{ PC }Alone in the Dark 4: Koszmar Powraca

9.1 Znakomita

Tym czymœ była Brama prowadzšca prosto do Œwiata Ciemnoœci . Klan Mortonów miał niejako we krwi chęć zbadania i wykorzystania do swoich celów zdobytej wiedzy tajemnej. Tak samo jak Obed i Alan Mortonowie, tak samo ich ojciec, a wczeœniej dziadek interesowali się tš tematykš
recenzja

Inne platformy:

Recenzje

Alone in the Dark 4: Koszmar Powraca

NEDD | 12 września 2001

Shadow Island od niepamiętnych już czasów należała do tajemniczej rodziny Mortonów. Miała ona w sobie coś, co z jednej strony przyciągało, z drugiej zaś budziło śmiertelną grozę. Tym czymś była Brama prowadząca prosto do Świata Ciemności . Klan Mortonów miał niejako we krwi chęć zbadania i wykorzystania do swoich celów zdobytej wiedzy tajemnej. Tak samo jak Obed i Alan Mortonowie, tak samo ich ojciec, a wcześniej dziadek interesowali się tą tematyką. Dopiero jednak Obed Morton doszedł do zaskakujących odkryć. Badał on indiańskie plemię Abakanis, które, jak odkrył, miało specyficzne wierzenia, i wszystko wskazywało na to, iż chroniło ziemię przed czymś tajemniczym, groźnym i kłębiącym się w środku ziemi. Kiedy sprawą dodatkowo zainteresował się Christopher Lamb, szef tajnej organizacji Biuro 713 , interesujący się okultyzmem i czarną magią, pod pozorem walki z komunistami wspierającymi poczynania Mortonów, sprawy nabrały tępa. Kiedy w nieznanych okolicznościach zginął w pobliżu Wyspy Cieni Charles Fiske prowadzący własne śledztwo w sprawie Obeda Mortona, bliski przyjaciel Edwarda Carnby'ego, ktoś tym samym przegiął i to dość mocno. Dlaczego ? Zwrócił na siebie gniew Carnby'ego a to nikomu dobrze nie wróży..Edward w swoim małym śledztwie dotarł do niejakiego Johnsona, który powiedział mu, iż Fiske poszukiwał na wyspie trzech indiańskich tabliczek z nieznanymi inskrypcjami. Ten sam Johnson poprosił także Edwarda Carnby'ego ażeby w podróży na wyspę Cieni towarzyszyła mu Aline Cedrac, młoda pani antropolog, specjalistka do spraw plemień indiańskich, a zwłaszcza plemienia Abakanis. Co ciekawe, każda z tych osób miała dodatkowy bodziec. Edward chciał pomścić swojego przyjaciela (przyjaciela z pracy, gdyż obaj również współpracowali z Biurem 713, ale to już inna historia ), zaś Aline Cedrac poszukiwała swojego ojca. Czyżby był nim sam...? To niespodzianka, zresztą lepiej tego na głos nie mówić :)



Francuska firma Infogrames pierwszy raz zaskoczyła nas już w 1992 roku, kiedy to na rynku komputerowym pojawiła się gra pod tajemniczym tytułem Alone in the Dark. Była to nowa jakość na rynku, która od początku zdobyła sobie rzesze fanów. AitD łączyła w sobie cechy przygodówki z niezwykłą jak na tamte czasy grafiką wykorzystującą 3D, oraz czegoś co dzisiaj możemy nazwać początkami survival horroru. Sukces tej produkcji był tak wielki, że już w 1994 a następnie w 1995 pojawiły się dwie kolejne części Samego w Ciemnościach. Alone in the Dark był niejako prekusorem wszystkich dzisiejszych survival horrów w które tak chętnie pogrywamy. Gdyby nie dzieło francuskich programistów, wątpliwa by była obecność na rynku takich gier jak Resident Evil, Dino Crisis, Blair Witch Project, Nocturne i wielu innych. Niestety, od czasu wydania ostatniej gry z serii Alone in The Dark przyszło nam czekać ponad sześć lat. Dopiero niedawno panowie z Infogrames postanowili powrócić niejako do źródeł, i przedstawić nam odświeżoną wersję gry. Czy udało im się to ? Najprostszym sposobem na odpowiedź na to pytanie byłoby looknięcie w tym miejscu na koniec tej recenzji i zobaczenie wystawionej oceny, ale nie chcę Wam ułatwiać sprawy :) Pozostańcie jeszcze chwilę w niepewności :)



Alone in the Dark 4: The New Nightmare rozpoczyna się iście konsolowym (w sensie perfekcji...) intrem wprowadzającym nas w sam środek rozgrywki. Zresztą także w czasie gry raczeni będziemy od czasu do czasu świetnie wykonanymi, pełnymi dynamiki i akcji przerywnikami FMV. Ale mniejsza z tym. Kiedy nasi bohaterowie zdecydowali się wyruszyć wreszcie na wyspę Cieni, kiedy nie niepokojeni niczym szybowali właśnie w mrocznych przestworzach - coś zaatakowało ich samolot. Z kabiny dobiegały przerażające krzyki. Nie zastanawiając się długo Edward i Aline założyli spadochrony, po czym oboje wyskoczyli z samolotu. Co prawda przedtem Carnby oddał jeszcze kilka strzałów w kierunku kabiny, ale nie sądzę, żeby pomogło to choć trochę pilotowi. Obaj bohaterowie wylądowali w dwóch różnych miejscach, oboje także prezentować będą w trakcie gry dwie różne koncepcje. Edward Carnby spadł na tereny mrocznego ogrodu, do dyspozycji miał swój rewolwer, latarkę oraz cb-radio. Aline Cedrac wylądowała na samiutkim dachu posiadłości piekielnego Mortona. Ciekawe, czy w tym momencie żałowała tego, iż w czasie lotu odmówiła wzięcia ze sobą jakiejkolwiek broni..W tym momencie to od nas zależy, którym bohaterem będziemy kierować. W trakcie gry rzadko się ze sobą spotykają, ale od czasu do czasu komunikują się przez cb-radio i wymieniają zdobytą wiedzą. Każda z postaci to inne podejście do gry. Edward od samego początku jest uzbrojony i gra jego postacią jest połączeniem przygodówki z dość dużymi elementami survivalu. Wybór Aline polecałbym dopiero po przejściu gry Carnbym. Ma na to wpływ większa trudność, początkowy brak broni, zresztą ogólnie wybór kobiety będzie podobny do sytuacji znanej nam z życia - mniej walki, więcej myślenia. Jednym słowem wybór należy do Ciebie. Dodać jeszcze należy, iż poza różnicą postaci, obie wersje nie są kropka w kropkę takie same, co daje teoretycznie dwukrotnie dłuższy czas możliwego grania. W tym momencie podziękujmy ładnie panom z Infogrames za tak ładny bonus :)



Kogokolwiek nie wybierzemy, zawsze gra w Alone in the Dark The New Nightmare będzie mroczna i wywołująca ciarki na plecach. Ogólnie rozgrywkę można podzielić na dwa etapy ( o różnych proporcjach względem siebie dla Aline i Edwarda ). Pierwszym z nich jest walka w której do dyspozycji prędzej czy później mamy dość rozbudowany arsenał. Jest to m.in latarka ( tak, tak, w początkowej fazie pani doktor antropologii musi walczyć snopem światła z latarki :), dwustrzałowy rewolwer, trzylufowa dubeltówka ( power! :), wyrzutnia rakiet ( trzeba uważać żeby w siebie nie trafić :), wyrzutnia granatów, coś a la miotacz ognia, i inne bardziej zaawansowane pukawki.

Rekomendacja

twoja ocena:
0
1
2
3
4
5
rekomendowana:
0

Opinie: dodaj swoją opinię

Ten materiał nie ma jeszcze opini. Masz okazję by Twój głos pojawił sie tutaj jako
pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

Nick:*
Treść:*
akceptuję regulamin

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Masz swoje zdanie? Przedstaw je!
Więcej różnych opini i komentarzy znajdziesz na forum.wp.pl

obrazek
Proszę czekać - trwa ładowanie treści