Czytasz dyskusję w temacie: News: A gdyby klasyczne gry miały tryb "super easy"?
|
|
Ten temat zawiera komentarze do materiału: A gdyby klasyczne gry miały tryb "super easy"? Ostatnio w większości gier stawia się w znacznej mierze na prostotę. Każdy gracz, bez względu na umiejętności, ma ukończyć tytuł i czerpać z tego radość. Kiedyś gry były zdecydowanie... |
|
Czas dodania: 11.07.2010, 20:07
Przesadzili trochę :p
Chętnie zagram ... Oo |
|
|
J. (Gość)
|
Czas dodania: 12.07.2010, 00:08
Cała prawda o dzisiejszych grach. Najnowszy PoP jest jak spacerek po parku. Nawet się nie trzeba wysilać przy "zagadkach", bo nawet małe dziecko by je rozwiązało...
|
|
Bus (Gość)
|
Czas dodania: 12.07.2010, 02:32
a co nowego mogą twórcy wymyślić większość z nich wychowała się na tym samym co my
tok myślenia podobny chwilka na wczuciem się i lecisz jak po sznurku do celu |
|
:P (Gość)
|
Czas dodania: 12.07.2010, 07:33
Gry EA przechodzą się same, bez ingerencji gracza. Robione są dla dzieci które nie grzeszą inteligencją, inne firmy powoli dążą w tą samą stronę. Załamałem się gdy włączyłem sobie nowego PoPa.
Gry w dzisiejszych czasach pożera komercja. Poza tym moje zdanie jest takie że każda gra, która obsługiwana jest przez pada to szmira, w wielu przypadkach, żeby dało się grać padem rozgrywka jest upraszczana do granic możliwości. Jestem konserwatywnym zwolennikiem myszki i klawiatury :) |
|
pff (Gość)
|
Czas dodania: 12.07.2010, 08:55
@up - tak tak, bo na klawiaturze wciskasz więcej przycisków niż na padzie. Typowa wypowiedź osobnika, który na padzie grał może z 5 minut. Ciekawe jakie to gry zostały tak bardzo uproszczone? Pierdyliony FPSów, TPSów i innych tytułów akcji?
|
|
|
|
|
Mek (Gość)
|
Czas dodania: 12.07.2010, 10:50
"Gry w dzisiejszych czasach pożera komercja." -ty za to oczywiście robisz wszystko za darmo (inna sprawa że na więcej niż minimalna to raczej i tak nie będziesz (jak dorośniesz) mógł liczyć...
|
|
:P (Gość)
|
Czas dodania: 12.07.2010, 11:54
Takie jest moje zdanie.
Na padzie próbowałem grać wiele razy i nie mogę się przekonać do tego urządzenia. Nie chodzi mi o trylion przycisków na klawiaturze tylko o precyzję myszki nie osiągalną na padzie. Pozatym jak nazwać grę w której ingerencja gracza sprowadzona jest do minimum. Oczywiście nic za darmo ale twórcy gier mogli by zróżnicować poziomy trudności w kilku przypadkach. Grafika piękana grywalność żadna. Koszt gry powyżej 100zł. Ps: Zarabiam troszkę więcej niż minimalna :P |
|
Bus (Gość)
|
Czas dodania: 12.07.2010, 12:29
~:P
o czym ty piszesz ? większość gier jest wydawanych na wszystkie platformy sprzętowe, nikomu nie chce się upraszczać gier z prozaicznej przyczyny, bo to kosztuje... Wiadomo że są gry w które łatwiej się gra myszką (wszystkie strzelczanki) ale na padzie nie ma ma dramatu. W niektóre tytuły lepiej gra się na padzie (wszystkie GTA podobne, bijatyki, hack'n'slash) Poćwicz trochę dłonie bo zapewne masz przykurcze i spuchnięty prawy nadgarstek od trzymania myszy =]] |
|
Watt (Gość)
|
Czas dodania: 12.07.2010, 12:58
Brutalna prawda jest taka, że w gry zrobione na PC, można spokojnie i bez problemów grać na konsolach. Ale nie we wszystkie gry z konsol da się grać na PC.
Ja sam na padzie pograłem 5 minut i powiedziałem- nigdy więcej (co prawda było to X-lat temu i to był tani pad na PC, ale mimo wszystko ja się przyzwyczaiłem do myszki i klawiatury i gdybym kiedykolwiek chciał kupić konsolę to bym się najpierw zorientował czy można do niej podłączyć właśnie te urządzenia). |
|
Czas dodania: 12.07.2010, 15:53
Inteligentny gracz zdaje sobie sprawę z tego, że "upraszczanie gier" nie ma nic wspólnego z platformą. Innymi słowy: ułatwianie rozgrywki nie jest spowodowane tym, że gra jest konsolowa. Takim tokiem myśli tylko nierozgarnięty małolat, którego rodziców nigdy nie było stać na konsolę i od zawsze musiał grać na blaszaku.
Upraszczanie gier jest wynikiem czasów, w jakich żyjemy. Koszty produkcji gier rosną, dlatego trzeba sprzedać jak najwięcej egzemplarzy. Aby jednak tak się stało, trzeba tak uprościć i ułatwić rozgrywkę, żeby z kolei jak największa liczba potencjalnych nabywców nie zraziła się poziomem jej trudności, a i jeszcze poleciła tytuł znajomym, bo fajny i przystępny. Teoria, że gry są coraz łatwiejsze przez konsole - jest głupia, niedorzeczna i nie ma żadnego sensownego argumentu na swoją obronę. Ja mógłbym porównać Simsy, które są domeną pc'tów do takiej choćby Bayonetty, w którą obecnie mam okazję grać. Simsy wiadomo - łatwo, lekko i przyjemnie, ogólnie pełen loozik. Batyonetta już po 10 minutach od rozpoczęcia gry doprowadziła mnie do skurczy palców i niebezpiecznego poziomu pulsowania krwi w tętnicach szyjnych. Trzeba w określonym czasie ukatrupić 10-osobową grupkę aniołów i po nich jednego bossa. Jest to tak cholernie trudne, że wczoraj pół nocy próbowałem to osiągnąć i niestety. Bayonetta ma tak przeogromny wachlarz dostępnych kombinacji ciosów, kopnięć, rzutów i ataków specjalnych, że nie ogarniam nawet połowy z nich, a to dpiero początek gry. Co będzie potem, boję sie pomyśleć. Po którejśtamsetnej nieudanej próbie zacząłem żałować, że nie rozpocząłem przygody z Nettką od trybu "Wery Easy", a od razu rzuciłem się na "Normal". Ja rozumiem, że to dwa skrajnie różne przypadki (Simsy i Bayonetta), ale doskonale widać na ich przykładzie jak bezsensowne jest oskarżanie konsol o to, że dzięki nim gry są coraz łatwiejsze. Nonsens mości panowie. Kończąc już swego pścika dodam, że taka właśnie pierwsza z brzegu Bayonetta, jest jedną z wielu gier, w które sensownie grać da się tylko joypadem właśnie. Gdybym miał w nią grać klawiaturą, zapewne wolałbym trzasnąc nią sobie w łeb. |
|
