Zapowiedź
- Call of Duty
- PC
Call of Duty
31.10.2003 00:10
Więcej na temat:
Call of Duty
- Developer: Infinity Ward
- Dystrybutor PL: LEM
- Premiera PL: 2003-12-05
- Platformy: PC N-Gage
- przejdź do karty gry
Pisząc poniższy suplement do pierwszego spojrzenia na Call of Duty, postaram się, by myśl Winstona była mi przewodnią. Mieliście zapewne przyjemność czytać już o grafice, realizmie, niesamowitym klimacie. To, co Wam teraz prezentuję, to uzupełnienie dotyczące miejsc, jakie przyszło mi zobaczyć w pełnej wersji gry. Oczywiście nie należy tego traktować jako recenzji, gdyż nie na tym polega zabawa w pierwsze spojrzenia…
Akcja gry rozpoczyna się w 1942 roku, w obozie szkoleniowym w Toccoa, w stanie Georgia. Znaleźliście się w tworzonych po raz pierwszy w armii amerykańskiej oddziałach spadochronowych. Przed Wami krótki, lecz obowiązkowy trening, który zapozna Was ze sterowaniem i uzbrojeniem, jakie będziecie posiadali na wyposażeniu. Waszym pierwszym zadaniem będzie rozpoznanie na tyłach wroga we Francji, w czasie gdy Wasi koledzy będą lądować na plażach w Normandii. Operacja „D-Day” właśnie się rozpoczęła.
Nie chcę się wdawać w szczegóły, ale muszę od razu wspomnieć o tym, że w stosunku do poprzedniej wersji znalazłem tu sporo poprawek zarówno graficznych, jak i w kwestii AI przeciwnika. To, co wtedy wydawało mi się łatwe, tu przychodziło czasem z trudem. W pierwszych misjach stajemy po stronie wojsk amerykańskich, a obszarem działań jest Francja. Niestety brakowało mi tu odrobiny wsparcia ruchu oporu (choć skutecznie zastępowało je wsparcie wywiadu). Odczuwałem to przed każdą poważniejszą misją.
Fani serialu „Kompania Braci” (tym, co nie widzieli, serdecznie polecam) znajdą tu kilka odnośników do filmu (misja z wysadzeniem stanowisk artyleryjskich i nie tylko ta zresztą). Kiedy już dokonacie szaleńczych przepraw samochodem do sztabu, okaże się, że czekają na Was Alpy od strony Bawarii.
Misja uwolnienia pewnego Angola z jednostek spadochronowych, będzie stanowić ciekawe wyzwanie dla osób lubiących walki w zamkniętych pomieszczeniach. Przygotujcie się jednak na niespodziankę, ten wąsacz ma kolegę zapudłowanego w obozie jenieckim, do którego także musicie zawitać. Autorzy chcieli Was trochę zmobilizować i zachęcić do działania, stąd dodali tej misji pikanterii ograniczając ją w czasie. Od momentu gdy zawyją syreny alarmowe, na terenie obozu robi się dość tłoczno, a czas płynie nieubłaganie… Kiedy już skompletujecie brytyjskich przyjaciół, czeka Was zabawa na jednym z mostów w Holandii. Wiadomo, trzeba je zdobyć i zabezpieczyć tak, by umożliwiały przerzucanie jednostek alianckich w stronę frontu. Czy łatwo jest zdobyć taki most? Nie ujawniając szczegółów stwierdzić trzeba, że łatwiej zdobyć, lecz trudniej się nań utrzymać. Kiedy już ochłoniecie i łykniecie sobie z manierki, los rzuci Was gdzieś na tyły Niemców, gdzie musicie dokonać sabotażu zapory wodnej.
Oczywiście misja nie należy do dość cichych już od momentu, gdy zaczniecie eliminować obronę przeciwlotniczą. Teraz przed Wami ostatnie, niewielkie zadanie, polegające na ucieczce z kumplami na lotnisko nieprzyjaciela. Zapomnijcie o schematach znanych z innych gier, gdzie celem było rozwalić jak nie niemieckie, to włoskie samoloty. Tu nie ma tak prosto, nie dość, że Wasi kumple muszą ukraść samolot transportowy, to jeszcze trzeba stawić czoła połowie Niemieckiej Rzeszy i natarczywie nadlatującym nad lotnisko Stukasom. Od czego jednak możliwość korzystania ze wszelkiej dostępnej broni.
Nie było łatwo, więc autorzy dla relaksu poślą Was na morze.




