Deus Ex

10.10.2001 00:10 | Autor: Alvarez

Z czym się kojarzy na pierwszy rzut ucha miasto Dallas? Ropa, kowbojskie kapelusze, tasiemcowe seriale... otóż to nie wszystko. W najbliższym czasie gracze na całym świecie zapamiętają Dallas jako siedzibę grupy developerskiej Ion Storm. Teksańscy programiści szykują silne natarcie na serca maniaków gier z całego świata..

Więcej na temat:
Deus Ex

  • Developer: Ion Storm
  • Dystrybutor PL: Cenega Poland
  • Premiera PL: 2000-09-23
  • Platformy: PC
  • przejdź do karty gry

     
Z czym się kojarzy na pierwszy rzut ucha miasto Dallas? Ropa, kowbojskie kapelusze, tasiemcowe seriale... otóż to nie wszystko. W najbliższym czasie gracze na całym świecie zapamiętają Dallas jako siedzibę grupy developerskiej Ion Storm. Teksańscy programiści szykują silne natarcie na serca maniaków gier z całego świata. Już wkrótce na rynku pojawią się dwa produkty tej firmy: Anachronox, oryginalne cRPG w świecie hard edge sci-fi, oraz Deus Ex, inteligentna hybryda kilku gatunków. Zapowiada się miodnie!

      Osobą stojącą za projektem Deus Ex jest Warren Spector, postać zasłużona dla rozwoju komputerowej rozrywki. Lista jego osiągnięć jest imponująca - Spector pracował wcześniej w firmie Origin przy legendarnych grach Ultima Underworld 1 i 2, wymyślił i zaprojektował doskonałą serię System Shock, wreszcie przyłożył rękę do wczesnej fazy produkcji Thief: The Dark Project. Jego najnowsze dziecko nosić pewne cechy tamtych rewelacyjnych produkcji - można je w dużym uproszczeniu określić jako połączenie System Shock z Thiefem.

      Deus Ex zrodził się w głowie Spectora już gdzieś w okolicach roku 1994. Wówczas gra miała nosić tytuł "Troubleshooter" i opowiadać o przygodach specjalnego agenta, wzywanego do akcji w miejscach, gdzie nawet CIA i FBI zawiodły. Przez lata pomysł ewoluował i wraz z rozwojem możliwości domowych komputerów zyskiwał na głębi. Fabuła uległa gruntownemu przeprojektowaniu - ostatecznie grę osadzono w realiach dark future, ponurej wizji świata przepełnionego zbrodnią i korupcją, gdzie epidemie chorób i powszechna narkomania są codziennością. Historia traktuje o losach J.C. Dentona, młodego kadeta UNATCO (United Nations Anti-Terrorist Coalition), rzuconego w sam środek intrygi kłamstw i zdrady.

      W założeniach Deus Ex ma w sobie łączyć komputerowe RPG, tradycyjne strzelanki FPP oraz gry przygodowe. Nie ma jednak obawy, że ten skomplikowany produkt okaże się niestrawny dla osób słabo rozeznających się w którymś z tych trzech gatunków. Gra jest bardzo rozbudowana i zbalansowana, przez co program będzie w dużym stopniu "dostosowywał się" do stylu reprezentowanego przez gracza. Struktura Deus Ex jest otwarta -grę można przejść z minimalną ilością walk lub też staczać krwawe boje na każdym kroku. Przykładowo, jeżeli gracz preferuje dynamiczną rzeźnię, będzie mógł jej zakosztować do woli, zaś koszty uleczenia zwiększonych obrażeń zrekompensują mu łupy z ciał wrogów. Jeśli zaś gracz czuje się lepiej przemykając się bezgłośnie w cieniu (jak w Thiefie), także będzie mógł skorzystać także z takiej ewentualności.

      W swojej zewnętrznej warstwie Deus Ex wygląda jak zwyczajne FPP - świat gry oglądamy z oczu postaci, do dyspozycji mamy efektowny arsenał broni: pistolety, karabiny, granaty, miotacz ognia, shotgun, wyrzutnia rakietowa, kusza, nóż; jednym słowem, stały repertuar w tego typu produkcjach. Pod wierzchnią warstwą kryje się jednak RPG-owy system sterowania postacią. Nasz bohater będzie opisywany za pomocą sześciu "cywilnych" statystyk (komputery, elektronika, pływanie, medycyna, otwieranie zamków, zagrożenia "środowiskowe") oraz pięciu bojowych, które determinują sprawność posługiwania się daną kategorią uzbrojenia (broń ciężka, pistolety, karabiny, broń prymitywna, materiały wybuchowe). Gracz posiada oczywiście pełną kontrolę nad rozwojem bohatera i może dowolnie przyporządkowywać zdobywane doświadczenie, tak aby rozwijać którąś ze statystyk. Co ciekawe, możliwości rozwoju nie są nieskończone - do maksymalnego poziomu możemy rozwinąć najwyżej cztery cechy. W takiej sytuacji gra już od początku zmusza do obrania, a później konsekwentnego realizowania jakichś założeń dotyczących stylu gry.

      W warstwie interakcji z napotkanymi postaciami, Deus Ex mocno przypomina przygodówki. Gra zawiera ogromną ilość dialogów; każda postać występująca w grze będzie potrafiła komentować następujące po sobie wydarzenia. Sam system rozmów jest dynamicznie modyfikowany - nie zdarzy się sytuacja znana z wielu RPG, iż postać wygłasza tę samą kwestię niezależnie od tego, co się dzieje wokół. Przeprowadzane konwersacje będą mieć decydujący wpływ na przebieg akcji - od tego z kim porozmawiamy i co mu powiemy zależy, czy zaoferuje on nam nowe zadanie, skoryguje już otrzymany quest, itp. Cały schemat fabularny gry jest otwarty - istnieje główny wątek, który wypadałoby ukończyć, ale oprócz niego gra zawiera co najmniej tyle samo zadań pobocznych, w których gracz może do woli poszaleć.

      Deus Ex zapowiadany jest jako śmiały projekt, przekraczający wąskie ograniczenia gatunkowe. Produkt ma dostarczać graczowi wyjątkowe możliwości wyrażenia swoich własnych preferencji w stylu rozgrywki, a w konsekwencji także wyrażenia własnej osobowości poprzez identyfikację z głównym bohaterem i jego działaniami. Pytany o inspiracje, Warren Spector przytacza tak spektakularne tytuły jak Syndicate, Metal Gear Solid, Fallout 2 oraz przed wszystkim Half-Life - przykład gry doskonale zrównoważonej, gdzie twórcom udało się zachować płynność i dynamikę bez uszczerbku dla głębi rozgrywki i fabuły.

      Produkt firmy Ion Storm trafi do sklepów na Zachodzie najdalej za kilkanaście dni. Wiadomo, że Deus Ex nie będzie zawierał żadnych opcji rozgrywki wieloosobowej, jednak jeśli gra odniesie sukces (na co wskazują wszystkie znaki na niebie i ziemi), możemy się spodziewać kolejnych produktów ze świata DX, zarówno dla trybów multi- jak i single player. Na razie jednak poczekajmy, aż na półkach pokaże się pierwsza część sagi Deus Ex. Pozostaje mieć nadzieję, że efektowne zapowiedzi twórców nie pozostaną bez pokrycia.


dodaj swoją opinię

Opinie (0):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Ten materiał nie ma jeszcze opini. Masz okazję by Twój głos pojawił sie tutaj jako
pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

przejdź do forum wszystkie opinie (0)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...