Starsky & Hutch

15.09.2003 00:09 | Autor: Michał Zacharzewski

Oni to mają fryzury... Zupełnie jakby urodzili się w epoce dzieci kwiatów i już w kołysce nawąchali się takiej porcji konopi indyjskich, że jeszcze w epoce przedszkolnej lekko się zataczali. Ale cóż - takie są losy bohaterów seriali telewizyjnych sprzed dwudziestu, trzydziestu lat.

Więcej na temat:
Starsky & Hutch

  • Developer: Empire Interactive
  • Dystrybutor PL: Cenega Poland
  • Premiera PL: 0000-00-00
  • Platformy: PC PS2 GC
  • przejdź do karty gry
Oni to mają fryzury... Zupełnie jakby urodzili się w epoce dzieci kwiatów i już w kołysce nawąchali się takiej porcji konopi indyjskich, że jeszcze w epoce przedszkolnej lekko się zataczali. Ale cóż - takie są losy bohaterów seriali telewizyjnych sprzed dwudziestu, trzydziestu lat. Nie tylko Starsky and Hutch zresztą. Wystarczy włączyć któryś z pierwszych odcinków legendarnej Dynastii, by zaszokować współoglądaczy tweedowymi garniturami, najlepiej z koszmarnymi łatami na łokciach. Jeszcze lepiej odpalić oryginalne Aniołki Charliego, gdzie trzy brzydkie jak nieszczęście kaczątka rozwiązują zagadki kryminalne i walczą z okropnymi bandytami... Na ich widok każdywspółczesny, szanujący się mężczyzna ucieknie z wrzaskiem sprzed telewizora, a przecież za Farrah Fawcett szalał co drugi gach. Albo Karl Malden i Michael Douglas! Ci też byli nie teges. Dziś takich detektywów pierwszy lepszy Murzyn wyśmiałby za rogiem. A wtedy? Twardzi byli.


Serial Starsky and Hutch leciał w amerykańskiej telewizji pomiędzy rokiem 1975 a 1979. Opowiadał o dwóch detektywach, którzy ścigali przestępców bardzo festyniarskim Fordem Torino. Wóz był czerwony i należał do Starskiego, nieco ponurego i lekko kopniętego postrzeleńca, mającego wielu przyjaciół w najnędzniejszych dzielnicach miasta. Hutch, blondyn, a zarazem osobnik dużo lepiej wykształcony, doskonale strzelał i miał dar przekonywania. Potrafił wniemczyć się bez zaproszenia nawet do najlepszej knajpy!


Gra Starsky and Hutch pojawiła się na najważniejszych konsolach oraz na pecetach w czerwcu, a już wkrótce trafi do Polski. Zobaczysz w niej blisko 100 mil kwadratowych Bay City, przyzwoitą trójwymiarową grafikę, potężne, nieco kartonowe samochody oraz silnik Renderware, znany m.in. z GTA: Vice City, polskich Skoków narciarskich 2003 czy zapowiadanego na późną jesień Mall Tycoon 2. Inną gwiazdą programu jest Havok, zespół procedur odpowiedzialnych za fizykę otoczenia, którego nieco bardziej zaawansowaną wersję zobaczymy w Half-Life 2 i Painkiller.


W grze wcielasz się w Starskiego. Mkniesz ulicami miasta, siedząc za kierownicą rozmaitych szybkich samochodów rodem z lat siedemdziesiątych. Spokojnie obserwujesz otaczające Cię budynki, stojące przy drodze latarnie, jakieś śmietniki, sklepy, palemki, skrzyżowanka. Od czasu do czasu w pobliżu pojawiają się rozpędzone wozy miejscowych bandytów. Starasz się trzymać blisko przestępców, gdyż wtedy Hutch będzie mógł sobie do nich postrzelać. Każdy celny strzał jest na wagę złota. Jeśli jednak uruchomisz grę w trybie dla dwóch graczy, Twój kumpel przejmie od Hutcha pistolet i to on będzie walił w przestępców. Ważne, by robił to dobrze. Chodzi bowiem o wiszące po bokach ikonki, dające Ci lepszą broń, turbodoładowanie czy inny gadżet do pojazdu.


Ciekawym elementem zabawy jest tzw. oglądalność. Starsky and Hutch to, jak wiadomo, serial, a w branży telewizyjnej liczy się popularność. Im lepiej jeździsz, im bardziej efektowniej Twój partner rozwala przestępców, im więcej skoków z napotkanych ramp wykonujesz, tym więcej ludzi zasiada za odbiornikami. Czeka Cię zaś osiemnaście odcinków podzielonych na trzy sezony...


Gra może nie błyszczy tak jak Need for Speed: Underground, ale i tak zapowiada się interesująco. Oby nas nie zawiodła! Komputerowe Aniołki Charliego były żenujące...
dodaj swoją opinię

Opinie (0):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Ten materiał nie ma jeszcze opini. Masz okazję by Twój głos pojawił sie tutaj jako
pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

przejdź do forum wszystkie opinie (0)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...