Kingdom Under Fire

22.06.2000 00:06 | Autor: Michał Zacharzewski

Więcej na temat:
Kingdom Under Fire

  • Developer: Phantagram
  • Dystrybutor PL: CD Projekt
  • Premiera PL: 0000-00-00
  • Platformy: PC
  • przejdź do karty gry
Phantagram - koreańska firma, która wypuściła na świat "Zyclunta", znanego też jako "Blade Warrior" - pracuje właśnie nad dwoma tytułami. Jednym z nich jest "Shining Lore", sieciowy chat graficzny noszący w sobie cechy gry RPG. Drugim - "Kingdom Under Fire", gra będąca elementem walki o dominacje nad polskim ryneczkiem legalnego oprogramowania.


Czemu? Otóż Play-It miał ów tytuł w swych planach wydawniczych. Potem "Kingdom Under Fire" znikł z nich, by pojawić się u CD Projekt. Ktoś rozpuścił przy tym plotkę, jakoby rzeczona firma przejęła od tej pierwszej dystrybucję produktów Gathering Of Developers w Polsce, w tym właśnie programu Phantagramu. Wyjaśnienia od Play-It przyszły dość szybko. Wynikało z nich, że reprezentowany przez nich potentat rynkowy Take 2 zrezygnował z "Kingdom Under Fire" ze względu na mizerną jakość tegoż. Na dowód przytaczano opinię jednego z recenzentów serwisu Avault, zapowiadającego tą grę jako "nie przełom, a jedynie klon Warcrafta 1". Zrobiło się głośno...

A jak jest w rzeczywistości? O tym dowiemy się jeszcze w tym roku. Na razie prace produkcyjne trwają i nie wiadomo, czym zaowocują. No, może niezupełnie, gdyż miałem okazję zagrać w obszerne (ok. 300 MB) demo przywiezione przez Hubertusa z ECTS. I wiecie co? Gra nie jest przełomem... ale może okazać się naprawdę znośną produkcją.


Zacznijmy od technikaliów. "Kingdom Unfer Fire" jest programem RTS/RPG chodzącym w rozdzielczościach 640x480 i 800x600. Oferuje pełną gamę nowoczesnych efektów specjalnych, począwszy od cieniowania, dynamicznego oświetlenia, alpha-bendingu i mgły na... z lekka płaskich postaciach kończąc. Cóż, niestety, ale autorzy programu zrezygnowali z wykorzystania wieloboków (polygonów) w czasie tworzenia poszczególnych jednostek. Ich celem było stworzenie gry mrocznej i wciągającej, lecz przede wszystkim szybkiej. Zbędna trójwymiarowość obciążyłaby dodatkowo procesor i uniemożliwiłaby zabawę na takim Pentium 120. A tak - będzie możliwa, co prawda z 10-15 fps, ale zawsze. Tak więc właściciele starszego sprzętu będą wniebowzięci, a posiadacze szybszych maszynek... mogą sobie pograć w "C&C: Red Alert 2" czy "Warcraft 3" (o ile Blizzard nie przeniesie go na 2002 rok).

   

Sama historia przedstawiona w grze dzieje się w średniowieczu rodem z gier fantasy. Związana jest ona z 7 rycerzami Xok, którzy przed bodajże wiekiem wybrali się do starego smoka Nible, by wywiedzieć się o źródła potęgi władającego (a właściwie -ych, bo to dynastia) krainą Licha. Po drodze, jeden z nich, Rick, zginął, by już jako Rick Blood, wstać z martwych w wiele lat później. Jak łatwo się domyślić, facet ów drepce obecnie po stronie zła i umarlaków, a jego jedynym pragnieniem jest zapewnienie władzy Czarnej Stronie Magii. Niektórzy z jego byłych przyjaciół ruszą z nim do walki; wśród nich znajdzie się wielki mag Moonlight, organizujący oddziały przeciwko łupieżcy.
Niektórzy jednak ulegną jego sile i wraz z nim przeciwstawią się staremu porządkowi. Sztampa to co prawda, ale czyż sztampą nie była fabuła "Warcrafta 2"?



W "Kingdom Under Fire" pojawią się dwie rasy: Ludzie i Diabły (bo jak inaczej przetłumaczyć słowo Devil?). Samych jednostek będzie 70. Do tego dojdzie 7 bohaterów głównych (takich jak Moonlight czy Rick Blood), 60 czarów, trzy dobra: złoto, żelazo i mana, 40 misji - po 20 na rasę, oraz kilka całkiem długich filmików. Ten pierwszy już widziałem; robi dość dobre wrażenie. Tajemniczy wojownik przedzierający się przez kolejne zasadzki, krwawo rozprawiający się ze strażnikami budzi strach, a zarazem przyciąga uwagę.


Jeśli chodzi o misje, to będziemy mieć do czynienia z 2 ich typami: misjami czysto strategicznymi oraz misjami przygodowymi, czerpiącymi z tradycji gier RPG. Raz będziemy tworzyć oddziały i słać je w bój, a raz zbierać przedmioty, zdobywać doświadczenie, wycinać wroga w pień. Pojawią się potwory, rzucanie widowiskowych czarów, zagadki, w których trzeba będzie ruszyć głową. Po bitwach rozdzielane będą łupy, a walczący, nauczeni w boju nowych sztuczek, staną się szybsi i dokładniejsi, lepiej też się będą bronić.


Na dziś dzień gra wygląda przyzwoicie. Nie wiesza się za często, wciąga, pod wieloma względami odstaje od "Warcrafta 1" (Sorry, Avault, please do not fuck!). Z drugiej jednak strony chwilami na ekranie zbyt dużo się dzieje, człowiek traci orientacje, przestaje kontrolować wojska zatapiające się w morzu ognia i orgii wybuchów. Grafika jest nieco zbyt niewyraźna, zbyt przesycona duperelami, skutkiem czego wątek strategiczny przeradza się w wątek łupaninowy. Pozostaje mieć nadzieję, że zostanie to poprawione w wersji ostatecznej i po premierze zobaczymy coś, co na to zasługuje...
dodaj swoją opinię

Opinie (0):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Ten materiał nie ma jeszcze opini. Masz okazję by Twój głos pojawił sie tutaj jako
pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

przejdź do forum wszystkie opinie (0)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...