Backyard Wrestling: Don't Try This At Home

01.03.2003 00:03 | Autor: Adam Puchacz

Już od dłuższego czasu nie oglądam wrestlingu. Kiedyś w każdy weekend czekałem do później nocy, by wreszcie na DSFie ujrzeć efektowne akcje swoich idoli, przerywane reklamami agencji towarzyskich. O tej dyscyplinie przypomniałem sobie na nowo podczas szpanu na WWF Smackdown!

Więcej na temat:
Backyard Wrestling: Don't Try This At Home

Już od dłuższego czasu nie oglądam wrestlingu. Kiedyś w każdy weekend czekałem do później nocy, by wreszcie na DSFie ujrzeć efektowne akcje swoich idoli, przerywane reklamami agencji towarzyskich. O tej dyscyplinie przypomniałem sobie na nowo podczas szpanu na WWF Smackdown! Jednak i to po pewnym czasie mnie znudziło (choć wcale nie tak szybko) zbyt często powtarzającymi się schematami podczas walki i pewną przewidywalnością rozgrywki. Pamiętacie najbardziej chyba kontrowersyjną grę w historii Playstation – Thrill Kill? Jej twórcy powracają z kolejnymi nowatorskimi pomysłami…

Zasadniczą różnicę między BackYard Wrestlig a pozostałymi tytułami z tego gatunku najlepiej oddaje zdanie Marka Acero (ważna persona w Paradox Entertainment – developer): „Całe otoczenie jest potencjalną bronią”. Biorąc pod uwagę, że plansze są naprawdę spore, to i pomocnych zabawek wiele się znajdzie. Krzesła, fotele, znaki drogowe, kosze na śmieci, opony samochodowe – to wszystko możesz rozwalać na głowie swojego przeciwnika. Nawet zwykły samochód może stanowić niezwykle pożyteczne źródło ciekawych atrybutów. Jako że sterujesz DUŻYMI panami, to odrywasz spokojnie drzwi, którymi możesz kogoś równie spokojnie zdzielić. Podchodzisz do bagażnika, rozwalasz blachę, a tam znajdujesz ciężką oponę, którą można wykorzystać w wiadomym celu. Kolejny przykład: starasz się przytaszczyć swojego oponenta w pobliże dachu, z którego chcesz na niego zeskoczyć. Oczywiście nie będzie on biernie czekał, aż łaskawie to uczynisz, jeśli jest w pełni przytomny. Aby zapewnić mu stan ostrego przymulenia, zafunduj mu ze trzy „petardy” w twarzyczkę, złap za szmaty i zaaplikuj „baranka” prosto w stojące nieopodal drzewko. Teraz wystarczy, że popchniesz go w ręce rozszalałych widzów, a oni zajmą się nim na tyle skutecznie, by pozwolić Ci wspiąć się na drabinę i z dachu wykonać upragniony skok wprost na głowę oszołomionego przeciwnika! Mniam, poezja.

Warto także powiedzieć więcej o kibicach, którzy odgrywają dość istotną rolę. Jak napisałem w poprzednim przykładzie, mogą oni pomóc, jednak nie raz się zdarzy, że to właśnie TY oberwiesz od tłumu. Wystarczy, że stosujesz bez przerwy te same ciosy, a ludzie zaczną wyrażać swą dezaprobatę głośnym gwizdem i buczeniem. Jeśli i to nie przyniesie zmiany Twego haniebnego postępowania, widownia użyje mocniejszych argumentów, rzucanych w Twoją stronę, na tyle mocnych, że zwalą Cię z nóg! Oby ten patent sprawdził się w praniu, to może wreszcie unikniemy niechcianych schematów, a obejrzymy więcej finezyjnych zagrań. Niestety nie podano zbyt wielu informacji na temat aren, które autorzy planują zamieścić w produkcie finalnym. Pewne natomiast jest, że tryb kariery nie będzie polegał tylko na ciągłym pokonywaniu kolejnych „sterydziarzy”. Niezbędne okaże się wykonywanie określonych zadań, związanych z wykorzystaniem wszystkich elementów krajobrazu. Hmmm, co na dzień dzisiejszy można jeszcze powiedzieć o tym tytule? Ach tak, nasi fighterzy posiadać będą trzystopniowy system obrażeń każdej części ciała. Siniaki na policzkach, podbite oczy, rozcięte łuki brwiowe, połamane nogi, krwawiący nos czy zadrapania na klacie nieźle obrazują stan naszego zawodnika.

Ciężko przewidzieć, jak całość zaprezentuje się pod względem oprawy A\V, jednak - co możecie zaobserwować na screenach – nie należy spodziewać się fajerwerków graficznych. Czasu jeszcze sporo, bo produkt zapowiadany jest na tegoroczne lato i ukaże się na wszystkich platformach Next-gen. Myślę, że jest na co czekać, bo czuję, że BackYard Wrestling zaoferuje mnóstwo nieskomplikowanej, aracadowej wyżywki.
dodaj swoją opinię

Opinie (0):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Ten materiał nie ma jeszcze opini. Masz okazję by Twój głos pojawił sie tutaj jako
pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

przejdź do forum wszystkie opinie (0)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...