Im pózniejszy final tym bardziej udziwniony. Jakieś pszczółki oatakujące, skrzyżowanie muchobora z jaszczurem itd.
Mnie ten klimat odpycha. Finala XII mam na PS2 i choć ma fajną grafikę itd to mnie takie udziwnianie odpycha. Niestety jestem z tych co realizmu szukają...
Dlatego już na Finale nie czekam. Ostatni dla mnie bardzo udany final to Crisis Core na PSP. Był ciężki, poważny i miał świetną fabule a nie jakieś motylki i gadające grzybo-kotki.
Czytasz dyskusję w temacie: News: Final Fantasy XIII grywalne na TGS?
|
|
Ten temat zawiera komentarze do materiału: Final Fantasy XIII grywalne na TGS? Japońska premiera Final Fantasy XIII ma odbyć się już za kilka miesięcy, a tymczasem zwyczajni gracze oprócz płatnego dema nie mieli żadnej okazji aby na żywo zobaczyć XIII w akcji.... |
|
thiefi (Gość)
|
Czas dodania: 26.08.2009, 10:48
|
|
Czas dodania: 27.08.2009, 21:13
thiefi to idz pograj w operation flashpoint, albo arma ... Chlopie, to nie wina tworcow ze tobei sie nei podoba jakis styl graficzny, ja sosobisci ejstem zadowolony ze graficy wrescie zaczynaja szalec z projektami, i widzimy coraz piekniejsze twory ;f
|
|
|
Czas dodania: 28.08.2009, 11:36
nie no bez przesady - akurat grzybki, muchomorki itd. to charakterystyczna cecha Finali (czy ogolnie jRPGów) - chociaz jak na moje oko w takim FFXII spasowali i dali dość "normalny" bestiariusz
![]() mój blog: http://gametarium.blogspot.com/ |

