Czytasz dyskusję w temacie: News: Bayonetta przejdzie się sama
|
|
Ten temat zawiera komentarze do materiału: Bayonetta przejdzie się sama Na stronie internetowej gry Bayonetta pojawiła się wczoraj notka dotycząca dość niestandardowego rozwiązania twórców tytułu. Platinum Games postanowiło wprowadzić do gry możliwość zautomatyzowania... |
|
thiefi (Gość)
|
Czas dodania: 26.08.2009, 10:18
Ja widzę w tym zagrożenie a nie ciekawy patent dla rynku gier video
|
|
Czas dodania: 26.08.2009, 11:02
Nieeeeee!!! Co to ku***a ma być? Powyginało ich już z tym casualem? Mój najczarniejszy scenariusz odnośnie ewolucji gier video staje się rzeczywistością na naszych oczach.
Osobiście nie jestem za super trudnymi slash'erami jak choćby Ninja Gaiden, w którym to trzeba było dosłownie "studiować" wszystkie nowe umiejętności bohatera, gdyż bez ich opanowania nie można było pchnąć fabuły dalej. Gra niezmiernie skomplikowana i często z tego powodu frustrująca. Ale to, co tu Platinum Games wymiatają, to kpina. Dobrze, że to będzie tylko "dodatek" dla aktywnych inaczej. Oby taki schemat "rozgrywki" nie stał się niedługo standardem. |
|
|
Ok Computer (Gość)
|
Czas dodania: 26.08.2009, 11:22
Ja za to widzę sensowne rozwiązanie i głupotę z drugiej strony. Bayonetta ma być bardzo trudną grą nawet na easy jak większość tych głupich slasherów. Masz problem to rozwiązuje Ci się sam i nie musisz się męczyć nad jednym momentem 2 dni bo gra Cie zniechęci. Z drugiej strony lepiej gdyby zrobili grę rzeczywiście easy na poziomie easy i hardcore na poziomie hardcore.
|
|
Czas dodania: 26.08.2009, 15:52
Najbardziej kretyńskie "rozwiązanie" o jakim dane mi było usłyszeć...
XBL: Cokane MastaPSN: Ten-Tailed-Jubi GG: 1879928 |
|
|
Czas dodania: 26.08.2009, 17:02
"jak większość tych głupich slash'erów"
Ok Computer, błądzisz chłopak, błądzisz. Nie wiesz nawet jak bardzo. |
|
|
|
|
|
Czas dodania: 26.08.2009, 17:42
e tam - bedzie to tylko opcja - chociaz akurat argument "po co sie meczyc" ni chu...a do mnie nie trafia - gra musi byc wyzwaniem
jak np przypomne sobie jak po raz pierwszy gralem w MGS3 i walka z The Endem zajela mi kilka godzin (w sensie jedna próba pokonania dziada, a nie wiele prób) troche praktyki i doswiadczenia i mozna bylo go ganiać po tym lesie nawet dla zabawy to samo np z Tenchu czy DMC - cala radosc polega na tym ze trzeba poswiecic troche czasu zeby zrobic cos fajnego w grze coz mam nadzieje ze Bayonetta faktycznie bedzie taka trudna ze zmusi do rozwazenia wyboru takiej opcji ;p ![]() mój blog: http://gametarium.blogspot.com/ |
|
|
Czas dodania: 26.08.2009, 17:45
julietta, nie błądzi, a ma inny gust... dla mnie slashery tez sa g*wno warte.
XBL: Cokane MastaPSN: Ten-Tailed-Jubi GG: 1879928 |
|
|
Czas dodania: 26.08.2009, 20:34
Cokane, więc Ty też błądzisz.... znaczy masz inny gust. Ale niech jełop nie pisze, że slashery są głupie. To jest jeden z najbardziej wymagających gatunków gier. W takim Devil My Cry 3 na przykład, dokupujesz sobie nowe umiejętności za Orby. Niektóre są tak odjechane, że pozwalają na niezwykle widowiskowe i efektowne akrobacje połączone z finezyjną sieczką, a przy tym dające hektolitry przyjemności. Aby jednak robić tak wymyślną rozpierduchę, to trzeba poświęcić sporo czasu na "naukę" wielu z tych umiejętności. Tenchu, o którym wspomniał tejotl, oferuje działania strategiczne typu:skradanie się, maskowanie i używanie odpowiednich do danej akcji narzędzi mordu ninja'y (łuki, shurikeny, pułapki na tygrysy, zatrute strzałki z dmuchawy i inne świetne gadżety).
Każdy slash'er (wiadomo, w każdym gatunku znajdą się gry słabsze i lepsze) to wymagająca manualnie i strategicznie (walki z bossami) gra. Mnie ostatnio urzekł Ninja Blade. Trudny skurczybyk, ale jaki mega mióóóóóód!!! Proszę nie obrażać jednego z najwspanialszych (obok bijatyk) gatunku gier wyczynowo-rąbankowych. Ja nie trawię durnowatych strategii, dziecinno-klockowo-rzołnierzykowatych RTS'ów i innych nudnych super usypiaczy typu Mass Effect. Ale tego nie piszę (ups!), w poświęconych im tematach. Rozumiesz o co mi chodzi? |
|
|
radzio2k (Gość)
|
Czas dodania: 26.08.2009, 22:48
OMFG!!!
|
|
zergadis0 (Gość)
|
Czas dodania: 26.08.2009, 23:17
Lol, ich już chyba totalnie przyrąbało, aby odwalać coś takiego (nawet jako opcję). Zresztą bez jaj, ale czy taka gra nie jest zwyczajnie... nudna?
|
|
Czas dodania: 27.08.2009, 06:34
Julietta, ja gralem np w kazda czesc Devila, gralo sie w miare, ale gra mnie nie w ogole nie ciagnie, podobnie jak God of War. Pograc chwile i zapomnieć. W przeciwienstwie do Ciebie lubie RTS, a Mass Effect to dla mnie jedna z lepszych gier ostatnich lat. Wszystko zalezy od kwestii gustu. I jezeli prosisz, zeby nie obrazać slasherow (bo je ewidentnie lubisz) to sam nie obrazaj RTS czy RPG... Rozumiesz o co mi chodzi?
XBL: Cokane MastaPSN: Ten-Tailed-Jubi GG: 1879928 |
|
|
thiefi (Gość)
|
Czas dodania: 27.08.2009, 09:42
Każdy rodzaj gry dobry dla każdego.
Ja tam lubie te wszystkie ale znów nie lubię sportówek i dla mnie pro evo może nie istnieć (choć w ISS PRO grałem na PSX). Nie mniej gra powinna mieć dobrze dopracowany system podopowiedzi tak zeby nie blokować ale żeby gracz sam to robił. (fajnie to jest zrobioone w Metal Gear Solid, podpowiadają Ci przez radio towarzysze, dyskretnie ale skutecznie). Ja też nie lubię wiatraczkow i skomplikowanych kombinacji ciosów dla kombosa. Może dlatego bardziej lubie Tekken niż Street Fighter bo mam sprawniejszy umysł niż ręce. Devil May Cry jest fajny, ale uznałem że granie w nią na PC na małym monitorze to byłaby obraza dla gry. |
|
Czas dodania: 27.08.2009, 19:40
Cokane, widzę, że się rozumiemy. Ja napisałem o Twoich ulubionych gatunkach gier w sposób "mało pochlebny" tylko po to, aby zobrazować jaki nietakt popełnił Ok Computer. Nie zaś dla samej obrazy, gdyż wisi mi koło pisi w co kto gra, ale gdy ktoś pisze o jednym z najbardziej popularnych gatunków gier, że jest głupi, to nie mogę pozostać obojętnym, bo autor takiego stwierdzenia ewidentnie domaga się bliższego kontaktu z moim trepem, mówiąc najoględniej.
|
|
|
Czas dodania: 27.08.2009, 21:18
co wy do cholery pierdzielicie ? Znawcy slasherow sie znalezli, doakladnie ta sama opcja znajdowala sie w devil may cry ... jakos nikt wtedy nei nazekal, a wy nagle zaplaczicie sie na smierc bo slabis gracze bedamieli okazje przejsc gre.
|
|
|
Czas dodania: 27.08.2009, 22:58
sebaser, w której części?
|
|
|
Czas dodania: 28.08.2009, 11:34
0_o tez nie wiem w ktorej czesci DMC takie cos funkcjonowalo - chyba ze chodzi o mozliwosc wlaczenia trybu easy (czy jak on tam sie nazywal) w momencie w ktorym tracilo sie "x" zyć na danym etapie gry
![]() mój blog: http://gametarium.blogspot.com/ |
|
|
Czas dodania: 28.08.2009, 16:57
Ja tez nie przypominam sobie takiego rozwiazania w zadnym devilu, a widzialem kazdego...
XBL: Cokane MastaPSN: Ten-Tailed-Jubi GG: 1879928 |
|

