gry
newsy
gry Top MMO

Tarzan: Gra Akcji

18.06.2000 00:06 | Autor: Michał Zacharzewski


ETAP 4: STAMPEDE
Słonie w trwodze! Rozpędzone stado gna środkiem wąwozu, a Tarzan ucieka ile sił w nogach. Tu nie może liczyć na żadne haczyki czy ułatwienia - jeno gnać przed siebie, zbierać żetony, banany, literki i części szkicu. Zagrożenia nie stanowią tylko i wyłącznie słoniowe stopy, których nacisk jest skuteczniejszy niż najnowsze walce marki URSUS. Są jeszcze latające kłody, wyrzucone w powietrze pod naciskiem potężnych łap przerażonych zwierząt, jest nosorożec, nie mniej zestrachany co Tarzan, jest rodzina Terk i wreszcie są potężne słupy. Kontakt z nimi pozbawia orientacji na parę cennych sekund... A gnać przecież trzeba!

ETAP 5: COMING OF AGE
Dorósł i zmężniał Tarzan, lecz zdrowego rozsądku mu nie przybyło. Nadal lubi brykać po lesie, niemal codziennie szaleje na lianach i skacze z skarpy na skarpę. Nadal gromi tonami małpiatki, żab nienawidzi, a kociaki rozpędza celnymi rzutami owocowymi...
Małpi król wyprawił się właśnie w dżunglę. Powędrował sobie grzecznie w lewo, schwycił nóż i obrał kierunek przeciwny. Przedostał się przez kładkę, schwycił owoc i żetony, a następnie zrzucił pawiana ze skały. Przeskoczył nad przepaścią i zebrawszy osprzęt przeleciał nad drugą. Tam rozprawił się ze zwierzętami i pomaszerował dalej. Po drodze zauważył wiszący nad ścieżką kołek. Schwycił się go i maszerując gałęzią dotarł do żaby, którą załatwił na cacy. Tuż za nią wisiała sobie literka "T".
Chłopak wrócił na szlak i powędrował w prawo. Odbijając się od kwiatów słonecznika wyzbierał całą masę żetonów. W wąwozie, do którego wskoczył, Tarzana zaatakował nosorożec. Dzielny chłopak odbił się od jego grzbietu i pochwycił banany. Postarał się też, by szarżujący zwierzak rozbił sobie nos o skarpę po prawej stronie. Parę metrów dalej Tarzan zabębnił w podłogę, po czym pochwycił całą masę soczystych owoców oraz literkę "A". Obok spotkał motylka.
Tarzan skoczył na wiszącą przed nim lianę i podciągnął się do góry. Gdy rozhuśtał się i skoczył na lewo, wylądował na gałęzi. Podreptał na jej drugi koniec i podskoczył. Sprężysty konar wyrzucił go w powietrze, tak że chłopak bez trudu zgarnął zgromadzone nad nim żetony. Kolejny mega-skok przeniósł go w okolice jakże cennego szkicu. Zadowolony ze swej akcji Tarzan zeskoczył na ziemię i popędził w prawo. Korzystając z lian przehuśtał się na prawo, gdzie na gałęzi wyrosła sobie literka "R".
Po zejściu na dół chłopak wyzbierał wszystkie żetony i pognał przed się. Wspiął się na skarpę i odparł atak małpki. O jeden sus lewny od niego znajdowała się owocowa kula, którą Tarzan skonsumował. Później popędził w lewo. Pod bananową palmą zaczął walić w ziemię, a przy okazji walczyć z zbiegającymi ze zwyżki małpiatkami. Udało mu się wytrząść całą masę bananów i owoców bojowych. Zadowolony z siebie pobiegł dalej i wspiąwszy się po powalonym drzewie dotarł do parki kociaków, którym pokazał, gdzie zimują afrykańskie raki. Czekała go wycieczka po spiralnym pnączu, po którym sturlały się małpatki. Na szczęście umiejętność skakania zdobyta jeszcze w epoce żłobka pozwoliła Tarzanowi przefrunąć nad zwierzątkami. Dalej czekał na niego motylek.
I znów małpi król ruszył przed siebie. Korzystając z liany wiszącej nad gałęzią, po której się poruszał, dotarł Tarzan do kolejnej części szkicu. Kolejna liana zapewniła mu dostęp do literki "Z". Huśtanie rozbawiło Tarzana do tego stopnia, że wrócił na winorośl i przeskakując z jednej witki na drugą dociągnął do najwyższej gałęzi po prawej stronie. Ruszył przed siebie gromiąc małpiatki. Skacząc z gałęzi na gałąź wspiął się na szczyt drzewa, to jest na gałąź, która dzięki swej elastycznej budowie pozwalała mu szybować niczym bocian z "Seksmisji". Po lewej stronie znalazł Tarzan trzecią część szkicu, po prawej - zestaw bananowy. Dumny z dokonanych odkryć chłopak wrócił w okolice konaru drzewa, na którym się znajdował, po czym przeskoczył na gałąź po prawej. Rozprawił się z małpiatką i na samym końcu drewnianego mostka zeskoczył na dół. Frunąc pochwycił dziesiątki żetonów.
Dalsza droga była prosta. Tarzan wrócił się na lewo, zebrał owoce i monety, po czym popędził przed siebie. Gdy doczłapał się do motyla, wziął rozpęd i skoczył przed siebie. Rozpoczął się szalony surfing, podczas którego nie straszne były napotkane gałęzie czy kociaki.
Gdy małpi władca dotarł do końca przejażdżki, stanął mocno na nogach i odetchnął. Wyczyny tego typu należały do najniebezpieczniejszych leśnych ekscesów i Tarzan był dumny, że mu się powiodło. Zebrał wiec żetony i ruszył w dalszą drogę. Rozprawił się z dwoma złymi małpami, po czym zeskoczył na ubitą, brązową ziemię, gdzie fruwał motylek. Udał się w lewo. Tam napadł żabę, z której po spotkaniu zostały tylko udka, i korzystając z winorośli przeprawił się na drugą stronę przepaści. Tak zdobył literkę "A".
Na prawo od motylka hasał sobie nosorożec. Sprytny Tarzan sprowokował go do przebicia korytarza pod gałęzią znajdującą się na końcu wąwozu. Tam zdobył ostatnią część szkicu i szereg żetonów. Korzystając z pleców nosorożca dostał się na gałąź, gdzie obrzucił owocami wesołe kapucynki. Krótki spacerek zawiódł go do gniazd. Tam chłopak wyzbierał żetony. Rozprawił się też z czarną małpą i zeskoczył na ziemię. W wąwozie po lewej znalazł literkę "N". Po prawej zaś stronie czekała na niego małpka, wąwóz i dwie rozkumkane żaby.
Chwilę później Tarzan zaczął się wspinać. Wspinał się, wspinał, no i wspinał się unikając orłów, poza tym wspinał się i wspinał, aż się wspiął. I zobaczył parasol zwiastujący koniec tej wyprawy. Chłopak odetchnął z ulgą, a może po prostu ziewnął z nudów... w każdym razie postanowił się zdrzemnąć.

ETAP 6: SABOR ATTACK
Sabor zaatakował. Okrutny lampart, morderca rodziców Tarzana, po raz kolejny zapragnął powąchać ludzkiej krwi. Jednak jego przeciwnik był do walki przygotowany. Schwycił dzidę i czekał na atak kociaka. Gdy ten na niego ruszał, Tarzan podskakiwał unikając pazurów zwierzęcia, a spadając na ziemię zadawał potężny cios drzewcem. Po paru zwarciach Sabor zwiał jak niepyszny.
Tarzan ruszył w podróż przez dżunglę. Przeskoczył kolczasty krzak i odbił się od słonecznika. Dzięki niemu zebrał wiele cennych żetonów. Po wyminięciu żab dotarł do powalonego drzewa. Drepcząc po nim unikał ciosów orłów krążących po lesie. Zszedł na dół i przespacerował się w lewo, gdzie prócz żetonów pochwycił literkę "T". Ruszył w prawo. Rozprawił się z pancernikiem, schwycił owoc i przeleciał nad rozpadliskiem. Przeskoczył kolczatkę i stanął oko w oko z potężnym nosorożcem. Chłopak wskoczył nań i poszybował ku górze, ku owocom i żetonom. Później poszedł w prawo i pochwycił szkic. Wspiąwszy się na skarpę przegonił małpę i dorwał się do słonecznika. Przefrunął dzięki niemu na gałąź, z której doskoczył do liany. W efekcie wylądował na dość stabilnej gałęzi. Obrzucił owocami dwie wesołe małpiatki, po czym zebrał literkę "A" oraz nóż. Przypominał sobie przy okazji, że im dłużej skacze na słoneczniku (gnieździe), tym wyżej szybuje. Wracając zahaczył o znajomą już sobie gałąź i wiszące nieopodal banany.
Po prawej stronie znajdowała się pułapka. Tarzan pogonił ciskającą orzechy małpę i przy pomocy bębna dostał się piętro niżej. Schwycił literkę "R" i pobiegł dalej. Skoczył i schwycił się liany, z której przeskoczył na następną. Chwilę później stał już na ziemi obok dobrze znanego mu motylka.
Przegonił dzika i ruszył przed siebie. Rozowocował małpkę i przeskoczywszy nad dwoma krzakami wylądował w rozpadlisku. Podbiegł do przepaści. Rzucił się w kierunku liany. Uważając na orły zebrał wszystkie dostępne znaleziska i pofrunął przed siebie. Tam zaskoczyła go kapucynka do pary z dzikiem. Tarzan rozprawił się ze zwierzętami, zebrał żetony oraz fragment szkicu, a następnie przegonił kolejnego dzika. Wspiął się po skarpie na sam jej wierzch i uważając na orły rozpłatał dziurę w podłożu. Schwycił literkę "Z" oraz żetony i wydostał się na powierzchnię. Podbiegł do motylka i odsapnął.
Po chwili ruszył w dalszą drogę. Zszedł ze skarpy i tam... czekała go niespodzianka w postaci Sabora. Poszło z nim jak po maśle i zadowolony z siebie Tarzan powędrował przed się. Przeskoczył kolczasty krzak i wspiął się na wygiętą gałąź. Zeskoczył na dół i przegonił dzika. Spokojnie schwycił szkic. Wspiął się na konar i popędził w prawo gromiąc wszelkie napotkane zwierzęta. W oddali widział wściekającego się lamparta. Biegł jednak dalej. W pewnym momencie dotarł do przepaści. Wskoczył na lianę i wspiął się do góry. Zebrał skarb w postaci kolejnej części szkicu i skoczył na lewo. Przegonił małpkę, zameldował się u motyla i wyzbierał wszystkie żetony. Parę kroków dalej znalazł literkę "A" oraz kolejną kapucynkę chętną zainkasować owocem. Później przeprawił się przez strefę rażenia nosorożcem i wspiął się na skarpę. Tam spotkał kolejnego rogacza i znowu korzystając z jego pleców wyzbierał wszystkie żetony i inne bonusy. Przed skokiem w dół minął motylka.
A na dole czekał na niego Sabor. I tak rozpoczęło się ostateczne starcie!

ETAP 7: THE BABOON CHASE
Biedna Jane wpadła w tarapaty, Zabrała małemu pawianiątku fragment szkicu, zwierzak się rozbeczał, co zdenerwowało jego rodzinę. Rozpoczął się szaleńczy pościg. Jane biegła, ile sił w nogach, byle tylko uratować swoje życie. Przeskoczyła kotlinę, kolejną przekroczyła drewnianym mostkiem. Nagle chwytają ją silne ręce Tarzana.
Pościg przenosi się na pochyłą gałąź, gdzie chłopak trzymając na swych barkach bezbronną kobietę gnał przed siebie niczym śledź na fali. Nadbiegające pawiany Jane odstraszała parasolem, Tarzan zaś surfował pomiędzy gałęziami zbierając żetony, literki i części szkicu.
dodaj swoją opinię

Opinie (0):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

Ten materiał nie ma jeszcze opini. Masz okazję by Twój głos pojawił sie tutaj jako
pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

przejdź do forum wszystkie opinie (0)
obrazek
Copyright © 1995-2013 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...