Hiszpania. Piękny kraj! Morze, dziewczyny, dyskoteki, paella & gaspacho, plaże dla nudystów (naturystów?) i Barcelona z Rivaldo w składzie. No i Pyro Studio, znaczy się autorzy Commandos.
BACZNOŚĆ! NADCHODZĄ!
Z pewnością zgodzicie się ze mną, że pierwsza część gry Commandos była u nas wielkim hitem. To niezwykle ciekawe połączenie gry logicznej z RTS-em i zręcznościówką osadzoną w wojennych realiach podobało się zresztą na całym świecie, a więc i w USA, Japonii, Niemczech i Wielkiej Brytanii (łącznie ponad milion sprzedanych kopii). Idąc za ciosem, jeszcze w 1999 roku Pyro wypuściło na świat bardzo dobry dodatek z nowymi misjami, a na rok 2000 zapowiedziało pełnokrwistą kontynuację. Dziś właśnie przyjrzymy się jej bliżej.
Commandos 2 będzie klasyczną powtórką z rozrywki - zaoferuje nam jeszcze raz to samo, tylko że w nowej postaci, z nową grafiką, dźwiękiem i misjami. Sześciu dzielnych komandosów czasów II wojny światowej pojedzie na kolejne akcje, znów będzie się ścierać z wrogiem, sabotować jego obozy, przechylać szalę zwycięstwa na stronę Aliantów. Same zasady gry nie ulegną zatem większym zmianom. Nie będzie budowania baz i zbierania minerałów, nie będzie masowej produkcji nowych jednostek gotowych iść na wojnę. Żołnierzy wciąż będzie niewielu, a każda śmierć skutecznie przybliży nas do końca zabawy, a i nerwów nieco nadszarpie. A to lubimy :).
SPOCZNIJ! GOTUJ SIĘ!
Na dzień dzisiejszy przygotowano 12 misji bojowych przeznaczonych dla pojedynczego gracza. Każda z nich zająć ma około 5 godzin, łącznie więc Commandos 2 przykuje nas na jakieś 60-70 h (jakże to dużo w porównaniu do krótkiego i dość prostego C&C: Red Alert 2!). Akcja przedstawiona w grze dziać będzie się praktycznie rzecz biorąc na całym świecie. Jest to logiczne - wszak II wojna światowa nie na darmo ma przymiotnik "światowa" w swej nazwie - i, co ważniejsze, bardzo pociągające. Oto bowiem rzuceni zostaniemy w niedostępne zakątki Chin, na daleką, przykrytą śniegiem od stóp do głów północ, w rejony wysp Pacyfiku i Japonii, gdzie Jankesi ostro się z Żółtymi trzaskali, a i o Europę zahaczy. Zobaczymy więc zarówno patykowate, zielone u wierzchu palmy oraz drewniane lepianki sprawiające wrażenie "zaraz się rozpadnę", jak i mury europejskich kamienic z połowy XIX wieku, wsparte portami (portalami też) i mostami, a także i połacie skute lodem z uwięzionym potężnym pancernikiem (taki statek, a nie zwierzak rodem z logo Infogrames - nie pomylcie się!) i skromnym namiotem targanym przez wiatr. Każdą misję będzie można wykonać na kilkanaście różnych sposobów, tak więc ich nieliniowość wydaje się być zagwarantowana. Z innych atrakcji warto jest wspomnieć o rozmaitych przedstawicielach fauny (np. widoczny na screenach słoń - takie zwierze z lasu z trąbą zamiast nosa, przypomina trochę tapira, ale jest większe) pojawiających się niespodziewanie na planszy oraz o NPC-ach. W niektórych misjach ich pomoc okaże się być nieodzowna. Co ciekawe, projektując niektóre zadania ludzie z Pyro wzorowali się na filmach "z epoki", bądź głośnych obrazach z Hollywood. I tak jeden z obozów pojawiających się w Commandos 2 ma być repliką prawdziwego obozu, zaś pewna misja zainspirowana jest "Mostem na rzece Kwai" (kto nie widział, ten trąba, niekoniecznie słoniowa, bardziej jerychońska. E... Zaczynam chyba majaczyć).
KOLEJNO ODLICZ!
Trzon ekipy pozostanie taki sam. Wrócą: twardziel Jerry "Tiny" McHale, kierowca Sid "Tread" Perkins", nurek James "Fins" Blackwood, zabijaka Thomas "Inferno" Hancock, snajper Francis T. Woolridge i ulubieniec mas Rene "Spooky" Duchamp. Ich siłę wzmocni trzech zupełnie nowych "gostków" - Paul "Lupin" Toledo, złodziej jakich mało, Natascha, dzielna członkini ruchu oporu, oraz Pies, osobnik poruszający się na czterech łapach i głośno ujadający (kto widział "Czterech pancernych i psa", pewno zaczyna czuć klimat). Komandosi nauczą się wielu nowych czynności, przykładowo przypomną sobie zajęcia na basenie (przy czym Fins będzie górować umiejętnościami nad całą resztą paczki), podstawy złodziejstwa (znaczy się... z łodzi do wody i kraulem na brzeg?) i obsługi maszyn ruchomych. Tryb wielogracza doczeka się zaś kilku nowych form. Pojawi się cooperative, bronienie bazy przed atakiem wroga oraz misje na czas.
BACZNOŚĆ! NA GRĘ PATRZ!
A co z techniczną stroną projektu? Cóż, Commandos 2 jest młodszy od 2 lata od swojego pierwowzoru i ów upływ czasu będzie widoczny... przynajmniej w polu "wymagania sprzętowe". Całość ma wyglądać podobnie, jeno lepiej. Kilka trybów graficznych (od 640x480 do 1024x768), wiele ujęć kamery, trójwymiarowe obiekty tworzące świat gry, znacznie ulepszona AI Niemców (choć z drugiej strony Commandos 2 ma być łatwiejsza od oryginału), wreszcie poprawiony interface programu, a więc sterowanie - to tylko niektóre z zalet nowej wersji programu. Zmieniony zostanie też dźwięk; ten nowy ma być bardziej trójwymiarowy, automatycznie kojarzący się z epoką i atmosferą danej misji. Jednym słowem zmiany powinno się dać odczuć, o ile nie okaże się, że zapowiedź sobie, a gra sobie...
MARSZ!
Jeśli zastanawiacie się w tym miejscu, czy nowa gra Pyro odniesie sukces to tracicie czas. Sukces będzie miał miejsce zgodnie ze świętym prawem sequelu. Zastanawiać się można jedynie, jak wielki będzie i czy nasze notowania listy przebojów WIG 10 znów ugną się pod karcącym palcem Hiszpanów. Oby!!!
Zapowiedź
- Commandos 2: Ludzie odwagi
- PC
Commandos 2: Men Of Courage
10.03.2001 00:03
Więcej na temat:
Commandos 2: Ludzie odwagi
- Developer: Pyro Studios
- Dystrybutor PL: Cenega Poland
- Premiera PL: 2001-10-02
- Platformy: PC
- przejdź do karty gry




