Czytasz dyskusję w temacie: Recenzja: Wings of Prey: Skrzydła Chwały

Wings of Prey: Skrzydła Chwały - zajawka tematu

Ten temat zawiera komentarze do materiału: Wings of Prey: Skrzydła Chwały

Hurricane’y, Spitfire’y i Mustangi. Czy może być coś fajniejszego dla fana lotnictwa z okresu II wojny światowej niż możliwość polatania na tych maszynach?

użytkownik nie posiada awatara
Lone (Gość)
Czas dodania: 11.03.2010, 14:43
"Jednak jako minus należy mu zapisać, że każdą misję zaczynamy już w powietrzu. Odpadają zatem emocje związane ze startem i mozolnym wznoszeniem się na odpowiedni dla myśliwca pułap."


BZDURA ! w grze jest opcja startu przed każdą misją... nie wiem gdzie recenzent miał oczy .. skoro to przegapił.
użytkownik nie posiada awatara
cyfix (Gość)
Czas dodania: 27.03.2010, 02:01
To kurka wodna jak jest z tymi startami i lądowaniami?
Już drugą recenzję czytam na temat tej gry i w obu napisano że 'nie ma startów i lądowań' a to mnie zniechęciło do zakupu tego tytułu...
Później pojawiają się komentarze że starty/lądowania są :)
Chyba nie pozostaje mi nic innego jak udać się do sklepu, kupić grę i samemu się przekonać co w trawie piszczy :)
Pozdrawiam!
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...