Czytasz dyskusję w temacie: Gra: Fahrenheit (Indigo Prophecy) (PC)

Fahrenheit - zajawka tematu

Ten temat zawiera komentarze do materiału: Fahrenheit

Czas dodania: 21.12.2002, 12:02
nie grałem - nie dodam opinii
użytkownik nie posiada awatara
ben
Czas dodania: 21.12.2002, 22:17
Tommy-hipokryta
Czas dodania: 08.02.2003, 00:16
Nie gralem, ale jak znam zycie i nieszczesliwy los quantic dreams, to historia "Fahrenheit-a" skonczy sie rownie szybo, jak gry "Nomad Soul". Malo kto slyszal i w ogole wie o takiej przygodowce (chyba, ze jest fanem tego rodzaju), a jednak przez ta gre spedzilem wiele nocy przed monitorem. Kombinowalem jak ja przejsc dalej, po nocach snily mi sie (doslownie) rozwiazania kolejnych zagadek w grze. Tytul jak dla mnie jest boski i wierze w to, ze i "Fahrenheit" mnie nie zawiedzie. Warto czekac.
Czas dodania: 28.07.2005, 14:54
Gralem dzisiaj w demko i musze powiedziec, ze jestem pierwszy raz tak mocno zauroczony przygodowka! Szkoda tylko, ze demo jest krotkie :/ naprawde polecam zagrac w nie nawet tylko po to zeby posluchac muzyki w menusach. Jest BOSKA!
Czas dodania: 22.08.2005, 17:07
Demo super ale i tak myst króluje.
Czas dodania: 16.09.2005, 13:53
Mam problem bo nie mam pojęcia jak cokolwiek zrobić w tej grze. Siedze w tej łazience na początku i nic. Pokazują sie jakies ikonki ale jak chce cokolwiek zrbic to sie nie da. Czy ktoś mógłby mi powiedziec jak się w to gra?
Czas dodania: 23.09.2005, 18:29
Gra jest sper. Przeszedlem ja w 2 dni. Troche krotka ale wciaga odrazu. Wiecej takich gier. To gra 2005 roku
Czas dodania: 10.10.2005, 18:41
Gra z typu must play.
Czas dodania: 22.10.2005, 09:18
Świetna gra, bardzo fajny klimat, ciekawa fabuła. Można grze zarzucić że gra sie jakoby sama, że niema wiele do roboty ale mnie to nie przeszkadza, są momenty gdzie trzeba pomyśleć i gdzie trzeba sie wykazać zręcznością. Sposó rozgrywki jest bardzo oryginaly. Moim zdaniem ta gra to świeży, nowy sposób produkcji przygodówek, to rewolucja i rewelacja która może ożywi ten gatunek na nowo.
Czas dodania: 02.11.2005, 11:24
Grałem tylko w demo. Skończyłem je kilka razy.
Gra jest fenomenalna!! Rewelacja! Super klimat, niesamowita fabuła, świetna grafika i chodzi całkeim płynnie na moim sprzęcie
Celeron333MHz, 224MB ram, GeForce2MX 32MB.
Kupuję oryginał!
użytkownik nie posiada awatara
Y3D
Czas dodania: 02.11.2005, 20:02
jak dla mnie to najoryginalniejsza gra chyba od ukazania się GTA3 no i ma świetny klimat. pozycja obowiązkowa!
Czas dodania: 06.11.2005, 03:27
Zaczne od tego, iz uważam ze jest to najlepsza gra roku 2005. Chce zauważyć, ze screeny zrobione dla/przez Wirtualna Polske są bardzo niskiej jakości (mam tu na mysli niskie detale) i nie należy sie nimi sugerować, a gra na pełnych detalach wyglada oszałamiająco. Nie jestem fanem "przygodówek, a raczej nie bylem, az nie zagrałem w FAHRENHITE.
Zazwyczaj wszystko krytykuje, ale w tym wypadku ... poprostu nie ma czego, ja sie poprostu w niej zakochalem. O grafice juz wspomiałem i mam nadzieje ze bedziecie mogli grac na max detalach. Drugim zniewalajacym plusem tej gry jest fabuła, jest tak rewelacyjna, ze przechodzenie gry zajeło mi 1 dzień - poprostu nie jadłem, nie piłem, nie chodziłem do toalety i tylko zyłem nią. Co do soundtracku to wiele zespołów go tworzyło i krotko mowiac jest BOSKI. Gra ma charakter powazny, jest bardzo realistyczna, wiele pieniedzy w jej stworzenie zainwestowano (wynajeto nawet kaskaderów), ogląda sie ją jak dobry filmy, choc na poczatku moze wydac sie troche dziwna, głownie przez sterowanie. Jezeli was to nie odstraszy (moje zdziwnienie trwało z kilka misji), to napewno wciagnie w rozwikływanie pewnego morderstwa ... .
Najwiekszym problemem dla mnie okazały sie elementy zręcznosciowe z użyciem kursorow i numpada, lecz to tylko kwestia wprawy.. . Polecam!
Czas dodania: 13.11.2005, 01:13
o grze uslyszalem troszkie przez przypadek ... dodatkowo zaczalem wlasnie studia zblizaja sie pierwsze kolokwia a ja? dostalem w swe lapska ta gre skonczylo sie to zawalonymi nocami nie moge sie oprzec by przejsc ta gre jeszcze kilka razy tak mnie wciagnela...chce poznac wszystkie mozliwosci jakie daje fabula i w ogole na prawde zbyt duzo o tej grze mysle

ostatnio bylo tak gdy gralem w kotor-a!

polecam ta gre wszystkim bez wyjatku trzeba tylko przyzwyczaic sie do starowania a juz po chwili film leci sam jakby bez udzialu gracza

dla mnie gra roku!!
Czas dodania: 30.11.2005, 17:52
To najleprza gra w jakie grałem kiedykolwiek (a gralem w wiele gier). Żadna gra nie wciagnela mnie tak jak Fahrenheit. Tylko troche sie dziwie ze tak malo slychac o tej grze :/ No coz to jest przyklad ze gra dobrze rozreklamowana nie zawsze jest swietna
Czas dodania: 12.12.2005, 22:37
Właśnie przeszełem tą gre i poprostu nie potrafie wziąść sie w garść, wciąż zbieram szczene z podłogi która zawzęcie opada. Krótko mówiąc. Gra jest poprostu BOSKA, jedna z lepszych jakie w życiu grąłem. Grając w nią nie mogłem nie zauważyć iż wiele elementów jest czerpanych całymi garściami ze sławnych hollywoodzkich produkci, i bardzo dobrze! Chyba głównym filmem który służył za przykład jest "Matrix", mianowicie podobne są zasady walki i to jak Luke się porusza, wogóle sam bohater jest tajemniczy, mroczny i bardzo spokojny od początku do końca podobnie jak Neo, także jego (Luka) życie było bardzo podobne do tego z Matrixa, mianowicie zagrzewał sobię spokojną posadkę w jakimś tam biurowcu aż tu ni z tego ni z owego zostaje obrońcą ludzkości. Zauważyłem też nawiązanie do "Milczenia Owiec" a klimat jest bardzo podobny do tego jaki udzielił mi się kiedy oglądałem film "Seven" i to już powinno znaczyc o wielkości tego dzieła... Musze pochwalic również twórców postaci "Carli" ponieważ do złudzenia przypomina mi ona piękną Angeline J. ;) i ma naprawde wspaniale podłożony głos (można sie zakochać :D), mógłbym tak pisać bez końca, poprostu polecam choc musze uprzedzić że nie jest to gra dla każdego, bez zagłębienie się w fabułe (i dobrej znjomości języka Angielskiego) gra może wydawać się komuś nudna. No i te elemnty zręcznościowe czasem troszke irrrytują... score: 11/10
Czas dodania: 12.12.2005, 23:03
Właśnie przeszełem tą gre i poprostu nie potrafie wziąść sie w garść, wciąż zbieram szczene z podłogi która zawzęcie opada. Krótko mówiąc. Gra jest poprostu BOSKA, jedna z lepszych jakie w życiu grąłem. Grając w nią nie mogłem nie zauważyć iż wiele elementów jest czerpanych całymi garściami ze sławnych hollywoodzkich produkci, i bardzo dobrze! Chyba głównym filmem który służył za przykład jest "Matrix", mianowicie podobne są zasady walki i to jak Luke się porusza, wogóle sam bohater jest tajemniczy, mroczny i bardzo spokojny od początku do końca podobnie jak Neo, także jego (Luka) życie było bardzo podobne do tego z Matrixa, mianowicie zagrzewał sobię spokojną posadkę w jakimś tam biurowcu aż tu ni z tego ni z owego zostaje obrońcą ludzkości. Zauważyłem też nawiązanie do fimów "A.I.", "Milczenia Owiec" a klimat jest bardzo podobny do tego jaki udzielił mi się kiedy oglądałem film "Seven" i to już powinno znaczyc o wielkości tego dzieła... Musze pochwalic również twórców postaci "Carli" ponieważ do złudzenia przypomina mi ona piękną Angeline J. ;) i ma naprawde wspaniale podłożony głos (można sie zakochać :D), mógłbym tak pisać bez końca, poprostu polecam choc musze uprzedzić że nie jest to gra dla każdego, bez zagłębienie się w fabułe (i dobrej znjomości języka Angielskiego) gra może wydawać się komuś nudna. No i te elemnty zręcznościowe czasem troszke irrrytują... score: 11/10
Czas dodania: 13.12.2005, 13:49
Właśnie przeszełem tą gre i poprostu nie potrafie wziąść sie w garść, wciąż zbieram szczene z podłogi która zawzęcie opada. Krótko mówiąc. Gra jest poprostu BOSKA, jedna z lepszych jakie w życiu grąłem. Grając w nią nie mogłem nie zauważyć iż wiele elementów jest czerpanych całymi garściami ze sławnych hollywoodzkich produkci, i bardzo dobrze! Chyba głównym filmem który służył za przykład jest "Matrix", mianowicie podobne są zasady walki i to jak Luke się porusza, wogóle sam bohater jest tajemniczy, mroczny i bardzo spokojny od początku do końca podobnie jak Neo, także jego (Luka) życie było bardzo podobne do tego z Matrixa, mianowicie zagrzewał sobię spokojną posadkę w jakimś tam biurowcu aż tu ni z tego ni z owego zostaje obrońcą ludzkości. Zauważyłem też nawiązanie do "Milczenia Owiec" a klimat jest bardzo podobny do tego jaki udzielił mi się kiedy oglądałem film "Seven" i to już powinno znaczyc o wielkości tego dzieła... Musze pochwalic również twórców postaci "Carli" ponieważ do złudzenia przypomina mi ona piękną Angeline J. ;) i ma naprawde wspaniale podłożony głos (można sie zakochać :D), mógłbym tak pisać bez końca, poprostu polecam choc musze uprzedzić że nie jest to gra dla każdego, bez zagłębienie się w fabułe (i dobrej znjomości języka Angielskiego) gra może wydawać się komuś nudna. No i te elemnty zręcznościowe czasem troszke irrrytują.
A co robię teraz?? Gram jeszcze raz, od nowa...
score: 11/10
Czas dodania: 05.01.2006, 19:48
Wlasnie skonczylem grac w ta gra. Ale jednak sa dwie wersje jej: Amerikanska i Europejska. Ta druga jest o wiele gorsza graficznie w porownaniu z ta pierwsza. Oby dwie wersje sa ciekawe ale wyglad jest prawie kompletnie inny i dlatego Europejska jest o wiele gorsza od Amerikansiej.
Czas dodania: 26.01.2006, 01:52
ludzie help me !!!!!!! giera super ale mam problem :(( gram lucasem kane'm jestem w biurze banku lub czymś podobnym.Bohater ma jakieś haluny,pojawiają sie jakieś potworki śmieszne i mam sobie przed nimi uciekać no i zawsze na koniec gdy jeden potworek na mnie zeskakuje nie umiem przed nim uciec , za wolno naciskam te kolorowe knefle czy jak. przed chwilą zaś próbowałem no i znowu ;/ non stop ten potworek na mnie spada...i zaś od nowa ;/ ludzie heeeelpppppp!!!!!!!!
Czas dodania: 26.01.2006, 14:52
ehh zmęczyłem to hehe.. zczaiłem co i jak :P posta wczesniej nie było :PP pozdro
Czas dodania: 05.02.2006, 13:13
czy byłby ktoś tak łaskawy i powiedział mi jak sprawdzić w grze wjakim czasie przeszło sie gre itp detale bo nie potrafie tego znależć
Czas dodania: 06.02.2006, 08:54
Domyślnie prawym ctrl masz takie menu :) W konfiguracji jest to PDA a gierka jest nieziemska po prostu odlot..ostatnio zadna gra mnie nie potrafi wciagnac a ta gra ? wow..i to jeszcze przygodowka ktore omijam :D nice
Czas dodania: 26.02.2006, 11:45
SUPER GIERA !! Boska fabula, mozliwosc grania 3 postaciami, genialne scenki zrecznosciowe (nawalanka lucasa z "tym zlym" wymiata). Dodatkowo swietna muzyka i ladna grafa. Wszystko to sprawia ze gry nie mozna ominac. Goroco polecam !
Czas dodania: 17.03.2006, 00:40
Gra REWELACYJNA.. strasznie wciągająca.. jak raz usiadlam przed kompem to wstalam jak juz skonczylam (gralam chyba do 5 w nocy:)) Oprocz sterowania (ktore jest po prostu na poczatku troche upierdliwe, ze sie tak wyraze) nie moge jej po prostu nic zarzucic..
Czas dodania: 08.04.2006, 12:47
Gra jest SUPER Wciąga na MAXA Lepszej Przygodówki nie widzialem kazdy musi miec tą gre !!!!
Czas dodania: 25.04.2006, 13:39
Fahrenheit to najlepsza gra na świecie! Pozycja obowiazkowa dla kazdego! Do dzisiaj nie moge sobie wybaczyc ze juz ja skonczylem. WYPAS!!!!!!!!
Czas dodania: 29.08.2006, 11:47
Strasznie pozno o niej pisze,ale bardzo dlugo lezala na szafie...Zaczalem grac ale sie wkurzylem i ja usunalem.Ale 4 dni temu ja zainstalowalem i naprawde jest to chyba najlepsza przygodowka w jaka gralem.Poprostu swietna.Akcja,klimat,zagadki,te kombinacje klawiszy!!!I jeszcze niesamowita walka z Oracle!!!WOW!!!PO PORSTU MIOD!!!Wiecej takich gier i wielkie slowa uznania dla firmy Atari!!!
Czas dodania: 14.11.2006, 11:37
Fahrenheit to najlepsza gra, w jaka gralem!!! Niesamowity klimat!!! Pierwszy raz tak bardzo utozsamilem sie z kierowana przeze mnie postacia (Lucas)!!! Smutno mi bylo gdy ja skonczylem :/ Szkoda ze ta gra nie jest dluzsza :/ Tak lubie ta gre ze przeszedlem ja juz 2 razy, kto wie moze przejde i trzeci raz??
Pozdrawiam wszystkich
Czas dodania: 14.11.2006, 11:40
Zapomnnialem dodac, ze gra ma swietna fabule!!! Muzyka tez jest swietna, buduje atmosfere podczas rozgrywki!!!
Polecam ja kazdemu!
Czas dodania: 02.02.2007, 07:32
W roku 99' młody i uroczy Maria Keppler przeżył swoją największą przygodę, która na zawsze zmieniła jego życie. Wszystko zaczęło się od tego, że pewien tajemniczy blondyn poprosił go o pomoc w roziązaniu nietypowej dosyć sytuacji. Nazywam się Maria, i możecie mi wierzyć albo nie... byłem w miejscach w które większość z Was nie wierzy, poznałem ludzi których zdaniem wiekszości z Was nie ma... przygoda była dziwna i niebagatelna, gra nazywała się Omikron, a jej pomysłodawcą był David Cage. Doskonała grafika, niezła fabuła i muzyka Davida Bowie.... któryś z tych czynników musi działać... na mnie zadziałał David Bowie... rok później zacząłem męczyć utwory z płyty Hours... Bowiego (Utwory ze ścieżki do Omikrona)... 2 lata póxniej zacząłem śpiewać na scenie... a dzisiaj, co tu ukrywać....jestem gwiazdą światowego szołbiznesu ;) Nagle mozolnie zaczynają docierać do mnie informacje o nowej przygodzie Cage'a. Wedle filozofii Murphy'ego- pomyślałem sobie, usilnie próbując wygrzebać z szarych zakątków mojej krótkiej, lacz głębokiej pamięci owo trudne obcojęzyczne nazwisko na M.- skoro mnich-mentor Cage sprawił, że gdy przeszedłem Omikron stałem się fanem Davida Bowie, to gdy przeżyję następną przygode spod jego pióra, wówczas Bowie stanie sie moim fanem...d***... Bowie cały czas rwie włosy z głowy i wywija stanikami na koncertach Pet Shop Boys. Czas jednak niecofliwym bywa... grę przeszedłem i rad byłbym troche o niej opowiedzieć. Na samym początku rozgrywki (Tutorial) David Cage osobiście uderza w uczucia spragnionych przygód licealistów dokładnie tym samym stwierdzeniem co w Omikronie..."Wkraczasz w prawdziwe życie"... zabrakło tylko "Jeśli popełnisz błąd, musisz ponieść jego konsekwencje". Potem wdrażani jesteśmy w tajemniczą historię... Tak jak każda prawdziwa przygoda, tak i ta rozpoczyna się w kiblu. Nie chcę Wam zdradzać fabuły, bo to ona jest kwintesencją tej gry i każdy najlichszy nawet domysł o tym co za chwilę sie wydarzy popsuc może zabawę. Jako siódma woda po goebelsie moja faszystowska rządza porządkowania spraw każe podzielić mi tę jakże długa i nie na temat do tej pory wypowiedź na kilka ważnych podpunktów.
1. Grafika: Strona wizualna Fahrenheit'a nie powala na kolana... jest bardzo ładna ale odrobine toporna... troche jak FSO 1500...które w przeciwieństwie do grafiki Fahrenheit'a nie jest nawet ładne. Perfekcyjnie dopracowaną wydaje się być w grze dynamika postaci, które poruszają sie z gracją godną najprzystojniejszych z ministrów. W przeciwieństwie do Omikrona nie ma tu pypciów typu wzajemne wkładanie sobie reki do głowy, kręcenia rękami o 360 stopni w każdym z możliwych kierunków świata. Jest natomiast para z geby, namiętne trzepanie rzesami i krecenie tyłkiem. Najbardziej przykuwającą moją uwagę było to, że pewna z Afropostaci w grze porusza się nawet w rytm funkowej muzyki w tle... robi to fajne wrażenie... człowiek czuje się wtedy jak wtedy gdy idzie z łokmenem na uszach prosto z pozytywnych wyników z najgorszego z beznadziejnych egzaminów... lub jak ten wychudzony wypłosz na teledysku Bitter Sweet Symphony. Jeżeli chodzi o artystyczne podejście do wizualnej strony gry to w porównaniu do Omikrona nie ma go w ogóle. Lokacji jest dość dużo, ale żadna z nich nie mogła by być inspiracją nawet dla projektanta filharmonii łódzkiej, pałacu kultury, czy innych przybytków architektury współczesnej, która w żaden sposób nie nawiązuje do niczego...bida. To samo z wnetrzami... nuda, banał, nie ma stylu, nie ma pomysłu... nie bedzie napiwku. Ostatnie dwa zdania możecie potraktowac jako zboczenie architekta i na "3" o nich zapomnieć... 1...2...3. Na modzie znam się tak sobie, ale nie znajdziecie tu ekscentrycznych kreacji z Omikrona. swetry, dżinsy, marynarki, sutanny i prawie futurystyczne mundury policyjne... Mam wrażenie, że przy Fahrenheicie siedziało troche mniej młodych artystów z pomysłami niż przy Omikronie. Jeżeli denerwują Was moje ciągłe nawiązania do pierwszej opowieści Cage'a... to znaczy, ze w nią nie graliście... a za to WY powinniście przepraszać :)
2. Świat: Świata w Fahrenheicie zwiedzimy tyle, ile raczył nam pokazać nam autor. Oprócz pobuszowania po mieszkaniach kilku z postaci, możliwości pogrania na gitarze elektrycznej (co do postaci bankiera Lucasa pasuje jak zeznanie podatkowe do gwiazdy rocka). Telewizor włączamy wtedy, kiedy chce tego David Cage, Muzykę (z wyjątkiem mieszkania Lucasa) wybiera nam David Cage... ogólnie david Cage rządzi.
3. Rozgrywka. Gra jest liniowa... kilkuliniowa, ale zawsze liniowa. Nie zabolało mnie to bardzo, bo czasami lubie, gdy ktoś poprowadzi mnie za rączkę. Alternatywy sa. Niektóre mają wpływ na rozgrywkę, niektóre nie. Gra polega przede wszystkim na prowadzeniu rozmów wybierając słowa kluczowe z menu... co momentami bywa drażniące... bo na przykład do wyboru mamy opcję "Janek Baranek" po czym mając na myśli zapytanie czy rzeczony Janek Baranek jest skłonny do morderstwa, podczas gdy po kliknięciu bohater pyta: "Czy to prawda, że Janek Baranek jest g***em i jeździł na rowerze w stanie udowodnionej mu nietrzeźwości?" nie jest to jednak problem nie do zapomnienia. Drugi tryb w jakim przyjdzie nam pokonywać kolejne etapy, to tryb refleksowo-fizycznie upadlający. Pamiętacie automaty, w których trzeba deptać pola które się zaświeca? Na tym to polega. Jak się uda, to pohater robi matrixowy unik na prawo przez lewą noge unikając kolizji z nadlatującą lodówką, jak nie robi dokładnie to samo nie unikając kolizji z pedzącym aparatem telefonicznym. Trzeci tryb to jak najszybsze przyciskanie prawego i lewego kursora na przemian. Wszystkie te trzy tryby tworza stworzoną, lub nazwaną tylko przez Cage grę typu Interactive Drama, czyli filmu w którym bierzemy udział.
4. Fabuła. Fabuła Fahrenheit jest na początku niesamowicie wciągająca.... jest lepsza niż w Omikronie. Nie przypominam sobie momentu, który zirytował mnie bardziej niż wyniki ostatnich wyborów. Jest jeden moment w którym złapałem się za czoło ze stosownym przyklaśnięciem... jest to fraza "ajlawju" wypowiedziana przez jedną z postaci, lecz nie jestem pewien czy wynika ona z mojej wrodzonej nieczułości, czy z tego, że owemu przyklaśnięciu towarzyszył odgłos powietrza obijającego się między ściankawi wewnętrznej strony mojej czaszki. Wielkich wpadek nie ma. Jak na grę, pod względem fabuły Fahrenheit stawiam na pierwszym miejscu... nie chciałbym jednak znaleźć sie kiedykolwiek w kinie na filmie o tym samym scenariuszu... Ale same moje dywagacje na temat tego, że można by zrobić film na podstawie gry przygodowej powinny być dla Cage'a ogromnym komplementem... póki co czekam na następną grę.
5. Dźwięk+ Muzyka. Dźwięk jest w porządku. Wszystko brzmi tak jak powinno. Głosy pasują do postaci, narracja w języku angielskim jest bardzo dobra, w niemieckim też niezła, w hiszpańskim jednak trochę sztuczna. Muszyka... heh... mam pisać jak długo płakałem, że nie ma Davida Bowie?...lepiej nie, bo do tej pory mam opuchnięte oczy. Muzyka, której słuchał główny bohater Lucas to dla mnie muzyka niezrozumiała (zespół nazywa się Theory of a Deadman)... mam jednak mnóstwo znajomych fanów Limp Bizkit etp., którzy byli by zachwyceni muzycznym gustem Lucasa. Druga Bohaterka słucha czilałtu... dany był nam przez ojca Cage'a niestety jeden tylko utwór pt. "Sandpaper Kisses" Martiny topley-Bird. Pasuje do postaci seksownej pani detektyw przechadzającej się w stringach po sypialni. No i w końcu mój afroulubieniec Tyler, który słucha muzyki najbliższej ostatnio memu uchu... aż mi wstyd, ale nie jestem w stanie rozpoznac wykonawców muzyki, którą Miles puszcza sobie na winylach w mieszkaniu, brzmi jednak jak James Brown, Joe Tex i Dyke And The Blazers. Super... mocne uderzenie. Muzyka pojawiająca się w tle to symfoniczno-elektroniczne kawałki pasujące do klimatu gry.
Podsumowanie. Grajcie ludzie we farenheita. Dobra gra je to. Pamiętać trzeba, że nie jest to jednak przygodówka... jest to ekscentryczny pomysł na gry nowej generacji nazwany wzniośle Interactive Drama. Grę da się przejść w 4 dni sesji egzaminacyjnej. Fuzja między filmem a grą. Jeżeli chcecie traktowac Fahrenheita tylko jako grę, to pograjcie w Bombermana, albo Blockout (ew. Tetris 3d), jeżeli traktowac chcecie jako film to idźcie do tej wypożyczalni video na rogu co do niej nikt nie chodzi i weźcie film spod plakietki mega-hit (Video, nie DVD). David Cage jest w połowie drogi do połączenia techniki komputerowej ze sztuką filmową.... skończy chłopak sześćdziesiątke to zrobi grę, którą ocenię 10/10 pkt. Fahrenheit'a oceniam 9/11.Sedecznie polecając mimo marudzeń powyżej opisana grę przepraszam Was filutki moje za błędy stylistyczne i ortograficzne które ew. popełniłem... godzina już wczesna...Kocham Was, do zobaczenia przy następnym przejściu. ;)... chiba się narąbałem...yp...
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...