Materiał z cyklu:
Styczeń nagradzania

Najciekawsze gry roku - Battlefield 3

18.01.2012 15:01 | Autor: Adrian Dampc

Battlefield 3 oferuje trochę inny model rozgrywek multiplayer niż konkurencyjne Call of Duty. Oto, dlaczego uważamy, że wcale nie gorszy!

Więcej na temat:
Battlefield 3

  • Developer: DICE Studio
  • Dystrybutor PL: Electronic Arts Polska
  • Premiera PL: 2011-10-28
  • Platformy: PC PS3 X360
  • przejdź do karty gry
Nigdy nie lubiłem gier wieloosobowych.

Gdy znajomi zagrywali się w Starcrafta, u mnie tytuł ten powędrował na półkę po skończeniu kampanii. Przy Counter Strike’u spędziłem tylko jeden wieczór. W okresie wzrostu popularności gier przeglądarkowych zastanawiałem się zawsze, po co tracić czas na taką rozrywkę (zgoła odmienne zdanie na ten temat miała dziewczyna uzależnionego znajomego – cieszyła się, że jej chłopak, zamiast szlajać się wieczorami po knajpach, idzie grzecznie spać ok. 23, bo z samego rana musi „wysłać flotę”). MMO? Też zabawa zdecydowanie nie dla mnie.

Dlaczego więc Battlefield 3? Trochę z powodu samej gry, która zapowiadała się ciekawie – nie tak boleśnie realistycznie, jak choćby ArmA, ale też nie wyjątkowo zręcznościowo, jak np. Modern Warfare. Główny powód był jednak inny. To miał być swoisty strzał ostatniej szansy: jeśli Battlefield nie przekona mnie do multi, to już chyba żadnemu tytułowi się to nie uda.

Już na samym początku pojawiły się problemy. Serwery nie wytrzymały popularności gry, więc w dniu premiery sobie nie pograłem. W dniu drugim, po przekopaniu się przez nic niemówiące mi ekrany (Origin? Battlelog? Co to jest?!), udało mi się włączyć grę i... w sumie nic. Wszyscy dookoła gdzieś biegną, przed nosem przejeżdża mi czołg, słychać strzały. Pewnie na wojnie jest podobnie. Dobra, koniec podziwiania przyrody, trzeba się ruszyć. Szybki sprint w stronę zabudowań, nagle słyszę serię z karabinu, tracę równowagę, ekran robi się zamglony i tyle.

Kolejne godziny wyglądały tak samo. Respawn, chaotyczne bieganie po planszy i po chwili dziura w głowie. Stwierdziłem, że może lepiej spróbować np. polatać, lecz po tym, gdy przy starcie samolotu, zamiast podnieść dziób do góry, skierowałem go w dół, uznałem, że z tej mąki chleba nie będzie. W przypadku sterowania helikopterem przeszło mi jeszcze szybciej.

Myśliwce w Battlefieldzie 3. Film w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod tym adresem

Ale wreszcie udało się! Zauważyłem przeciwnika, posłałem długą serię z M4 (po co bawić się w półśrodki, lepiej wypruć we wroga od razu cały magazynek) i na ekranie pojawiło się „enemy killed 100”, triumfalnie obwieszczając moje zwycięstwo. „A jednak się da!” pomyślałem chwilę przed tym, jak sam zebrałem śmiertelną serię od kompana mojej ofiary.

Potem przyszły kolejne lekcje, a wraz z nimi wyciągnięta nauka: frontalna walka piechura z czołgiem nie jest dobrym pomysłem, nawet jak się ma RPG; beztroskie bieganie po otwartym terenie to jak krzyczenie do snajperów: „Tutaj, tutaj jestem! Ciekawe, czy stąd mnie trafisz!?”; prócz karabinu żołnierz nosi też pistolet i kilka innych gadżetów, z których naprawdę warto korzystać. I wreszcie najważniejsze odkrycie – trzeba działać w grupie. Taktyka „na Rambo” może i sprawdza się wśród doświadczonych graczy ze zwierzęcym refleksem, ale nawet taki heros nie ma większych szans z rozgarniętym 4-osobowym zespołem.

Wprawdzie po kilkudziesięciu godzinach zabawy nie jestem żadnym wymiataczem i z pewnością już nim nie będę, jednak poznałem Battlefielda na tyle, żeby czerpać z niego radość. I to wcale nie taką masochistyczną, polegającą na ciągłym zbieraniu ołowiu nieprzyjaciela.

Ale jak to możliwe, że zatwardziały multiplayerowy antagonista nagle wsiąkł w typowo sieciowy tytuł? Powodów jest kilka. Między innymi dlatego, że w Battlefielda 3 da się grać bez małpiego refleksu. Oczywiście ci sprawniejsi mają przewagę, lecz myślenie jest tutaj co najmniej tak samo ważne. Wprawdzie nie ma sensu kreować sieciowego shootera na wielkie wyzwanie intelektualne, ale fakt, że przynajmniej część szarych komórek nie ma podczas zabawy wolnego, jest całkiem przyjemnym doznaniem.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)

Podoba mi się też uczciwe podejście do graczy i ciągłe ulepszanie tej produkcji. W dniu premiery błędów było sporo: średnio działające respawny, latarka o mocy stadionowego reflektora czy celownik IRNV, który dawał zdecydowanie zbyt dużą przewagę na polu bitwy. Wielu twórców zapisałoby sobie podobne uwagi i obiecało, że w kolejnej części może będzie lepiej. Ale nie DICE, które szybciutko wypuściło patch poprawiający większość niedoróbek. Szwedzi wciąż czuwają nad swoim najnowszym dziełem i jeszcze przez długi czas to się nie zmieni.

Pochwalić należy też bezkompromisową walkę z oszustami. Sam zgłosiłem dwóch ewidentnie cheatujących graczy administracji (tak na poprawę humoru po przegranym meczu – od razu robi się jakoś lżej na sercu). Efekt? Po kilku dniach znikli oni z bazy.

Czy więc Battlefield 3 to gra idealna? Na pewno nie. Model zniszczeń – mimo że zrobiony dobrze – nie jest żadną rewolucją. Słabo wygląda też wydawanie drogiego DLC (właściwie niezbędnego, bo dodatkowe mapy są lepsze od podstawowych) chwilę po premierze. Nie do końca jasne jest również, po co do gry wciśnięto na siłę niedopracowaną kampanię dla jednego użytkownika. Jednak te i inne problemy szybko schodzą na plan dalszy, gdy chowając się w gruzach budynku, zastanawiasz się, jak zniszczyć czołg nieprzyjaciela, czy zacięcie bronisz przydrożnej stacji benzynowej, odpierając z kompanami wściekłe ataki przeciwnika.

Czy po Battlefieldzie 3 przyjdą kolejne przygody przeżyte wraz z graczami po drugiej stronie kabla? W tej chwili ciężko mi na to pytanie odpowiedzieć. Dzieło DICE pozostanie jednak pierwszą grą, która wciągnęła mnie w świat multiplayera. A pierwszych miłości się nie zapomina.
Ten materiał należy do cyklu: Styczeń nagradzania Drugi miesiąc tematyczny obraca się wokół pojęcia "nagrody". Oprócz tekstów...

Ostatnie materiały z cyklu

Materiał

Najciekawsze gry roku - Mortal Kombat

31.01.2012 12:01

A było się czego obawiać. Głównymi atutami pierwszej części, obok nieskrępowanej i realistycznej jak na swoje czasy brutalności, był cały szereg rewolucyjnych rozwiązań – fatality, „fotorealistyczna” grafika czy prosty do opanowania system sterowania. Twórcy mieli z pozoru dwie możliwości: albo ubrać...

więcej
Materiał

Poziom trudności – kara czy nagroda?

23.01.2012 16:01

Kochamy gry wideo z wielu powodów. Pozwalają zrelaksować się po ciężkim dniu, niektóre zmuszają do wytężenia szarych komórek, jeszcze inne wciągają w swój świat fantastycznie opowiedzianymi historiami. Co sprawia jednak, że wielu graczy przedkłada swoje ulubione hobby ponad inne formy rozrywki? Nagroda,...

więcej
dodaj swoją opinię

Opinie (11):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

meridian (Gość) 2012-02-17 20:52:01

BF3 najsłabsza z całej serii Battlefieldów . Prawie wszystko mi się w niej nie podoba .Wróciłem do BC2 i tą grę polecam .
Potykasz się o każdy kamyk
Wysiadasz z pojazdu zawsze od strony wroga
Sterowanie helką tragiczne(startuje i ląduje jak zabawka)
Pojazdy wyglądają jakoś tak nienaturalnie (coś na nich wisi)
Grafika - żadne cuda,że nie wspomnę o systemie zniszczeń
Pomysł z battlelogiem - gra się wczytuje i wczytuje i wczytuje ... i nie zawsze odpali
Tej grze brakuje duszy,klimatu
Ech co tu gadać
Pozdrawiam

Zgłoś do moderacji

Krzysztof (Gość) 2012-01-21 05:42:50

Do autora artykułu. To ze gracze zniknęli z listy nie oznacza ze dostali bany, po prostu zmienili nicki. Robią tak po każdej rozgrywce alby nikt nie mógł ich znaleźć. Jedynym dowodem na cheaterow jest nagranie filmu z tym jak cheatuja, wylanie go np. na youtube i w zgłoszeniu podać link do filmu.

Zgłoś do moderacji

budda (Gość) 2012-01-19 14:06:45

singla?!
mw1 miało klimat, black ops nawet
mw3 to jakiś dowcip (mw2 też było tragiczne, ale że pierwszy raz szopkę odwalili to się jakoś z niedowierzaniem, ale grało)
przegięcie na przegięciu, zero udawania, że to nie corridor shooter, AI brak, skrypty debilne
może się podobać najwyżej fanom dnia niepodległości czy innych 2012ych
szukanie na siłę usprawiedliwień dla tragicznej gierki jest delikatnie niesmaczne, trochę jak by poważny krytyk zaczął zachwycać się współczesnymi polskimi komediami
nie dajmy się wkręcić, gry aspirują do miana sztuki (i powinny), więc jako takie je oceniajmy, tworzenie osobnej kategorii dla kina michała b. jest sztuczne (a nawet takie kino da się zrobić ze smakiem)

Zgłoś do moderacji

Bebado (Gość) 2012-01-19 12:50:40

Pod względem singla może i CoD jest lepszy (ale to zabawa na góra 6 godzin) Za to pod względem grywalności w multi BF3 bije CoD-a pod każdym względem. Ogromne mapy, praktycznie nieograniczone możliwości, różne klasy i rola w zespole, no i przede wszystkim zabawa! (choć kupiłem oryginały wszystkich Modern Warfare i BF i nie żałuję)

Zgłoś do moderacji

budda (Gość) 2012-01-19 10:47:41

@franchi
teraz też z drużyną...
w medal of honor nie było drużyny

Zgłoś do moderacji

gracz (Gość) 2012-01-19 09:15:29

mam tszy geteiksy 590 w krosfajer i gra hodzi w ful detalach na moim monitoże za 5 kafli

Zgłoś do moderacji

franchi (Gość) 2012-01-19 08:29:30

wlasnie z tego co pamietam to w CoD od pierwszej czesci biegales z jakas druzyna. wiec nie weim skad Ci sie wzielo to "rambo przeciw calemu swiatu"... ?

Zgłoś do moderacji

budda (Gość) 2012-01-18 23:11:44

"wcale nie gorszy?"
lol, to, że bf od zawsze był lepszy w multi jest "common knowledge"
zresztą... bf to sieciówka od urodzenia, cody wyrosły z singla "rambo przeciw całemu światu" (a w zasadzie nie wyrosły)

Zgłoś do moderacji

rkm87 (Gość) 2012-01-18 20:11:45

BF 3 jest bardzo dobry ale na początku miałem wątpliwości. Dużo lepszy od odgrzewanego kotleta czyli MW3.

Zgłoś do moderacji

fgh (Gość) 2012-01-18 20:09:48

mw3 lepszy we wdszystkim w wersji na pc...

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (11)
obrazek
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska

Proszę czekać - ładowanie treści...