newsy
gry Top MMO
  • Felieton

Eksperymenty w formie gier

24.01.2012 14:01 | Autor: Iga Ewa Smoleńska, gry.wp.pl

Gry indie mają tę swobodę, że często zamiast na różnego rodzaju zawartości, której wymagamy od gier mainstreamowych, mogą koncentrować się na odkrywaniu nieznanych jeszcze gruntów. Z tego przywileju korzysta bez ograniczeń Jonatan Söderström – szwedzki twórca gier.
Jonatan, znany jako Cactus, tworzy niewielkie, niezależne gry od roku 2004. Każda z nich jest wyjątkowa, jednak wszystkie charakteryzuje nieco psychodeliczny aspekt wizualny, który bez problemu pozwala odróżnić je od dzieł innych autorów. Jak sam podkreśla w profilu swojego bloga – głównym celem, jaki sobie stawia, jest tworzenie rzeczy interesujących, czy to poprzez mechanizmy rozgrywki, czy poprzez grafikę. Wiele z jego tytułów to po prostu eksperymenty ubrane w formę gier, w których śmiało łamie znane wszystkim reguły przyjmowanych przez niego konwencji.

Mondo

Cactus stworzył serię Mondo – gier typowo nielogicznych. Chociaż każda posiada w istocie kilka leveli, z których każdy wymaga rozwiązania zagadki, wszystkie zawierają pewien haczyk, dyskwalifikujący je jako gry stricte logiczne. W kilku przypadkach owe innowacyjne pomysły Cactusa przyczyniły się również do głębokiej frustracji graczy, co spowodowało umieszczenie w nowych wersjach cheatów, umożliwiających pominięcie pewnych poziomów. Chciałabym jeszcze zaznaczyć, że narracja w tych grach, mimo niewątpliwej komunikatywności, pełna jest błędów gramatycznych („what have you did?”). Nie jest to jednak fakt, który bardzo przeszkadza w ich odbiorze.

Zdjęcie
Mondo Agency

Seria Mondo składa się z dwóch tytułów: Mondo Medicals i Mondo Agency. Oba pozwalają wcielić się w bliżej nieokreślonego bohatera, który stawia czoła specjalnie zaprojektowanym eksperymentom w pomieszczeniach zawieszonych w czarnej (zdawałoby się wirtualnej) przestrzeni. Obie części zawierają też centralne postacie, dookoła których ogniskuje się fabuła – swoistych narratorów. Każda z nich w miejscu głowy ma ekran, na którym wyświetla się twarz. Mamy z nimi do czynienia w momencie ukończenia każdego z poziomów oraz podczas finału.

Mondo Medicals pozwala stać się częścią badania, którego celem jest pokonanie raka. Postać z ekranem zamiast głowy – jak się wydaje projektant doświadczenia, w którym bierzemy udział – w narracyjnych scenach wprowadza nas w problematykę eksperymentu. Rak, jak mówi mężczyzna, zabrał mu ojca, a on sam poznał istotę owej przynoszącej śmierci choroby. Jak się okazuje, zna też jedyne skuteczne lekarstwo – możemy się o tym przekonać w ostatnim rozdziale gry. Mondo Medicals składa się z ośmiu etapów i jest niewątpliwie pozycją wartą polecenia fanom gier logicznych. Najważniejszą jej innowacją jest przyjęcie konwencji FPP, która jest raczej nietypowa dla podobnych projektów.

Mondo Agency to tytuł dość podobny do Mondo Medicals. Jesteśmy tu agentem, który – z tego, co zdołałam zrozumieć – w pewien sposób służy nieokreślonemu bliżej prezydentowi. Prezydent ten musi zostać uratowany – przed czym? Nie do końca wiadomo, jednak wiąże się to bezpośrednio ze stworzonym sztucznie światem, w którym egzystujemy. Fabuła mówi o maszynie, rzeczywistości, rzeczach niemożliwych i tubylcach. Ciężko o dokładną orientację w owych zagadnieniach, gdyż przekazywane są przez sylwetkę ludzką z czterema kręcącymi się ekranami zamiast głowy. Ponownie musimy sprostać szeregowi zagadek, jednak Mondo Agency zawiera też dużą dawkę elementów zręcznościowych. Z racji tego, że podobnie jak w Mondo Medicals znowu widzimy świat gry z perspektywy pierwszej osoby, nie był to chyba najlepszy pomysł. Łamigłówki wciąż są rzecz jasna do rozwiązania, jednak właśnie w tym miejscu gracze zaczęli się frustrować. Dlatego Cactus umożliwił im zdobycie broni – kwadratowego karabinu jednostrzałowego, dzięki któremu da się rozwikłać kilka zagadek oraz strzelać do tubylców, o których pisałam wcześniej.

Zdjęcie
Psychosomnium

Psychosomnium

Trudno sprecyzować, czym właściwie jest Psychosomnium. Jest to na pewno gra zręcznościowa. Zawiera też wiele elementów logicznych. Ale przede wszystkim jest to chyba interaktywne opowiadanie, które wprowadza kilka istotnych innowacji. Pierwszą z nich jest częsta zmiana bohatera, w którego się wcielamy. Jesteśmy w stanie dokonać tego poprzez uśmiercenie tej postaci, którą w danym momencie sterujemy. Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że Psychosomnium to klasyczna gra platformowa – unikamy przepaści i kolców, po prostu nad nimi przeskakując. Posiada ona jednak wiele rozwiązań, które raczej nie występują w tego typu pozycjach (często zamiast wykonywać skomplikowane i wymagające zręczności manewry, wystarczy po prostu pomyśleć). Gra jest wyjątkowo krótka, lecz na pewno warta uwagi.
dodaj swoją opinię

Opinie (1):

Nick:*
Treść:*
 
Akceptuję regulamin serwisu i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem opinii na stronach internetowych serwisu.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
 
 

Dodana opinia pojawi się na liście za kilka minut

piter2099@gmail.com (Gość) 2012-01-24 15:25:55

Keyboard Drumset Fucking Werewolf ma logo wzięte z TMNT :D

Zgłoś do moderacji

przejdź do forum wszystkie opinie (1)
obrazek

Proszę czekać - ładowanie treści...