Zobaczymy co z tego wyniknie.
Mi się marzy połączenie otwartosci i wielowątkowości Obliviona z super oddaną realistyczną i efektowną techniką walki zastosowaną w Dark Messiash M&M, no i tryb ukrywania się i włamywania z Thiefa :-)
Oczywiście są to marzenia ścietej głowy BioWare jest komercyjne i nie ma tyle wyobraźni co twórcy trzech wyżej wymienionych przeze mnie gier.
Nie mniej z oceną się wstrzymam. Ważne żeby było fpp.
Czytasz dyskusję w temacie: News: Dragon Age na ponad 120 godzin
|
|
Ten temat zawiera komentarze do materiału: Dragon Age na ponad 120 godzin Szef studia BioWare, Ray Muzyka, rozwiał wszystkie wątpliwości osób martwiących się, że Dragon Age, pomimo tego, iż zapowiada się wyśmienicie, będzie krótki i łatwy do ukończenia. ... |
|
thiefi (Gość)
|
Czas dodania: 26.08.2009, 10:13
|
|
lol (Gość)
|
Czas dodania: 26.08.2009, 11:45
wiesz w ogole co piszesz? bioware nie ma wyobrazni? i na dodatek piszesz,ze jest komercyjne, tak jak by producenci gier, które wymieniłeś nie byli komercyjni... kazda z tych firm jest nastawiona na zyskt,czyli jest komercyjna...
|
|
thiefi (Gość)
|
Czas dodania: 26.08.2009, 13:48
Zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak bedzie to slasher jak strzelanka z dodatkiem rpg jak Mass Effect to nie pozostawie na nich suchej nitki.
Czasy Baldurs gate sie skończyły choć i tam wkurzał mnei brak realizmu: łucznik końcówką łuku dotykał przeciwnika a strzelając go nie trafial. Niby rzuty kostką były. A niech sobie bedą i rzuty karimatą byle żeby to miało ręce i nogi. Wiedzmin był świetnym RPG fabularnie i tekstowo, a Gothic klimatem. Zobaczymy co komerczuchy zrobią. |
|
Czas dodania: 26.08.2009, 13:50
Bioware tworzy dobre gry, ale jak na razie żadna z nich nie była mnie w stanie utrzymać do końca, prócz KoTOR'a którego przeszedłem ciągnąc fabułę resztką sił. Duża ilość godzin zabawy jest potrzebna, ale tylko wtedy gdy możemy sobie pozwolić na nieróbstwo, zabijanie potworów, podziwianie (co ważne - otwartego) świata. Bioware szpikuje gry tysiącem questów i po jakimś czasie wszystkie stają się miałkie i nudne, a do gry wchodzi się na 15 minut. W poprzednich grach, przed Mass Effect widoczne było też sztuczne ograniczenie swobody (ME też takowe posiadało ale w mniejszym stopniu), mam nadzieję że DAO będzie pod tym względem wypadało lepiej. Pozostaje więc czekać do 3 listopada i mieć nadzieję.
I'm totally flabbergasted... |
|
|
Czas dodania: 26.08.2009, 15:25
thefi jak dla mnie to BioWare to jedna z lepszych firemek robiacych gry... i wcale czasy Baldursa nie minely, Mass Effect jest dla mnie zdecydowanie w czolowce najlepszych gier ostatnich lat, a na Dragon Age czekam najbardziej ze wszystkich gier ktore maja wyjsc (razem z Mass Effect 2 ) a Ubi i Bethesda to sa dopiero komerchy. Czasy Morrowinda sie skonczyly, teraz jest era plastikowego Obliviona (nie, zeby mi sie nie podobal, ale do Morrowinda WIELE mu brakuje)
XBL: Cokane MastaPSN: Ten-Tailed-Jubi GG: 1879928 |
|
|
|
|
|
Obserwator (Gość)
|
Czas dodania: 26.08.2009, 15:50
Nie, nie wydaje mi się żeby kolega wiedział co pisze.
Dragon Age to ma być gra RPG i to w dodatku taka "niby" powracająca do korzeni (coś w stylu klasyków BioWare i Black Isle; duchowy spadkobierca Baldur's Gate). W związku z tym porównywanie DA do Thief'a, Dark Messiah i Obliviona jest bardzo nie na miejscu (o ile nie wyjdzie z tego taka kupa jaką sobie wymarzyłeś). Obecnie większość gier posiada uproszczony system rozwoju postaci, ale to, że gra posiada taki system nie robi z niej od razu gry RPG. Żadna z gier, które wymieniłeś nie jest grą RPG. Klasyką natomiast można nazwać tylko Thief'a a o reszcie nie ma się nawet co wypowiadać. Nawet współczesne gry od BioWare jakie by nie były to i tak nie ma co ich porównywać z tytułami przez ciebie wymienionymi. Natomiast co do twórców to przecież oczywistym jest, że Bethesda jest studiem niszowym, underground'owym wręcz amatorskim, jest niezależna i tworzy same perełki (znaczy się buble). Prawdziwi fani TES jak i Fallout dobrze wiedzą, że to co jest obecną Bethesdą zabiło oba klasyki. No ale jak się łapie na hype marketingowy to można twierdzić, że ktoś robi cuda. Niewidzialne ściany w otwartej grze FPP to bardzo ciekawy pomysł, tak samo jak prowadzenie za rączkę i ustalanie co wolno a czego nie w ponoć otwartej grze niby RPG. Wielowątkowość to zaś zrobienie bałaganu przez wymieszanie i wrzucenie wszystkiego co się tylko da (nawet tego co nie pasuje) do jednego worka, zarówno w klimacie fantasy jak i post-apo. Po prostu mega wyobraźnia i same genialne pomysły warte tych wszystkich recenzji, nabywców, wszelkich nagród (oj gdyby nie spece od marketingu ...). Niestety widok będzie FPP ale będzie też możliwość wyboru bardziej tradycyjnego pseudo izometrycznego widoku. To taki bajer dla prawdziwych graczy a nie dla dzieci dla, których liczą się tylko coraz lepsze wizualia by ich gałki oczne mogły wy**bać z oczodołów w galaktykę. Niestety dzieci jest coraz więcej, szczególnie tych już niby dorosłych, więc prawdziwe gry się już nie sprzedają. A nie oszukujmy się to są ludzie dorośli (pewnie nie wszyscy; tak samo jak nie wszyscy mają wyobraźnie, pomysły, geniusz, intelekt, poczucie humoru) i to jest ich praca. Taką mają prace i muszą utrzymać rodzinę więc muszą robić gry, które będą się sprzedawać (o ile nie mają innych dochodów i nie robią tego z pasji dla hobby). |
|
thiefi (Gość)
|
Czas dodania: 26.08.2009, 16:25
No cóż nie jestem fanem Bioware, ja sie wychowałem na Dungeon Master,Ishar, Stonekeep i został mi sensyment do fpp.
TES zacząłem dopiero od Morrowinda którego dokladnie obszedłem (grałem w niego 2 miesiace). Oblivion mi także się podobał bo go kontynuował. Zabrakło nanoszenia krysztalów na każdą czesc zbroi ale ok. Też był miodny. Dark Messiash miał niesamowicie świetny game play i walkę zwłaszcza jak sie ustawiało na wyższy poziom trudności. Thief miał skrywanie się, dużo myślenie i klimat że nie jesteśmy Johnem Rambo co wpada i robi zadyme. Poprostu od gry która chce sie obwolać niewiadomo jakim przebojem oczekuje by brał z gier to co najlepsze. Gra musi na siebie zarobić? A co Oblivion, Dark Messiash i Thief sie źle sprzedały? Lepiej niż Mass Effect. Wiec jesli skorzystają z tego co najlepsze wyjdą na tym dobrze. Dla mnie Oblivion był rpg i jak seria TES wprowadzil uczenie się fachu przez jego wykonywanie i bardziej realistyczne jest ze wojownik lepiej macha mieczem jak macha nim setki razy niż jak mu się punkcik doda. Ale jak pisałem, zobaczymy co z tego wyjdzie. |
|
Czas dodania: 26.08.2009, 16:30
no nie wiem czy Mass sprzedal sie slabiej niz np Dark Messiah...
XBL: Cokane MastaPSN: Ten-Tailed-Jubi GG: 1879928 |
|
|
m (Gość)
|
Czas dodania: 26.08.2009, 23:59
Jasne...
O Mass Effect mówili, że sam główny wątek to 20 do 40 godzin gry plus dodatkowe godziny z misji dodatkowych. Przeszedłem całą grę z questami pobocznymi w 33 godziny. KOTOR miał mieć 60 godzin gry, a przeszedłem w 40 - też ze wszystkimi questami pobocznymi. Jakoś im za bardzo nie chce się wierzyć w ich zapewnienia. Gry robią fajne, ale zawsze kłamią, jeśli chodzi o czas przejścia i to mnie wkurza. |
|
Czas dodania: 27.08.2009, 21:26
no niektorzy zaczynaja ostro przeginac zdlugoscia gier w jedna i druga strone, ja juz 2 miesiac koncze neverwinter nights2, i chzyba mam 80h odklepane juz O_o
|
|
|
Czas dodania: 31.08.2009, 11:40
i to jest minusem, ze tyle gra trwa? Dla mnie jak dobra gra, to powinna trwac i trwac...
XBL: Cokane MastaPSN: Ten-Tailed-Jubi GG: 1879928 |
|
