ale zawsze pobawić się można... należy robić tylko częste przerwy, żeby się nie odmóżdżyć. W przerwie, poczytać coś, powtórzyć jakieś słówka z angielskiego, itd.
Podobno gra ukazuje tajemnice, które nie były przedstawione w serialu, więc chyba tylko to zachęca do przejścia tej gry.
No to by było na tyle, więc pozdrawiam wszystkich fanów LOST, ale i nie tylko.
wie może ktoś jak sie steruje postacią w grze ?? wsad + myszka czy strzałki
Powiem tak:
-grafika może być choć niczym nie zachwyca (grałem na full detalach),
-denerwujący jest zapis który zapisze grę tylko przy przejściu do następnej części wyspy lub lokalizacji,
-filmiki nie są dopracowane w niektórych momentach dźwięk jest szybszy od samego obrazu w filmach,
-są niepotrzebne ułatwienia np. pokazuje się że można używać broni i za chwile musisz jej użyć żeby przejść dalej jak zaliczysz ten kawałek misji gra powiadomi Cię że broń została zablokowana (czyli nie musisz sie obawiać że ktoś do Ciebie będzie strzelał),
-filmów z wspomnień i z początków odcinków (gra jest podzielona na odcinki) nie da sie wyłączyć,
-nie jestem nałogowym graczem i nie jestem w graniu dobry szczególnie jeśli chodzi o przygodówki ale przejście tej gry zajęło mi ok 6 godz.
ŻAŁUJE ŻE KUPIŁEM TA GRĘ, 100 ZŁ. ZA 6 GODZ. GRY można sie zirytować, tego sie nie spodziewałem a szczególnie po UBISOFCIE.
Nie polecam nikomu kupowania LOSTa chociaż sam jestem fanem tego serialu lepiej sobie kupić wszystkie serie odcinków na DVD.
potrzebna pomoc!!! mam problem z skrzynkami mocy znajdujacymi sie w bunkrze nie mam pojecia jak ustawic skrzynki mocy aby ruszyc dalej!!Bede wdzieczny za kazda pomoc!!
Panowie,czy może któryś z was sie oriętuje czy na moim sprzęcie (AMD Athlon 64 x2 5000+ ,2gb RAM,GeForce 8600 gt (256) ) Via Domus będzie chodził na full detalach bez podcinki , zadaje takie pytanie poniewarz na "http://www.systemrequirementslab.com/" mój komputer wypada bardzo dobrze co do zalecanych wymagan (kreska jest w połowie pomiędzy zalecanymi a końcem) to na linku YOUTUBE "http://www.youtube.com/watch?v=d1Pw0vuTUR4" koleś ma podobne parametry z wyjątkiem procka i chodzi mu gra ze staraszną podciną (full), na różnych blogach ludzie komentują że 8600gt na full ma podcinke ,a ram gb trzeba mieć ze 4 (wow) prosiłbym o szybką odpowiedź na forum lub na moim gg 7257529
Aby się zalogować, musisz posiadać konto WP.
Proszę czekać - ładowanie treści...