{ PC }Colin McRae: DIRT

9.0 Znakomita

Colin Mcrae obok Need for Speed to najbardziej znana seria ścigałek wydawanych na PC. Od zawsze starała się ona udawać symulator, co zresztą wychodziło jej całkiem nieźle. Jednak już od czasów trzeciej części gracze oraz recenzenci mieli coraz więcej zastrzeżeń: powtarzanie starych błędów i brak nowości, jednym słowem - wtórność. Trzeba obiektywnie przyznać, że zarzuty te były jak najbardziej uzasadnione....
recenzja

Inne platformy: { X360 }  { PS3 } 

Recenzje

Colin McRae: DIRT

Shoguno | 23 października 2007

Colin Mcrae obok Need for Speed to najbardziej znana seria ścigałek wydawanych na PC. Od zawsze starała się ona udawać symulator, co zresztą wychodziło jej całkiem nieźle. Jednak już od czasów trzeciej części gracze oraz recenzenci mieli coraz więcej zastrzeżeń: powtarzanie starych błędów i brak nowości, jednym słowem - wtórność. Trzeba obiektywnie przyznać, że zarzuty te były jak najbardziej uzasadnione. Mimo iż każda część była świetna, to w niewielkim stopniu różniła się od poprzedniczek. Szczęśliwie, ten niepokojący stan rzeczy zmienia DiRT.

Najważniejsza (spokojnie, o grafice będzie dalej) zmiana, od której należy zacząć, to zupełnie nowy tryb kariery. Koniec z rajdami według z góry ustalonego terminarza. Wchodząc w tryb kariery, zostajemy zrzuceni na sam dół olbrzymiej, zbudowanej z 11 pięter, piramidy, na której ustawiono 66 wyzwań. Samych wyścigów jest znacznie więcej, gdyż niektóre złożone są z kilku rajdów. Rodzajów tras i wozów jest naprawdę sporo. Pustynny rajd przypominający Paryż-Dakar, rajd Pikes Peak Hill Climb, odcinki przypominające trasy z poprzednich Colinów, odcinki rally crossowe czy wreszcie etapy przygotowane specjalnie dla „małych samochodzików które uległy cudownemu powiększeniu” - tzw. Buggy. Większość osób zapewne polubi bezdroża z cyklu Rally Cross oraz rajd PPHC, w którym zasiąść można za sterami takiego potwora, jak choćby Kenworth T2000. Widoki, szczególnie w tych dwu rajdach, momentami sprawiają, że chciałoby się zatrzymać lub chociaż zwolnić i jedynie podziwiać okolicę. Pikes Peak Hill oferuje niesamowite panoramy, zaś w rally crossach podziwiać można góry znajdujące się daleko na horyzoncie. Niestety, nie można zerwać się z wyścigu i popędzić przed siebie – trasy zostały dość mocno ograniczone i nawet lekkie zboczenie z kursu skutkuje natychmiastowym respawnem. Kto wie, może kiedyś doczekamy się choć cząstki wolności, jakiej dano nam posmakować w Test Drive Unlimited.

Zostawmy jednak marzenia i wróćmy do samej gry. Nie wszystkie wyścigi na danym poziomie piramidy muszą zostać zaliczone, by można było przejść wyżej. Wystarczy uzbierać określoną ilość punktów kariery, które otrzymuje się po każdym evencie, w liczbie zależnej od zajętego miejsca, a kilka wyzwań z kolejnego piętra zostanie odblokowanych. Dowolność taka służy grywalności – jeśli jazda buggy czy nawet konkretna trasa nie przypadną nam do gustu – po prostu je sobie odpuszczamy i przechodzimy dalej. Nie ma również konieczności wygrywania. Dodatkowym plusem jest także opcja ustalania poziomu trudności przed każdym z wyścigów (w sumie jest ich 5). Jeżeli któryś jest trudny, możemy go zaliczyć na niższym, ale za to dwa razy i zarobimy tyle samo, co zajmując drugie miejsce poziom wyżej.

Oprócz nagrody w postaci punktów kariery miejsca na pudle premiowane są również gotówką. I tu trzeba jasno powiedzieć: w Dircie brakuje wątku ekonomicznego. Co prawda pojawia się on w formie potrzeby kupienia samochodu (przed niektórymi wyścigami, co w jakiś sposób również spowalnia szybkie dojście na sam szczyt) czy nowych malowań do już posiadanych. Brakuje jednak choćby konieczności naprawiania pojazdów (dzieje się to automatycznie) czy ich odpłatnej modyfikacji. Być może byłaby to niepotrzebna komplikacja, jednak po kilku rajdach gotówka zaczyna leżeć na koncie i zwyczajnie nie ma co z nią robić. A chyba nikt nie lubi, jak pieniądze się marnują, nieprawdaż?

Rekomendacja

twoja ocena:
0
1
2
3
4
5
rekomendowana:
0

Opinie: dodaj swoją opinię

2007-10-27 19:45:17
~spawnwrc1

Colin jest cudowny co wy tam wiecie niekurzy piszecie bzdury zygac sie chce

Zgłoś do moderacji

2007-10-25 20:09:25
~radzio2k

Ja gralem w demo
Ustawienia grafiki mialem zazwyczaj na 3 stopniu z 4 na moim okrojonym gf8600 i bylem zachwycony
Model jazdy- ojjj z tym to roznie bywalo ale generalnie git
Model zniszczen- dobry, zadna rewelka (chociaz mnie sie na tych realistyczniejszych bardzo latwo zdazalo kolo urwac przy zderzeniach czolowych :P)
Mnie granie na klawierze przyprawialo qr...y... :[
Ogolnie: Gra miala byc rewelacja, pod wieloma wzgledami taka jest, takze pod wieloma jest dosc 'srednia' wiec godna polecenia, szczegolnie ze teraz nie ma chyba zadnej konkurencji (scigalki wrc)
Nie jestem fanem scigalek, nie znam sie na tym specjalnie i to byla moja opinia

Zgłoś do moderacji

2007-10-24 17:21:36
~easy265

gra jest spoko ale przy SEGA RALLY wyglada blado

Zgłoś do moderacji

2007-10-24 09:11:10
~eziemniak

nie no sorry ale grafa z colina jest slabsz niz ta w Project gotham 4, model jazdy jakis taki dziwny, nie umywa sie do colina 04

Zgłoś do moderacji

2007-10-24 00:43:37
~everglider

na x360 jest wszystko ok i musze powiedziec ze dirt wymiata

Zgłoś do moderacji

2007-10-23 20:46:35
~S1N

Nawet i na potworach klatki potrafią zejść poniżej normy. Grafika robi wrażenie, ale po pewnym czasie zacząłem odczuwać pewną "plastikowość" samochodów, no i ten ten kurz jakoś tak niedomaga.

Zgłoś do moderacji

2007-10-23 14:35:26
~daveron9991

Szkoda tylko ze optymalizacja gry jest tak fatalna ze nie pogra wlasciwie nikt na jedno jajowcu.

Zgłoś do moderacji

zobacz wszystkie opinie
Nick:*
Treść:*
akceptuję regulamin

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Masz swoje zdanie? Przedstaw je!
Więcej różnych opini i komentarzy znajdziesz na forum.wp.pl

obrazek
Proszę czekać - trwa ładowanie treści