Aliens: Colonial Marines

16.01.2009 00:01 | Autor: Krzysztof Mocek

Więcej na temat:
Aliens: Colonial Marines

„Organizm doskonały. Jego doskonałość strukturalna idzie w parze z jego wrogością. Posiada koncepcyjną czystość: stworzony, by przeżyć, nie ciąży mu sumienie, nie ma żadnych wyrzutów, nie ma żadnych złudzeń moralnych”. Zapewne pamiętacie ten cytat, wygłoszony przez Asha w pierwszej części Obcego. Jest on chyba najbardziej rozpoznawalnym tekstem z całej sagi opowiadającej o wesołych przygodach Xenomorphów. No, może poza pewną niezłą ripostą Vasquez, która jest już wręcz kultowa. Dlaczego go wspominam? No, cóż… jeśli spojrzycie na tytuł tego tekstu oraz przypomnicie sobie, o czym właściwie jest ten portal, bez problemów się domyślicie. Tak jest! Ponad 7 lat czekaliśmy na powrót naszych kochanych facehuggerów, chestbursterów oraz drone’ów na ekrany monitorów i kurde bele warto było czekać!

Wprawdzie zapowiadany Aliens: Colonial Marines to historia przedstawiona jedynie od strony Obcych oraz Marines (Predzio zapewne zapił i przegapił casting, teraz biedny musi czekać kolejne 8 lat na AvP3), ale za to historia niesamowicie rajcowna dla każdego maniaka podwójnych szczęk, smart gunów oraz doprowadzających do nerwowych drgawek pikań w czujnikach ruchu. Pamiętacie mniej więcej fabułę drugiej części Obcego? (Niech mi ktoś napisze, że nie, to zagryzę). Po rozwaleniu mamuśki Ripley wraz z Newt oraz Hixem odlatują w błogim śnie szukać wreszcie spokoju (jak wiemy, nie skończyło się to za wesoło), zostawiając jednak opustoszały okręt wojenny U.S.S. Sulaco gdzieś w przestrzeni kosmicznej nad LV-426. To właśnie na jego sygnał alarmowy odpowiadają USCM (United States Colonial Marines) i czym prędzej przybywają na ratunek, nie mając zielonego pojęcia, o tym co się wydarzyło. Nietrudno się domyśleć, że miast komitetu powitalnego i uradowanej załogi przywita ich przerażająca pustka, ciemne wąskie korytarze oraz… no właśnie. Czujecie ten klimat? Bo ja jak najbardziej. Gdy dodamy do tego, że fabułę tworzą panowie Bradley Thompson i David Wedle, odpowiedzialni między innymi za skrypty do takich produkcji jak Battlestar Galactica i Star Trek: Deep Space Nine, możemy być co najmniej pewni mocnych wrażeń.

Ale dobra, dobra, bo ja się tu ślinię jak kolega Karis na myśl o kolejnym felietonie, a tak naprawdę nie zostało napisane, czym Aliens: Colonial Marines w zasadzie będzie. A będzie to FPS. Właściwie nazwałbym to survival horrorem z pierwszej perspektywy z elementami strzelanki. Powiedzmy sobie szczerze, że gra ta ma przede wszystkim rozbudzić nasze komórki odpowiedzialne za lęk, nie zaś zmęczyć dłoń ciągłym celowaniem. Oddział marines, którym przyjdzie nam zmierzyć się z hordami przerażających Xenomorphów, liczy sobie zaledwie 4 członków (dosyć mało, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę scenerię ich „manewrów”. Trzeba jednak pamiętać, że żołnierze zostali wysłani jedynie ze standardową misją ratunkową i raczej nie przewidywali spotkania najbardziej krwiożerczej formy życia we wszechświecie), ale – co ważne – graczowi przyjdzie się wcielić w każdego z nich po trochu. Standardowo każdy marine będzie specjalizował się w odmiennej technice walki na odległość. Można się domyślić, że będziemy tu mieli typowego żołnierza, machine gunnera, zapewne coś na wzór inżyniera, a może i nawet strzelca wyborowego (na statku się pewnie nie przyda, ale gra przewiduje też etapy w kolonii Hadley’s Hope na słynnym księżycu LV-426, gdzie pierwszy raz Kane zapoznał się bliżej z twarzołapem – to miejsce zresztą też przyjdzie nam zwiedzić). Autorzy zapewniają, że zmiany postaci będą nam towarzyszyć dosyć często, w zależności od sytuacji, w której się znajdziemy. Na nudę więc raczej nie ponarzekamy.

Jeśli już przy żołnierzach jesteśmy, nie można zapomnieć o używanych przez nas zabawkach rodem z filmowej sagi. W grze nie zabraknie nieśmiertelnych już karabinków pulsacyjnych, smart gunów, znanych z finałowej sceny „Aliens” miotaczy ognia M240 czy kojarzonego choćby z AvP2 komputera do hackowania zamkniętych zamków oraz palnika laserowego. Oczywiście nie obędzie się też bez genialnego i kultowego już czujnika ruchu. Każdy, kto zagrywał się w AvP, wie, jak genialny klimat tworzy ta zabawka.
dodaj swoją opinię

Opinie (3):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

julietta2006 2009-08-21 17:10:29

Jestem pewien, że kolega waldemar poprostu pomylił właśnie te gry. Co innego gry z serii Aliens, a co innego Aliens & Predator.

Vasques podciąga się na drążku, a jeden ze stojących i obserwujących ją marines pyta:
-Vasques, pomylił cię ktoś kiedyś z facetem?
-Nie, a ciebie?

Sorki, ale musiałem. Saga o obcym to geniusz najwyższych lotów. I'm love it. Gry osadzone w tym jeżącym włosy na klacie universum również.

Zgłoś do moderacji

guy_fawkes 2009-08-21 15:37:45

Ignorancja nie boli... A w filmowym cyklu o bataliach Ripley z Obcym widziałeś gdzieś Predatora?! Owszem, wszystkie 3 rasy będą, ale w innej grze - Aliens vs Predator.
BTW - granie Predatorem to zabawa. Dopiero próbując utrzymać przy życiu marine'a daje się posmakować klimatu...

Zgłoś do moderacji

waldemar (Gość) 2009-08-21 15:07:34

cooo? niema predatorka hehehee ale jajaaaaaa to nie to nieee nieee nie nie ta zabawa cała zabawa to jest z predatorkiem eeeehh do diabła to tak jak by powiedzieć że się jest gejem i kobiety nie potrzeba eee soorki ale do dupy z tym czymś ot taki to klimatek gry będzie daremne jak dla tych co już w to grali za pierwszym razem ale była jazda niezła a teraz eee coraz gorsze gry robią co za parodia dobrej roboty ...

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (3)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...