Czytasz dyskusję w temacie: News: Fleming: "PS3 to prawdziwy potwór"

Ten temat zawiera komentarze do materiału: Fleming: "PS3 to prawdziwy potwór"

Sony opisuje swoją konsolę jako odporną na przyszłość, ale jak mocna jest PS3 naprawdę? W tym temacie wypowiada się Brian Fleming, współzałożyciel studia Sucker Punch pracującego nad...

użytkownik nie posiada awatara
el dupa (Gość)
Czas dodania: 22.06.2010, 11:51
Jak się uczą coraz lepiej programować to się nie dziwię.
Ile ludzie ze sceny z Commodore 64 czy Amigi wyciągnęli. Więcej niż producenci tych sprzętów mogli sobie wyobrazić.

PS3 ma 7+1 rdzeni i G70.
Jak kupiłem sobie kiedyś G70 do PC w postaci Geforce 7800GTX to myślałem że sięgnę nieba z wydajnością i grafiką.

Tak więc mają w PS3 dużo porządnej mocy, tylko robić trzeba a nie kwękać, że trudno się programuje.
Jakby taki programista pożył pół roku na Polskiej pensji to odrazu by się rzucił do pracy nad grami i robił pokłony przed setkami tysięcy dolarów rocznie wypłaty.

jak widzę coraz bardziej zabugowane gry do dochodzę do wniosku że mają za dobrze, za wygodnie i lenistwo się wkradło w ich pracę.
Podobnie jak z mundialem. Francuscy piłkarze mają nasrane kasy na kontach do granic absurdu to robią skandale z nudów i fochów.

A gdyby tak zagonić ich za naszą pensje. To by jak afrykance dzień i noc ćwiczyli i pracowali bo widzieliby nie ferrari z pałacami lecz głód przed oczami.

Robić gry i nie pierd.... za pensję 1 waszego programisty można by 10 Polskich programistów nająć. Na pewno by nie stękali, że PS3 jest trudne tylko się cieszyli, ze jest trudno, bo przez to pracy więcej i chleba (albo kawioru)
użytkownik nie posiada awatara
Kontestator (Gość)
Czas dodania: 22.06.2010, 15:47
Tyle, że w Polsce nie ma dobrych programistów. Jakoś w ciągu tych wielu lat jedyne dobre gry, które powstały w Polsce to Earth 2140 i Painkiller. Reszta to gnioty bez fantazji i polotu. Polakom brakuje warsztatu i narzędzi, które mają choćby amerykanie jak i nie potrafią myśleć poza schematami.

Nasz szkolnictwo informatyczne to jakaś kpina jest. Wykładowcy pracują na kilku uczelniach naraz, a największy nacisk kładzie się nie na myślenie, lecz wykuwanie wzorów na pamięć. Zresztą tak jest w całym szkolnictwie wyższym. Jak się cieszę, że te 5 lat mam już za sobą.
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...