Czytasz dyskusję w temacie: Recenzja: Ape Escape P (PSP)

Ten temat zawiera komentarze do materiału: Ape Escape P

Szalona małpa w roli wodza kierującego armią swych pobratymców próbuje zmienić historię świata. Jedyną osobą, która może w tym przeszkodzić jesteś Ty, drogi graczu. Łap więc za siatkę i ruszaj w przeszłość ratować świat.

Czas dodania: 11.10.2007, 14:12
Zauważyłem pewną nieścisłość w recenzji, dotyczącą rozgrywki. Mianowicie

"Można co prawda dowolnie powracać do danego etapu, ale nie ma to już sensu, bo za złapanie pozostałych małp nie otrzymujemy żadnego dodatkowego bonusu, który miałby nas do tego zachęcić."

Może recenzent wie, że jest to dokładny remake Ape Escape z PSX. Tylko nie wiem, czy w Ape Escape recenzent grał. a jak grał, to czy przeszedł do końca ?

Otóż W Ostatniej planszy, Specter UCIEKA nam sprzed nosa. Niby gra zaliczona, świat uratowany, ale on dalej istnieje z hełmem na łbie. Tak więc trzeba go pokonać i schwytać w jeszcze jednej planszy (gdzie tylko walczymy z bossem), do któej dostęp mamy TYLKO I WYŁĄCZNIE przez złapanie wszystkich małp z wszystkich plansz. Tak więc niech recenzent nie mówi, że

" za złapanie pozostałych małp nie otrzymujemy żadnego dodatkowego bonusu"

Z całym szacunkiem =P
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...