Współczesne erpegi są przekombinowane.
Już Diablo 2 miał full śmiecio potrzebnych specjalizacji.
Kiedyś wystarczyła siła, magia, sprawność ,intelekt i zdrowie i było dobrze. Na cholerę kombinować? Człowiek nie ma czasu na to by w 20 godzinie gry dojść do wniosku , że musi zagrać ponownie , gdyż źle skonstruował postać.
Czytasz dyskusję w temacie: News: Stare, dobre FFXIII
|
|
Ten temat zawiera komentarze do materiału: Stare, dobre FFXIII To chyba jedna z najlepszych wiadomości, które mogli usłyszeć fani serii Final Fantasy. Szef Square Enix, Yoichi Wada, przyznał że Final Fantasy XIII opiera się na sprawdzonej i przetestowanej... |
|
Czas dodania: 19.11.2009, 11:27
Gry to medium nie gorsze i nie lepsze niż filmy, muzyka czy sztuka. Grają w nie setki milionów ludzi, ale wielu wciąż trudno się do tego przyznać
|
|
|
Raziel (Gość)
|
Czas dodania: 19.11.2009, 13:29
stary dobry FF to bylby w stylu FF VII az do FFX ewentualnie FFX-2 z systemem turowym i bez ruchu na planszy takie finale pamietam dlatego jakos w FF XII nie gralem dlugo tyle godzin spedzilem przy Finalach ahhhh nie zaluje ani 1 godziny zobaczymy co wymysla w XIII czesci...
|
|
Czas dodania: 19.11.2009, 14:10
thiefi - umówmy się, że jak ktoś nie ma czasu na zaplanowanie rozwoju postaci to nie ma ogólnie czasu na 120h z Finalem (bo tyle mozna spędzić przy kolejnych częściach)
akurat jRPGi to nie sa gry "na szybko" - a rozbudowany system rozwoju postaci to przecież jedna z najwazniejszych rzeczy obecnie - bo dzięki temu tworzy się różne style gry i zachęca do ponownego przejścia danego tytułu ja mam nadzieję, że Final nie będzie udziwniony kiedy chodzi o system walki no i że powrócą Summony w starym stylu (czyli nie takie które przywołuje się tylko po to, żeby uchronić ekipe przed atakiem bossa bo w sumie tak to działało w FFXII) licze na to że nowy Final będzie taką mieszanką tego co SE pokazało w FFX i FFXII ![]() mój blog: http://gametarium.blogspot.com/ |
|
|
Czas dodania: 19.11.2009, 14:53
Chyba @Thiefi miałeś niewiele styczności z gatunkiem RPG w sensie stricte (piszę o papierowych grach fabularnych). Atrybuty, umiejętności - to kwestia po części mechaniki. Pozostałe "bzdety", służą do określenia tła postaci i do jej indywidualizacji. Nie wiem gdzie tu komuś może nie pasować stworzenie postaci dokładnie pod swoje wymagania. O ile w tradycyjnym RPGu mogę sobie na kartce opisać całą postać, łącznie z tłem historycznym itp. tak w cRPG wysoko cenione są duże możliwości dostosowania postaci pod swoje preferencje - czyli dużo opcji, w których mogę przebierać.
I'm totally flabbergasted... Tak jak napisał @Tejotl, jeśli ktoś nie ma czasu, to nie stać go na zabawę w cRPG i RPGi - albo się temu poświęcasz, albo dajesz sobie spokój. |
|
|
Czas dodania: 19.11.2009, 22:45
To ja chyba należe już do tych , którzy powinni sobie dać spokój. Zaczynałem od poważnych RPG na amidze (jak ja bym chciał powrotu Ishara i Hired Guns), pózniej bardziej abstrakcyjne
Gry to medium nie gorsze i nie lepsze niż filmy, muzyka czy sztuka. Grają w nie setki milionów ludzi, ale wielu wciąż trudno się do tego przyznać RPG konsolowe to był u mnie głównie czas PSXa. Niestety nastepnie już znów poważne i Morrowindy, Obliviony. Rzut izomeryczny i hacky slaszki mnie nie ruszały. Nawet Diablo 2 mnie znudził (wiem herezja), choć jedynke 4 razy przeszedłem. Teraz już nie mogę wysiedzieć przed japońskimi Rpegami. Wyjątkiem był Crisis Core na PSP, ale to dlatego ze był w świecie FF VII. Final XII mnie odepchnął totalnie. Zacząłem od RPG z FPP i na nich kończe. Czekam na nowego Elders Scroll. |
|
|
|
|
|
Czas dodania: 19.11.2009, 22:48
Papierowe erpegi mnie niestety ominęły. Niestety kiedy dojrzewałem było to w Polsce prawie niedostępne, a pózniej już wolałem elektroniczą rozrywkę.
Gry to medium nie gorsze i nie lepsze niż filmy, muzyka czy sztuka. Grają w nie setki milionów ludzi, ale wielu wciąż trudno się do tego przyznać Może kiedyś ktoś mnie wtajemniczy, nie mniej czuje wielki respekt do graczy karcianych. To ludzie często z pasją i nieprzeciętną osobowością i wyobraźnią. |
|
|
Czas dodania: 20.11.2009, 12:38
Biorąc pod uwagę, że "papierowe" (jak ja nie lubię tej nazwy) RPG w Polsce pojawiły się 21 lat temu to musisz @thiefi faktycznie pamiętać jak się węgiel tworzył ;).
I'm totally flabbergasted... |
|


