Czytasz dyskusję w temacie: Recenzja: World of Tanks

World of Tanks - zajawka tematu

Ten temat zawiera komentarze do materiału: World of Tanks

Już dawno żadna gra tak mnie nie wciągnęła. Po zniszczeniu pierwszego wrogiego czołgu, na co czekałem bardzo długo, skakałem ze szczęścia, a nowe pojazdy do swojego garażu wybierałem bardzo starannie, po przejrzeniu wszystkich dostępnych parametrów. Bo, aby czerpać pełną przyjemność z World of Tanks, trzeba lubić czołgi, czołgistów i oczywiście Szarika. World of Tanks to przede wszystkim gra dla entuzjastów tematu.

użytkownik nie posiada awatara
powietrze (Gość)
Czas dodania: 10.06.2011, 18:42
świetna gra i nie zauważona już trzy miesiące po premierze brawo wp chociaż balans gry jest dla mnie nie zrozumiały porostu rosyjskie czołgi wymiatają ale i tak kingtiger rządzi
użytkownik nie posiada awatara
kajoj3k (Gość)
Czas dodania: 11.06.2011, 12:21
Cóż ta gra ma maaaasę błędów... Największy jest jak już kolega powietrze wspomniał: brak balansu. Ta gra robiona jest przez zespół rosyjski, to się po prostu czuje - czołgi są ich najlepsze (najlepsze armaty, bardzo duża przeżywalność) i najtańsze. Czołgi niemieckie miast dominować, są słabe - wolne, drogie (i ich rozwijanie też), mało zwrotne. Hit sezonu w rzeczywistej wojnie, to najczęściej zwykły pancerniak. A jeśli ma się już w końcu swojego Panzera jak trzeba, to można kupić nowy czołg i tak się ciuła doświadczenie. Natomiast amerykańskie pojazdy są nie do zniszczenia. I nie mówię o tych z 2. wojny. Tam po prostu są niemal same prototypy o słabych armatach i wolnych silnikach, ale nieprzebijalnych pancerzach. To raz.
Dwa: nie radzę grać tank-destroyerami. Pancerz mają, ale tylko z przodu. Małe i szybkie czołgi, może i nie zniszczą, ale rozwal takiemu gąśienice i już się nie strzela (one nie mają wieży, nie muszę mówić co to znaczy) i tylko czeka, żeby się gąsienica naprawiła. W ogóle taktyka na te pojazdy jest taka - zajechać go od boku i zablokować obrót. Kolejny minus. Artyleria to otwieracz do konserw. Już najsłabsza jak trafi, to poważnie uszkadza każdy czołg. Ponadto w tej grze im dalej, tym więcej kampienia. Na randomowych bitwach, bez komunikacji nie ma mowy o epickości.
Trzy, autor nie wspomniał, że żeby zagrać z kolegami (w jednym teamie może ich być łącznie z nami aż 3), potrzebne jest konto premium. Inaczej samemu się hasa po polu lub jak ma szczęście to wrzuci was do gry z kumplem. Tryb kampanii, dający najwięcej XP, kasy i frajdy, wymaga uzbierania punktów za czołgi (tak zwane tiery, trzeba mieć 80 żeby wystartować kampanie - jeden czołg np z poziomu (tieru 4) to 4 punkty), więc gra może nie wystartować, bo tylu ziomków się zwykle nie ma, a "randomy" wchodzą, czekają 3 minuty i wychodzą - można nie wystartować ze słabym czołgiem.
Dalej - owszej da się grać bez wkładu własnego, ale to wymaga koreańskiego trybu pracy: wchodzisz do gry o 10 i do 22 nie odchodzisz od komputera. O ile doświadczenie to jak Cię mogę, o tyle pieniądze na czołgi to już zaporowa przeszkoda. A tutaj non-stop się na coś zbiera, a frustracja jak ktoś Cię (zazwyczaj artyleria) zdejmię w ciągu 20 sekund tylko narasta. Można wyjść z gry, by zacząć inną, ale co zrobić jak się nie ma innego czołgu? Proste, czekasz aż tamta gra się skończy... Czasem nawet i 15 minut... A hajsik trzeba mieć.
BTW. Na wyższym tierze czołgów dostaje się więcej hajsu, ale pod warunkiem, że się nie poległo - jak się padnie, to wtedy trzeba często łożyć więcej niż sie zarobiło. Plus opłata za amunicję x]
Mógłbym jeszcze więcej klepać, ale przeważnie nikt (a zwłaszcza zakochany w grze autor) tego nie czyta, toteż na tym poprzestanę. Osobiście nie polecam tej gry nawet miłośnikom tanków i drugiej wojny.
użytkownik nie posiada awatara
powietrze (Gość)
Czas dodania: 11.06.2011, 14:26
zgadzam się po części z kolegom gra jest chwilami cholernie frustrująca i tylko dla prawdziwych hardkorów
Czas dodania: 12.06.2011, 13:05
Nie zapominajmy, że przecież w World of Tanks można grać bez wydawania pieniędzy. A mimo to, gra oferuje ogromne możliwości i masę emocji. World of Tanks jest dla prawdziwych twardzieli, którym nie straszne są długaśne potyczki i mozolne zbieranie kasy. Oczywiście dla twardzieli, którzy lubią temat.
użytkownik nie posiada awatara
m. (Gość)
Czas dodania: 12.06.2011, 17:57
autor chyba pogral tydzien. widze tu kompletny brak wiedzy o grze czy o czolgach w ogole. Grze dalbym najwyzej 7/10 fatalny balans, jesli ktos chce zaczac to polecam wylacznie czolgi ZSSR. Kazdy czolg rosyjski powinien byc tier nizej...
użytkownik nie posiada awatara
Arraksa (Gość)
Czas dodania: 13.06.2011, 08:21
Ja dodam jeszcze jedna rzecz która mnie wnerwia w tej grze. Chodzi o dobieranie przeciwników, dopóki grałem czołgami I, II lub III poziomu to poziom był wyrównany( bo grało się przeciwnikami z max III poziomu) i myślałem ze kupując czołg z poziomu IV to będę grał z przeciwnikami z max poziomu VI, a tu lipa włączam potyczkę i staje na przeciwko takich kolosów jak KV czy Tiger II gdzie moja standardowa armata nie uszkadza ich nawet w najmniejszym stopniu gdziekolwiek bym strzelał, a przeciwnik rozgramia mnie jednym strzałem . Uważam że w potyczkach nie powinno być tak drastycznych różnic w poziomach czołgów.
użytkownik nie posiada awatara
BMW66 (Gość)
Czas dodania: 13.06.2011, 08:38
@Arraksa: Fakt, jest to trochę wkurzające, ale wystarczy trochę zmienić taktykę i bawić się w dobijanie uszkodzonych i przesianych. A jaką frajdę da ci rozbicie "niezniszczalnego" czołgu twoim np. M3 Grantem - brak słów. Poza tym wsieci są fajne poradniki, gdzie walić, żeby rozwalić - ale w ferworze walki i na większych dystansach nie zawsze na to patrzysz. Gra wspaniała i - OSTRZEGAM - bardzo wciąga - zarwane nocki murowane.
Czas dodania: 13.06.2011, 12:12
jak mam odpalic te gre?
Czas dodania: 13.06.2011, 12:13
jak ja odpaliź?
użytkownik nie posiada awatara
mik (Gość)
Czas dodania: 14.06.2011, 01:14
Nie zgodzę się w kilku punktach z kolegą kajoj3k po pierwsze moim zdaniem największym babolem jest to że trafienie z działa zabiera jakieś magiczne punkty a powinno symulować uszkodzenia, co prowadzi do kuriozalnych sytuacji kiedy wielokrotnie kończyłem rozgrywkę mając mniej niż 5% sprawnego czołgu :) tzn 2-3 ogniwa w gąsienicy ;) :) Ruskie czołgi miały wielkie działa i grube pancerze za to Niemcy górowali w celności i przebijalności co jest odzwierciedlone w grze wystarczy porównać np celność dział Niemieckich i ruskich.
Domyślam sie że kolega nie pograł dłużej jakimś TD :) to swietne wsparcie a od pewnego poziomu straszliwe zagrożenie i lekkie czołgi sobie mogą ;) pamietaj że one też mają gąsienice a 75/L70 na stugu to prawdziwa snajperka która z łatwością zatrzyma malucha a 122mm na SU-100 roznosi leoparda jednym starzałem do tego zaczajone TD są praktycznie nie do wykrycia do momentu strzału a wtedy moze być za późno :) Kolejny babol to mała liczba map co prowadzi do tego że gry sa bardzo schematyczne przydał by sie jakiś generator map losowych :) :)
użytkownik nie posiada awatara
kajoj3k (Gość)
Czas dodania: 14.06.2011, 19:57
mik - ależ oczywiście, że nie grałem. Skończyłem grę na becie w T34-85. Więc przyznam, że TD jak kampi (a w tej grze każdy kampi) to jest trudny do wykrycia. Dodatkowo jest tak jak kolega Arraksa powiedział, ty Leopardem (ciekawi mnie po co tym czołgiem grać:) ) a ktoś już Tiger2... Have fun, ale mnie to nie przekonuje. Wciąga na parę chwil, potem pozostaje poczucie zmarnowanego czasu (przynajmniej u mnie, gdzie grałem na becie i WSZYSTKO było szybciej - dostawało się złoto).
Ta gra to max 7/10!
użytkownik nie posiada awatara
xxx (Gość)
Czas dodania: 17.06.2011, 00:52
Gra wciąga jak diabli jednak ma dwa olbrzymie minusy (zresztą jak wspomnieli inni) Brak balansu i wręcz nienormalne "ceny" za nowe pojazdy (jeżeli mówimy o grze bez płacenia). Kiedy do 3 poziomu grałem jeszcze na luzie to dalej jest już TOTALNY brak balansu.
Chociaż może takie były założenia twórców , słabsze pojazdy wrzucane na wyższe lvl są zazwyczaj dużo szybsze przez co robią za "scoutów" jednak jeżeli robi się za takiego mecz w mecz gra przestaje mieć większy sens bo giniesz po max minucie.
Ogólnie gra bardzo mi się podoba - nie ma drugiej takiej obecnie na rynku i co jak co ale taktyka to jednak najważniejsza rzecz w WoT , jednak te "ceny" skutecznie zniechęcają do dalszej gry , ja sam odpuściłem ją sobie już chyba na dwa tygodnie... to jest cholernie wkurzające kiedy uzbierasz już "kredyty" na nowy Tank sprzedając przy tym parę pojazdów i zostając z jednym co skutkuje tym iż wszystko wydłuża się parokrotnie - a tu odkrywasz że musisz dalej zapitalać starym pojazdem przez dziesiątki jeżeli nie setki potyczek bo nie masz RESEARCH POINTÓW... to jest parodia.
użytkownik nie posiada awatara
were (Gość)
Czas dodania: 31.08.2011, 17:10
Hmmmm,grałem w becie i gram teraz jednak chyba dam osbie luz z tym wszystkim,mimo zgłoeszeń nikt sie za nic nie bierze tylko liczy pieniadze.Znikajace pociski,trafienia bez uszkodzen,strzelanie po 26x do jednego czolgu zadajac mu az 2x obrazenia krytyczne i zbijajac mu 17% energii,artyleria z chirurgiczna precyzja,kiedy czolg nieruchomy to ma szanse trafienia 95% a jak wiadomo arta byla tylko wsparciem i strzelala tylko po koordynatach a nie strzelala jak snajper.Spotowanie jest schrzanione totalnie,6czolgow strzela do mnie i nie widze ani jednego,kiedy ja sie ukrywam z kamuflazem i z zaloga 100% kamo widza mnie po 1,2 strzalac z odleglosci 250m.Niby sa na czolgach hit boxy ktore powoduja ze wiecej energii sie zbija wrogowi,tez ciekawa sprawa bo do konca tak nie jest.Mam dzialo z przebijalnoscia 200mm a strzelam do leoparda ktory ma chyba pancerz 80mm i nic mu nie robie ,nooooo graaa jak dla mnie to maszynka do pieniedzy a jak to polacy pisza jak sie bledy wytyka,"nie podoba sie to nie graj" tak tez zrobilem bo strata czasu i nerwow.Ps.lepiej kupic premium za 37zl na miecha,bez tego to dluuuuuuga droga do dojscia np do 8tieru.Jest jeszcze wiele wieleee rzeczy do opisania jakie bledy sa w grze i bezsensowne sytuacje nie mieszczace sie w granicach rozsadku,ale tez ktos napisze"to tylko gra" moja ocena to 5/10
użytkownik nie posiada awatara
Exscite (Gość)
Czas dodania: 13.09.2011, 21:28
Tak jak kolega niżej napisał to podpisuje się pod tym w 90%. A "tylko" w 90% bo według mnie nie jest aż tak źle aby nie grać. Największy problem WoT to bardzo przestarzały engine gry. Większość niedoróbek bierze się właśnie z niego. Faktem jest że gdyby producent dopracował porządnie swój produkt to była by to gra na poziomie światowym, niestety nie dopracował i wersja finalna ma jakość wczesnej bety. Kasa to podstawa, zamiast poprawiac w tempie ekspresowym błedy oni wolą dodawać nowe czołgi. jak dla mnie pazerność na kase aż przesadna.

Ja bym WoT ocenił na 6/10. -2pkt za engine na poziomie roku 2002-2003, -1pkt za błędy w grze które powinny zostać wyeliminowane dawno temu jeszcze za czasów wersji beta i -1pkt za MEGA pazerność na pieniądze producetów WoT którzy robią wszystko aby zarobić i nic aby gra była jak najlepsza. Polecam WoT bo innej takiej gry po prostu nie ma ale instalując ją nie spodziewajcie się fizyki i grafiki na poziomie Battlefielda BC2 bo to całkowicie nie ta liga. Nastawcie się że instalujecie wersje beta z roku 2003 bo taki mniej więcej WoT poziom prezentuje.

ps. WoT nie obsluguje procesorow wielordzeniowych ! Tak wiec możecie miec i 6 rdzeni a i tak uzywany przez gre będzie tylko 1. EAX'a też nie obsługuje. PsyhiX też nie. Shadery z DX 9 są obsługiwane (i wymagane) ale wyglądają jak za czasów Battlefield Vietnam czyli DX 8.1.
użytkownik nie posiada awatara
Tymon (Gość)
Czas dodania: 06.01.2012, 19:33
Na początku gra wciąga niesamowicie, szczególnie jeśli jesteście fanami historii. Problem zaczyna się jeśli nie masz konta premium od III tiery. Cena za następny i następy czołg jest tak wysoka, że odechciewa się grać. Przeciwnicy walą w ciebie jak w kaczkę a ty nie możesz nic zrobić - szczególnie jeśli grasz ruskim BT 7, czołgiem szybkim, ale słabo opancerzonym - i w końcu rezygnujesz. Nie mam całego roku żeby grać 6 godzin dziennie i przechodzić następne poziomy. Inną kwestią jest arty. To jest jakaś kpina, arty nawalają celnie i rozwalają w pył czołgi. Nie wiem po cholerę w tej grze umieszczono arty. Jeśli od bólu do TD nic jeszcze nie mam, to tutaj zabija to całą radość z gry. Nie oszukujmy się to nie jest symulator ale zręcznościówka. Walniesz czasem w mniej opancerzone miejsce czołgu przeciwnika, coś to da. Ale te ''magiczne'' procenty zniszczeń totalnie pozbawiają ją miana realności. Ja zrezygnowałem w pewnym momencie - szkoda zachodu - chociaż mogłoby być tak pięknie. Już w III tierze umieszczali mi przeciwników za mocnych, a co dopiero w następnym. Z szablą na czołg jakbym leciał. A że twórcy chcą ostro zarobić, ich sprawa. Ja rezygnuję, czasem na II tierze sobie jeszcze pewnie popykam swoim BT 2 z wszelkimi modyfikacjami. Zabawa jest tym czołgiem przednia;)
użytkownik nie posiada awatara
were (Gość)
Czas dodania: 19.01.2012, 13:05
Tak wszedłem na wersje 7.0 z francuzami,kpina teraz jest jeszcze wieksza niż opisywałem nizej,pociski odlamkowo burzace teraz nie robia w ogole zadnych obrazen tylko jest dzwonek ze wchodzi za zero lub komunikat "tym go nie pokonamy" do tego czolg is7 ktory zrobiono w wersji 7.0 jest tak przesadzony ze plakac sie chce,nie mozna go przebic,albo przebija sie go raz na 8-10strzalow,teraz dopiero zrobila sie katastrofa z ta gra,obrazenia za 0 sa w tej chwili na porzadku dziennym i tlumacza to tym ze taka jest mechanika gry,przestrzegam kazdego przed ta gra,nie wydawajcie kasy na to ,pierw pograjcie z miecha zeby zobaczyc jaki to syf w tej chwili.Teraz widac ze wargaming dazy do zakupienia przez graczy zlotych pociskow bo teraz nie da sie zbytnio grac,majac e100 nie mam zadnych szans z czolgami takimi jak t30,is7,is4 i inne,wchodzi w niego wszystko mimo ze tank wazy 160ton,gratulacje dla wargaming.
użytkownik nie posiada awatara
Bart72 (Gość)
Czas dodania: 26.02.2012, 17:49
Witajcie
Ta gra nie jest darmowa, żeby w nią grać trzeba płacić i to co najmniej 30 zł miesięcznie a jak chcecie być trochę lepsi to kasza wam przez ręce przecieknie...ale po co? Jak nic nie wpłacicie to przy tankach 8 tier polegniecie.
O tuz gra jest beznadziejnie niedopracowana błędy i bugi zdarzać się wam będą kilka razy w jednej potyczce.
Stwierdzam, że gra jest bardzo wciągająca i wyciągająca teraz by kilka godzin pograć muszę sobie robić przerwy i grac w inną grę by się odstresować...gra która będzie was stresować...tak powinno być w reklamie a nie że niby 8 milionów ludzi w to gra...jasne tyle to kont mają zarejestrowanych, każdy kto w to gra to ma po kilka kont by więcej punktów bonusowych dorwać jak się promocje w jakieś gazecie pojawi...
Nie piszę b parazy mi nie poszło...zagrałem ponad 6tys bitew w becie i teraz od kwietnia do dziś mam już 12tys co daje blisko 20tys bitew i prawie 500-700 zł wydane...jeśli nadal chcecie w to grać to powodzenia....JA ODRADZAM TĄ GRĘ
użytkownik nie posiada awatara
j4nekKOS (Gość)
Czas dodania: 06.03.2012, 15:21
według mnie gra jest zajebista ale jest bardzo uzelażniająca
użytkownik nie posiada awatara
romulus (Gość)
Czas dodania: 18.03.2012, 17:00
grafika fajne i nic poza tym jak masz 1 -2 poziom to jest fajnie potem dobór graczy jest beznadziejny i walczysz z czołgami o 2 lub 3 poziomy wyżej i nic im nie robisz, totalna bzdura SZCZERZE ODRADZAM BEZNADZIEJA
użytkownik nie posiada awatara
peegii (Gość)
Czas dodania: 23.03.2012, 06:10
Witajcie
Właśnie przeczytałem parę z waszych opinii na temat tej gry.Gram w Wota od pol roku i płakać mi sie chce jak was czytam, wiec postaram sie wyprostować kilka mitów które sie pojawiły w recenzjach..Po pierwsze faktem niezaprzeczalnym jest iż ta gra niesie ze sobą sporą dawkę emocji a niekiedy też stresu. Kiedy grasz gre kompanijną z dobrymi przeciwnikami lub walczysz o prowincje na Clan Wars możesz pożegnać sie z obgryzionymi paznokciami, wykrzyczeć w kierunku monitora burze bluzgów na swoich kolegów lub przeciwników. Jak dla mnie to tylko atut a nie przeszkoda. Po to doświadczam rozrywki masowej w postaci MMO aby sie tym emocjonować... nie pasuje graj w MARIO i nie chodź do kina na filmy 3D
Gra jak juz któryś z moich poprzedników zauważył jest całkowicie darmowa, co nie znaczy że WARGAIMING jest firmą non profit. Oni też muszą na tym zarobić ( i całkiem nieźle zarabiają moim zdaniem ) wiec nie dziwcie sie że w pewnym momencie wraz z rozwojem czołgów zarobki spadają a ceny nowych modułów i konstrukcji stają sie niebotyczne. Całą gre można przejść nie wydając złotówki z portfela . Pozostaje kwestia ile masz cierpliwości jeżdżąc czołgami o niskich tierach ale dobrze zarabiającymi aby zarobić na jakiegoś potwora z X tieru? ( Osobiście znam paru chłopaków którzy dorobili sie 2x10 bez wydawania grosza). W tym miejscu muszę stwierdzić ze hejterstwo pt ze za długo to trwa mnie w niczym nie przekonuje. Ta gra w założeniu ma sie nie kończyć a ten cel nie zostanie spełniony jeżeli po parudziesięciu godzinach odkryjesz wszystkie czołgi i nie będziesz miał nowych celów przed sobą. Nie podoba sie to odpalaj w biurze gry w przeglądarkowe do przejścia w 40 min tak żeby szef nie widział. Natomiast narzekaliscie koledzy na bagi w grze i faktycznie niekiedy sie zdążają irracjonalne trafiania za 0 lub znikające pociski, ale z drugiej strony matołki który z was kiedykolwiek słyszał o kontowaniu czołgu? ( dla niewtajemniczonych: pocisk nawet wiele większego kalibru moze cie nie przebić rykoszetując od ciebie jeżeli tylko dasz rade ustawić sie pod odpowiednim katem do strzelającego ) Pozostała chyba ostatnia kwestia ( z tych godnych uwagi bo hejta ze bt2 jest cieniutka nie biorę pod uwagę. Naucz sie baranie jeździć i kup sobie czołg a nie taczkę) odnośnie złota. Złoto koledzy samo przychodzi i nie trzeba nic wydawać. wystarczy mieć odpowiedniego skila i znaleźć klan fajnych i równych graczy po czym zająć prowincje a gwarantuje ze bedzie doyć złota. To tyle odnośnie typowo Polskiego "bo mi sie nie podoba i ja bym to zrobil lepiej" A teraz chciałem poruszyć kwestie o której żaden z was sie nawet nie zająkną ( w sumie nic dziwnego bt2 he he ) a mianowicie gry w kompaniach gdzie czata przestaje sie używać a zgranie ludzi oraz zmysł taktyczny i dobra komunikacja nadają zupełnie nowy wymiar toczonym bitwom. Właśnie taktyka, analiza możliwych ruchów przeciwnika i błyskawiczne zastosowanie odpowiedniego wariantu taktycznego a także zgranie ludzi stanowi o sile twojego zespołu na tle innych graczy a także świadczy o mocnych stronach tej gry. Tak samo jest z Clan Wars gra na tych poziomach to juz poważna ale i bardzo wciągająca i bardzo taktyczna a nie byle zręcznościówka.
Wiec drodzy gracze jezeli zastanawiacie sie czy zainstalować Wota to powiem tak: jeżeli szukacie długofalowej rozrywki nie na jeden wieczór macie minimum samozaparcia aby trochę z przyjemnością pograć z innymi nawiązać nowe znajomości a także nauczyć sie jak grac w zespole ( niekoniecznie wydając od razu pieniądze) to serdecznie wam polecam Word of Tank jako ciekawy tytuł.
Moja ocena to 8/10 dlaczego?
No dlatego ze wargaiming faktycznie nie kwapi sie z aktualizacjami poprawiającymi błędy ale z każdą nową aktualizacją starają sie ulepszać gre dodając mapy czy nowe czołgi.
PS w chwili obecnej mam własny 50 osobowy klan bardzo fajnych chłopaków i pare tysiecy bitew na koncie. Jezeli chcesz mnie spotkać w grze i wymienić spostrzeżenia to Nicka juz znasz :)
użytkownik nie posiada awatara
Jacunio (Gość)
Czas dodania: 17.04.2012, 21:46
Totalne badziewie.Nie zamierzam miesiącami służyc komuś za tarczę strzelecką.Odpuściłem po 4 dniach na IV tierze.
użytkownik nie posiada awatara
koko euro spoko (Gość)
Czas dodania: 09.05.2012, 02:35
ja szczerze polecam pograć do trzeciego poziomu, później to tylko jeśl ktoś ma mnósssssssssssssstwo cierpliwości albo kasy
użytkownik nie posiada awatara
ololo_rush (Gość)
Czas dodania: 18.05.2012, 16:45
Mam za sobą ponad 7k bitew. W WOT dobrze gra się na tierach 1-3 lub 8-10. Na tych ostatnich trzeba grać dobrze, znać detale gry jak DPM poszcególnych czołgów, "effektywna" grubość płyt pancerza w zależności od konta nachylenia i odległości, pozycję modułów takich jak ammorack i właściwe sekwencje nanoszenia critical hitów na te moduły w zalażności od typu czołgu. Jakaś cześć graczy używa skórek z lokalizacjami gdzie obrażenia przy trafieniu największe lub odpowiadają za funkcjonalność. Trafienie w ammorack np spowalnia predkość strzelania, trafienie w działo - celność. HP ammoracka jest mniejsze niż całego czołgu więc jak zbiejemy do 0 to czołg wybucha. Takie sobie to fakty rzeczy trzeba się powoli nauczyć. Taktyk, manewrowania, celnego strzelania trzeba się uczyć na 4-7 tierach, niektórzy nie wytrzymują i lecą od razu na 8-10 tier i potem wyją że czołg im nie wygrywa automatem bitwy, nie mają kasy na naprawę i czołg innej nacji 100 razy lepszy. Jeżeli coś w tej grze jest złego to przegranie bitwy z wynikiem 15:0. Gram same randomy, zdarza się. Sam nieraz popełniam karygodne błędy będąc topem.
użytkownik nie posiada awatara
AmilPL (Gość)
Czas dodania: 23.05.2012, 16:40
Gra jest nie warta uwagi ,gdy się gra za darmo. 1 słowem Wkur****nie się 2 lata ,żeby dostać wkońcu porządny czołg . Pociski wgl nie realistycznie . Nie ważne jakie działo miałem to zawsze ino słychać rykoszet albo trafienia krytyczne po czym WGL HP nie zabierałem. Niektórzy ,a nawet większość zawsze mnie mieli na 1 strzał. Nie ważne czy miałem Tier 6 shermana czy IS , zawsze się kończyło na 1 strzale i dead ,gdy tymczasem ja muszę z 10 strzałów oddać . Żenujące. Lub inny ,gdy zapieprza 60 km/h trafi cie za 1 razem , gdy ty po 5 razie . Pocisk wylatujący z lufy czasami skręca 60 stopni w góre poza celownik! WTF?! Albo balans sił .. 4 tier da vs 8 tierowi , gdzie GÓWNO się zrobi ,bo ino słychać rykoszety. Grę polecam ino tym , którzy są słonni wydupić 200 zł na Lowe . Reszcie nie polecam . Ino strata nerwów na tym złomie co inni bronią tylko ze względu na pomysłowość gry.
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...